Zmiany często są tylko pozorne

ROZMOWA Z POSŁEM PAWŁEM SKUTECKIM

Wcześniej był Pan w Ruchu Kukiz-15, dziś kandyduje Pan z list Konfederacji. Konfederacja będzie miała wspólny program dotyczący ochrony zdrowia?

Najprawdopodobniej nie będzie jednego, wspólnego projektu, ponieważ Konfederację połączyły tematy ustrojowe i tożsamościowe. Ochrona zdrowia to też temat ustrojowy. Tak. Natomiast w Konfederacji są zarówno wolnościowcy, którzy chcieliby prywatyzacji ochrony zdrowia i likwidacji NFZ, jak i narodowcy czy rolnicy, którzy chcieliby pozostawienia odpowiedzialności za nasze zdrowie w rękach państwa.

Jaka jest Pana ocena w skali od 0 do 10 obecnego stanu ochrony zdrowia?

Maksymalnie dałbym dwa punkty. Po pierwsze nie ma pomysłu na całość – jest miks publicznej i prywatnej ochrony zdrowia. Po drugie, kolejki są dramatyczne, a lekarze umierają na dyżurach…

Kolejki ostatnio skracają się w niektórych dziedzinach: np. do operacji zaćmy lub endoprotezowania.

Na papierze to może wyglądać całkiem dobrze, ale praktyka to co innego. Fakt jest taki, że lekarzy mamy zdecydowanie za mało. Taka liczba nie zaspokaja potrzeb społeczeństwa. Nie ma pomysłu, jak temu zaradzić. To, co mówi minister o zwiększaniu liczby miejsc na studiach, to zdecydowanie za mało w sytuacji, kiedy państwo nie płaci opiekunom specjalizacji.

Gdyby Pan został ministrem zdrowia, jak zwiększyłby Pan liczbę lekarzy?

Pomysł jest prosty: trzeba usiąść do stołu i ustalić, że należy przeprowadzić reformę, która potrwa minimum 15 lat. Zmian nie da się zrobić w trakcie jednej kadencji. Trzeba zwiększyć liczbę szkół kształcących lekarzy, bo chętnych do studiowania medycyny nie brakuje.

Powstają kolejne uczelnie kształcące lekarzy.

To ruchy pozorowane, uwarunkowane politycznie, a nie merytorycznie. Na przykład od 4 lat w Sejmie leży projekt utworzenia wyższej szkoły medycznej w Bydgoszczy. Wiele innych miast również ma takie ambicje. Można to zrobić, to tylko kwestia decyzji politycznej. Poza tym należy wreszcie zauważyć także inne zawody medyczne, choćby pielęgniarki. Pielęgniarki i lekarze nie powinni wykonywać tak wielu czynności związanych z szeroko pojętą biurokracją, jak ma to miejsce obecnie. Kolejną ważną kwestią jest informatyzacja ochrony zdrowia.

To wszystko się już dzieje, informatyzacja postępuje.

Tak, ale niestety informatyzacja w ochronie zdrowia nie wpływa w żaden sposób na zmniejszenie zatrudnienia w NFZ i instytucjach związanych z tym obszarem. Jest wręcz przeciwnie, w ubiegłym roku w NFZ zatrudniono dodatkowych 60 osób właśnie w związku z informatyzacją. Przecież to absurd. Wprowadzana informatyzacja musi iść w parze ze zmniejszeniem kosztów obsługi systemu. W innym wypadku jest to pozbawione sensu.

Jest też coraz więcej studentów medycyny, powstają zawody okołomedyczne.

Tak, natomiast te zmiany postępują zdecydowanie za wolno i często są pozorne. Przykładem jest właśnie Collegium Medicum w Bydgoszczy, znajdujące się pod skrzydłami Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jest potencjał na jeszcze jedną uczelnię medyczną, są gotowe budynki, jest kadra. Pozostaje tylko kwestia decyzji o utworzeniu uczelni.

Jak ocenia Pan zmiany w ostatnich 4 latach w zakresie profilaktyki, diagnostyki, dostępu do nowoczesnych metod leczenia?

Jeśli chodzi o profilaktykę, to nadal opiera się w Polsce na akcjach plakatowych. Prawdziwa profilaktyka mogłaby się opierać (co proponuję w Konfederacji) na odpodatkowaniu do minimum wszystkich usług i produktów prozdrowotnych – baseny, siłownie, rowery… Ludzie chcą być
aktywni, natomiast koszty im w tym przeszkadzają. Uważam, że to trzeba zmienić.

Profilaktyka to też fitoterapia. Jest ona w programie studiów farmaceutycznych, farmaceuci kształcą się w tym zakresie, a lekarze – nie. Parlamentarny zespół ds. polskiego zielarstwa utworzyłem blisko dwa lata temu. Spotykamy się regularnie w gronie urzędników, przedstawicieli branży zielarskiej, lekarzy, aptekarzy, pacjentów. Zastanawiamy się, co zrobić, żeby przywrócić świetność polskiemu zielarstwu, wprowadzić do programu studiów lekarskich fitoterapię. Na jednym ze spotkań przedstawicielka WHO na Polskę jednoznacznie powiedziała, że fitoterapia nie jest medycyną alternatywną, tylko po prostu – medycyną. Rozumiem, że to nie jest w smak koncernom farmaceutycznym, ale takie są fakty. Kolejną ważną rzeczą, której brakuje, jest dostęp do rzetelnej informacji. Na interpelację, którą złożyłem, ministerstwo odpowiedziało, że nie ma czegoś takiego jak nałogi „mniej zdrowe”. Nie jest to prawda. Brak dostępu
do informacji oznacza na przykład to, że obecnie nie można napisać na paczce papierosów, jaka jest zawartość substancji smolistych i nikotyny. A oczywiste jest to, że papierosy z mniejszą zawartością smoły są mniej szkodliwe. Palacz powinien mieć prawo wiedzieć, czy pali papierosy mniej, czy bardziej szkodliwe. Nikt nie mówi, że jedne papierosy mogą być „zdrowsze” od innych; ale mogą być mniej szkodliwe. Wystarczy pozwolić producentom na umieszczanie takich informacji.

Do jakich najważniejszych zmian chciałby Pan dążyć w następnej kadencji?

Najpilniejszą rzeczą jest uregulowanie kwestii konfliktu interesów, żeby np. osoby otrzymujące wynagrodzenia od firm farmaceutycznych, powiedzmy za wykłady, nie mogły doradzać ministrowi zdrowia. Jestem za dobrowolnością szczepień i również za dobrowolnością wyboru,
aby to rodzic mógł zdecydować, jaką szczepionkę podać dziecku. Jestem za tym, by każdy samodzielnie, na podstawie rzetelnej kwalifikacji lekarskiej, podejmował decyzję o szczepieniu. Wzorem dla mnie z krajów europejskich jest system brytyjski, gdzie szczepienia są dobrowolne. Pielęgniarki tłumaczą rodzicom, dlaczego się szczepić. Nie ma żadnych sankcji za odmowę. To system uczciwy, szanujący prawa pacjenta.

Jest Pan antyszczepionkowcem? Wziąłby Pan na siebie odpowiedzialność, jeśli przez zniesienie obowiązku szczepień część dzieci zachoruje i będzie miała poważne powikłania?

Wezmę na siebie odpowiedzialność za dokładne przebadanie dzieci przed szczepieniem i rozsądny wybór szczepień. Rejestr NOP jest jedynym rejestrem, który nie podlega kontroli sądowej. Nikt w Polsce nie wie, jaka jest skala NOP. W Polsce nie ma też niekomercyjnych badań szczepionek.



POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH