Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
2010 rok - komentarze...

2010 rok – komentarze…

To będzie ważny rok. Po pierwsze dlatego, że będziemy wybierali prezydenta. Polacy odpowiedzą na kilka pytań. Ocenią obecnego prezydenta – Lecha Kaczyńskiego. Zobaczymy, ile są warte sondaże i badania opinii publicznej. Większość z nich nie daje Lechowi Kaczyńskiemu szans na reelekcję. Zostało jeszcze sporo czasu na poprawę notowań, a poza tym przed poprzednimi wyborami sondaże także nie faworyzowały tego kandydata.

Wzrost cen

Wzrost cen

Kilogram cukru po 6 zł, benzyna powyżej 5 zł, chleb powyżej 4 zł. Takie ceny niejednego musiały zaszokować. I naturalnym pytaniem, jakie się ciśnie w takich momentach na usta, jest: kto/co za tym stoi? Przyjęło się sądzić, że w takich sytuacjach – jak zawsze – odpowiedzialny jest rząd, i tam też trzeba zgłaszać postulaty. Jednak świat jest nieco bardziej złożony. Od co najmniej 2004 r. na ceny żywności w Polsce większy wpływ ma załamanie pogody w Argentynie niż zbiory w Polsce. Ceny żywności są bowiem globalne, a w Unii Europejskiej ich poziom w znacznej mierze określa poziom cen interwencyjnych. Podobnie jest z cenami benzyny, które determinuje cena ropy na rynkach światowych. Dodatkowo, na obie te wartości ma wpływ też wartość złotego w stosunku do euro i dolara.

Benzyna za 5 złotych już na stałe?

Benzyna za 5 złotych już na stałe?

Trudno o optymizm, jak z tygodnia na tydzień ceny benzyny rosną o kilka groszy. Kiedy w końcu została przekroczona magiczna granica pięciu złotych za litr, powstało pytanie: czy to już na stałe, czy to tylko zjawisko przejściowe? Niestety kilka faktów przemawia za tym, aby przyzwyczaić się do wysokich cen benzyny.

Do ilu  wzrośnie VAT?

Do ilu wzrośnie VAT?

Jednym z ciekawszych wydarzeń tego lata było dość zaskakujące ogłoszenie przez rząd zamiaru podniesienia podatków. Zaczęło się od niewinnych rozważań Michała Boniego, który wśród wielu scenariuszy wymienił wariant podniesienia podatków. Kilka dni później okazało się, że nie jest to jeden ze scenariuszy, tylko scenariusz podstawowy. Należy jednak pamiętać, że proponowana podwyżka VAT o jeden punkt procentowy ani nie podbije istotnie cen, ani nie zahamuje specjalnie wzrostu gospodarczego, ani też nie przyniesie znaczących dochodów do budżetu państwa. Stąd oczywiste pytanie: po co ta podwyżka?

W końcu więcej optymizmu

W końcu więcej optymizmu

W strefie euro w ostatnim kwartale zeszłego roku wzrost gospodarczy był bliski zera, a w pierwszym kwartale tego roku lepiej nie będzie. Co więcej, Niemcy mogą zanotować spadek dochodu w stosunku do poprzedniego kwartału. Nie ma co wpadać w euforię, że w Polsce jest lepiej niż w Niemczech. Dla nas znacznie ważniejsze jest to, aby z kwartału na kwartał poprawiały się perspektywy gospodarcze naszego kraju.

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH