Obowiązkowe staże apteczne są korzystne dla przyszłych aptekarzy, ale hamują rozwój naukowy zdolnej młodzieży, która musi czekać rok na rozpoczęcie studiów doktoranckich. Tymczasem zagraniczne instytucje naukowe chętnie wykorzystują ich potencjał.
Nauka języków obcych jest coraz popularniejsza wśród farmaceutów. Głównie wśród tych, którzy wybierają się do pracy za granicę. Jednak znajomość języka obcego staje się koniecznością również w polskich aptekach.
Do momentu powstania Stowarzyszenia Magistrów i Techników Farmacji zawód technika farmaceutycznego nie był uregulowany ustawowo. Dopiero w ustawie Prawo farmaceutyczne pojawił się zapis, że pracownikami fachowymi apteki są magister i technik farmaceutyczny.
Polscy lekarze masowo wyjeżdżają do pracy za granicę. Zwolnione przez nich miejsca pozostają puste. Powód? Tylko co trzeci absolwent medycyny ma szansę na specjalizację. Dla reszty brakuje pieniędzy.
Za trzy tygodnie adeptów medycyny czeka jeden z najważniejszych sprawdzianów w życiu. Po sześciu latach morderczych studiów i 13- miesięcznym stażu w szpitalu zdają Lekarski Egzamin Państwowy. Teoretycznie powinni po nim rozpocząć specjalizację, która da im prawo do wykonywania zawodu. Uda się to jednak tylko nielicznym.
Dzięki nagranym na odtwarzaczu mp3 odgłosom pracy serca lekarze mogą osiągnąć prawdziwą biegłość w osłuchiwaniu – poinformowano na dorocznym zjeździe American College of Cardiology.
Po wysłuchaniu każdego rodzaju odgłosów przynajmniej 400 razy, poddani szkoleniu lekarze nabierają znacznie większej wprawy w posługiwaniu się stetoskopem – wynika z badań przeprowadzonych przez profesora Michaela Barrettta, kardiologa z Temple University School of Medicine. Wcześniej taki sam sposób nauczania dobrze sprawdził się w przypadku studentów medycyny.
Kontrowersyjny niemiecki naukowiec Gunther von Hagens otworzył w Guben wystawę preparatów ze zwierzęcych i ludzkich ciał. Miejscowi protestują, wśród? zwiedzających są też Polacy. ? Jak pisze “Gazeta Lubuska” przed budynkiem starego ratusza na Uferstrasse stoi grupa starszych ludzi. Nie podoba im się, że powstaje tu… muzeum ludzkich zwłok. Nazywają go Doktor Śmierć.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny, oznacza zgodę na ich użycie. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz edytować swoje dane osobowe.
Administratorem danych jest Instytut Nagrody Zaufania Złoty OTIS , ul. Tarczyńska 5/9 lok. 36, 02-025 Warszawa, NIP: 526-17-62-071 w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych oraz ustawy z dnia 16 lipca 2004 roku Prawo telekomunikacyjne w celach marketingowych.