Stój, kto idzie?!
Rozróżnić swojego od obcego musi każdy: duży i mały. Od tego może zależeć przeżycie. Bakterie robią to w sposób, który można ująć palindromem: „A kto kiwał psa, spławi kotka”. Choć chodzi raczej o to, by kotka rozpoznać i „spławić” po wojskowemu, a nawet po bolszewicku – sztob ni dychał.
























