Miażdżyca – nowe badania

Miażdżyca – nowe badania, nowe leczenie


Miażdżyca jest chorobą dotykającą bardzo wielu ludzi. Możemy jej stosunkowo łatwo zapobiegać przestrzegając diety niskokalorycznej, bogatej w warzywa i owoce, ruszając się i nie paląc tytoniu. Róbmy to, bo jej leczenie jest znacznie trudniejsze.

Miażdżycę możemy określić jako pewnego rodzaju stwardnienie dużych i średnich tętnic, w którym dochodzi do tworzenia się blaszek miażdżycowych w ich ścianach. Blaszki te są lokalnym nagromadzeniem się lipidów (tłuszczów), komórek tkanki łącznej i mięśni gładkich. Wpuklają się one do wnętrza naczynia i mogą upośledzić albo zatrzymać przepływ krwi. Miażdżyca jest najczęstszym powodem choroby niedokrwiennej serca.

Co wywołuje miażdżycę?
Panuje przekonanie, że najważniejszą przyczyną miażdżycy jest wysoki poziom cholesterolu we krwi. Niestety, sprawa nie jest taka prosta. Naturalnie, teoria wiążąca występowanie miażdżycy ze zwiększeniem zawartości zawierającej cholesterol frakcji LDL (czyli „złego cholesterolu”) w surowicy krwi jest nadal aktualna, jednak ostatnie lata wniosły nowe elementy, które być może w przyszłości pozwolą na bardziej precyzyjną ocenę ryzyka zagrożenia miażdżycą i na jej lepsze leczenie. Niektóre badania wskazują, że bardziej niż poziom LDL z ryzykiem wystąpienia miażdżycy jest związany poziom pewnych białek występujących w surowicy krwi – apolipoprotein B i A-I. Wysoka zawartość apolipoproteiny B nawet bez wzrostu ilości cholesterolu LDL stanowi poważną przesłankę, że tak obciążony pacjent zachoruje na miażdżycę. Uważa się też obecnie, że z zagrożeniem miażdżycą silnie wiąże się zespół metaboliczny, czyli wystąpienie co najmniej trzech z następujących pięciu czynników: otyłości typu brzusznego, podwyższonego poziomu trójglicerydów w surowicy krwi, niskiego stężenia cholesterolu HDL (zwanego „dobrym cholesterolem”), nadciśnienia i podwyższonego stężenia glukozy. Oprócz tego przyjmuje się, że na rozwój miażdżycy duży wpływ mają rozmaite przewlekłe zakażenia, zwłaszcza bakterią Chlamydia pneumoniae.

Bardzo poważnym czynnikiem zagrożenia miażdżycą jest palenie tytoniu. Oprócz od dawna znanego szkodliwego wpływu palenia na naczynia krwionośne i proporcje lipidów krwi ostatnio wykazano, że sprzyja ono przewlekłym zakażeniom śródbłonka naczyń wywoływanym przez Chlamydia pneumoniae. Innymi czynnikami ryzyka tej choroby są podwyższenie w organizmie poziomu aminokwasu homocysteiny, który jest jednym z produktów rozkładu niektórych białek, oraz niedostateczna aktywność fizyczna, jak również genetyczne obciążenie wynikające z występowania miażdżycy w rodzinie.

Zmniejszyć ryzyko
Co powinniśmy robić, by ustrzec się miażdżycy i związanych z nią chorób? Przede wszystkim należy nie palić i zdrowo się odżywiać, a także uprawiać ćwiczenia fizyczne lub jakiś sport. Warto ograniczyć spożycie tłuszczów zwierzęcych, gdyż ostatnie badania wskazują, że dieta bogata w nasycone kwasy tłuszczowe sprzyja rozwojowi początkowych stadiów miażdżycy przez pobudzenie komórek tętnic do wychwytywania cholesterolu. Należy unikać jedzenia potraw zawierających dużo cholesterolu (np. podrobów) i soli kuchennej. W diecie powinno znaleźć się dużo błonnika, flawonoidów i witamin, co w praktyce oznacza, że powinniśmy jeść dużo owoców i warzyw. Dieta powinna być raczej niskokaloryczna – oprócz zapobiegania miażdżycy prawdopodobnie przedłuży nam ona życie. Dyskusyjne jest spożywanie alkoholu – z jednej strony wypijanie codziennie niewielkich ilości rzędu 10-30 ml czystego alkoholu zmniejsza zagrożenie tą chorobą, z drugiej strony łatwo tę ilość przekroczyć bądź usprawiedliwiać jego ochronnym działaniem palenie tytoniu czy brak aktywności fizycznej. Ponieważ w tworzeniu się blaszki miażdżycowej biorą udział utlenione postacie LDL ważne jest przyjmowanie przeciwutleniaczy – ich doskonałym źródłem jest np. zielona herbata. W okresach, kiedy nasza dieta jest niezbyt urozmaicona, warto wspomagać się preparatami zawierającymi witaminy z grupy B i witaminę E. Pamiętajmy jednak, że przekraczanie dziennej dawki 400 j.m witaminy E może być szkodliwe, zażywajmy ją zatem z umiarem. Pomocne będzie także przyjmowanie preparatów zawierających kwasy tłuszczowe omega-3 lub jedzenie ryb morskich. Samoistnie nie chronią one przed miażdżycą – choroba ta występuje u Eskimosów, w których diecie co prawda jest bardzo dużo kwasów tłuszczowych omega-3, ale bardzo mało warzyw i owoców. Nie należy też zaniedbywać
nawet pozornie banalnych infekcji – jeżeli mamy jakieś zakażenia należy je wyleczyć, gdyż proces zapalny może oprócz dolegliwości jakie sam powoduje, narazić nas na rozwój miażdżycy.

Jeżeli te środki nie pomogą, obecnie medycyna dysponuje lekami silnie obniżającymi poziom szkodliwych frakcji cholesterolu, statynami. Terapia tymi lekami znacznie zmniejsza zagrożenie miażdżycą i poprawia stan chorych po przebytych incydentach niedokrwienia serca.

Coraz powszechniejsze jest też leczenie zabiegowe polegające na rozszerzeniu zwężonego naczynia, można też do niego wprowadzić przypominający sprężynkę element, który może zapobiec ponownemu zamknięciu naczynia. Metoda ta jest stale udoskonalana.


#Komu grozi miażdżyca?
Czynniki ryzyka miażdżycy dzielą się na dwie grupy.
#Czynniki wewnątrzpochodne:

  • zaburzenia przemiany tłuszczowej
  • nadciśnienie tętnicze
  • przewlekłe zakażenia
  • różnorodne czynniki alergiczne
  • choroby przemiany materii (cukrzyca, dna)
  • dziedziczność

#Czynniki zewnątrzpochodne:

  • złe nawyki żywieniowe
  • (zbyt duża ilość tłuszczów i węglowodanów w diecie, a zbyt mała ilość owoców i warzyw)
  • przewlekłe toksyny (np. nikotyna)
  • nadmierne obciążenie emocjami, stres
  • siedzący tryb życia

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH