Jesienne smutki

Sezonowe pogorszenie nastroju w dość łagodnej postaci dotyka około 10%
Polaków, a około 3% przechodzi tę dolegliwość w ostrzejszej formie. Jedni z nas
zaczynają odczuwać skutki braku światła już we wrześniu, inni dopiero w
listopadzie. Szczególnie wrażliwe na wahania poziomu melatoniny są
kobiety pomiędzy 20. a 40. rokiem życia – czytamy w “Poradniku Domowym”.

Angielskie słówko SAD oznacza “smutny”. I świetnie pasuje jako nazwa
jesiennej choroby: SAD to skrót od Seasonal Affective Disorder, czyli sezonowe
zaburzenia nastroju. To naukowa nazwa powracającej co roku chandry jesiennych i zimowych miesięcy.

Jak czytamy w magazynie, dotknięci SAD ludzie dużo śpią, a mimo to trudno im
się obudzić, mają mało energii, za to duży apetyt, zwłaszcza na słodycze. Są
smutni, ociężali, ospali i letargiczni. Jak twierdzą specjaliści, jesienne
obniżenie nastroju to przede wszystkim wynik niedoboru światła słonecznego.
Jego natężenie jest w październiku czy lutym dwa-trzy razy niższe niż w
słoneczny wiosenny dzień i aż 100 razy niższe niż latem na plaży. A w
ciemności nasz organizm produkuje więcej melatoniny – hormonu, którego
nadmiar powoduje, że jesteśmy senni i apatyczni – informuje “Poradnik Domowy”.

Cały artykuł na stronach “Poradnika Domowego”

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH