Gala rozdania Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”: 8 i 22 października 2020

Na początku września Kapituła Nagrody Zaufania „Złoty OTIS” podjęła decyzję, że tradycyjna Gala rozdania Nagrody Zaufania „Złoty OTS” – spotkanie środowiska ochrony zdrowia w Polsce – zostanie zamieniona na dwa mniejsze spotkania. Uroczyste wręczanie statuetek odbędzie się 8 i 22 października 2020 o godz. 16.00 w hotelu Sheraton. Laureaci Nagrody Zaufania „Złoty OTIS” to osoby wybitne i nietuzinkowe. Na ich sukces składają się codzienna praca, wytrwałość, dążenie do celu. Serdeczną atmosferą kameralnych spotkań chcemy zrekompensować Laureatom ponad półroczne oczekiwanie na ceremonię wręczenia Nagród Zaufania „Złoty OTIS 2020”.
Michał Lesień - Kolekcjoner gadżetów

Michał Lesień – Kolekcjoner gadżetów

Aktor to człowiek do wynajęcia, który latami pracuje na swoją pozycję w zawodzie. Ja stwierdziłem, że jeśli do 30. roku życia nie osiągnę stabilnej sytuacji, to sobie odpuszczę. Trzeba sobie zapracować na nazwisko, żeby móc utrzymać się z aktorstwa. Mam 35 lat, utrzymuję się z tego zawodu i choć może nie gram głównych ról w serialach, to spokojnie sobie radzę. Oczywiście o stabilizacji nie ma mowy, w tym zawodzie to chyba nie jest możliwe.

Anna Wyszkoni fot. Łukasz Pęcak

Anna Wyszkoni: Jestem pracowitą szczęściarą

Anna Wyszkoni jest jedną z najpopularniejszych polskich wokalistek. Sukces osiągnęła dzięki swojej ambicji i ciężkiej pracy. Mimo wielu obowiązków zawodowych, zawsze ma czas dla tych, których kocha… “Miałam bardzo spokojne, szczęśliwe dzieciństwo: kochającą i wspierającą mnie rodzinę, koleżanki, z którymi bawiłam się czy plotkowałam w ogródku. Ale jednocześnie zawsze byłam ambitna i pracowita, nie sprawiałam rodzicom kłopotów. Taka typowa dobra uczennica. Ktoś mógłby nawet powiedzieć: kujon. Zawsze miałam wiarę w to, że spełnią się moje marzenia. I tak się stało! Od dziecka pragnęłam śpiewać. Pamiętam moje pierwsze próby – zamiast mikrofonu trzymałam w ręku dezodorant. Dziś jestem piosenkarką. Ale najfajniejsze jest to, że nie działałam pod żadną presją, wszystko toczyło się naturalnie.”

Zbigniew Zamachowski - Uroki stadnego życia

Zbigniew Zamachowski – Uroki stadnego życia

Niestety, odczuwam zmiany nastroju związane z jesienią. Gdyby to miała być złota, polska jesień albo tzw. „indiańskie lato”, to ja bardzo poproszę. Do przyjęcia jest dla mnie jesień w miarę ciepła, ze sporą ilością słońca, kiedy są jeszcze widoczne jakieś oznaki życia. Ale jak już wszystko zaczyna obumierać i dzień jest krótki, to niewiele znajduję bezpośrednich radości płynących z tej pory roku. A już kompletnie mnie rozbija moment od połowy listopada do świąt Bożego Narodzenia. Wtedy najchętniej położyłbym się do łóżka, naciągnął kołdrę na głowę – wcześniej najadłbym się czegoś smacznego w dużych ilościach – i obudziłbym się w Wigilię.

Ewelina Flinta - Robię to

Ewelina Flinta – Robię to, w co wierzę

Ewelina Flinta, wokalistka o elektryzującym głosie. Mimo kariery, którą zrobiła w show-biznesie, pozostała sobą – naturalną, szczerą, trochę szaloną dziewczyną z Jasienia. Nie uważa się za gwiazdę, ale zna swoją wartość.
Nie tworzy dla sławy, lecz z pasji, bo muzyka to jej żywioł. Właśnie pracuje nad swoją trzecią płytą.

Marcin Hycnar - Chłopaki czasem płaczą

Marcin Hycnar – Chłopaki czasem płaczą

Z Marcinem Hycnarem, aktorem Teatru Narodowego, laureatem nagrody Feliks Warszawski dla najlepszego aktora sezonu 2007/2008, Pawłem z serialu „Barwy szczęścia” rozmawia Monika Adamczyk.

**Wybrał pan na spotkanie warszawską kawiarnię, w której panuje wyjątkowa aura. Specjalnie?**

Lubię tu przychodzić. Dobra kuchnia, niezobowiązujący podkład muzyczny, a poza tym bliskie są mi klimaty krakowskich knajp (piwnica, poezja śpiewana). Lubię momenty zatrzymania się, zamyślenia. A tu odnajduję taką atmosferę.

**Bohemy?**

Tomasz Zubilewicz

Tomasz Zubilewicz: Niczego nie udaję

Obserwując ludzi doszedłem do wniosku, że nasz naród ma tendencję do narzekania. Pytamy znajomego na ulicy: co słychać? I już zaczyna się marudzenie, litania zmartwień do wysłuchania. A moim zdaniem trzeba próbować budować rzeczywistość na „tak”. Wierzyć, że wszystko zmierza ku dobru.

Do niedawna myślałem, że jestem optymistą. Ale kiedy jakiś czas temu spędziłem dwa tygodnie z kolegą na nartach, zdałem sobie sprawę z tego, jak wiele mi jeszcze brakuje, by naprawdę cieszyć się życiem. A równocześnie jak kojąco działa przebywanie z takim człowiekiem, jak wielki wpływ ma na pozytywne myślenie.

Wojciech Medyński: eksplozja temperamentu

Wojciech Medyński: eksplozja temperamentu

Pamiętam pewną sytuację sprzed lat. Przyjechałem do domu po pierwszym półroczu na studiach i wybrałem się do znajomych. Spotkałem się z jakąś ekipą, pogadaliśmy sobie. Każdy opowiadał, co u niego się dzieje. I ja też opowiadałem, o tym nowym dla mnie świecie, w którym się znalazłem, o tym, że spotkałem Wojciecha Malajkata czy Jana Machulskiego. To są nazwiska, które na każdym robią wrażenie. Wróciłem do Łodzi z przeświadczeniem, że to było bardzo miłe spotkanie. Po jakimś czasie przyjechałem do domu. Od sąsiadki dowiedziałem się, że ci moi znajomi mówili wtedy, że mi totalnie odwaliło, bo tylko przechwalam się opowiadając o szkole, ludziach etc. Kompletnie nie rozumiałem, o co im chodziło. Ale stwierdziłem, że nie będę robił żadnych analiz toku ich myślenia. I do tej pory to był jedyny taki incydent. Uważam, że moi rodzice wykonali kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o moje wychowanie. Między innymi nauczyli mnie szacunku do ludzi, bez względu na to kim są, jaką wykonują pracę i ile mają lat.

Elisabeth Duda - Polsko-francuski mix

Elisabeth Duda – Polsko-francuski mix

Elisabeth Duda, aktorka, konferansjerka, w Polsce znana przede wszystkim z programów „Europa da się lubić” i „Taniec z gwiazdami”. Skończyła studia aktorskie w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi z najlepszymi wynikami na swoim roku i jako pierwszy obcokrajowiec na tym wydziale.

Jacek Kawalec: Patrzę na życie z optymizmem

Jacek Kawalec: Patrzę na życie z optymizmem

Jestem naiwny, przyznaję się do tego, ale… wcale nie zamierzam się zmieniać. Mimo że mam już 48 lat, nadal daję się nabierać w różnych sytuacjach życiowych. Ale niezmiennie patrzę z optymizmem na życie. Mimo różnych świństw, które nas spotykają, trzeba ludziom udzielać kredytu zaufania. Chyba najgorsze, co może nas spotkać w życiu, to cynizm, zgorzknienie. Cały czas nie czuję się spełniony, ale dzięki temu mogę marzyć. Poza tym mam silne oparcie w rodzinie. A dla mnie jest ona bardzo ważna.

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH