Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Wielkie problemy małych ludzi

Wielkie problemy małych ludzi


Dobry kontakt z dzieckiem uwrażliwi nas na jego problemy i pomoże wspólnie szukać najlepszych rozwiązań. To, co wydaje nam się błahostką, dla naszej pociechy może być życiową tragedią.

Dorośli czasem nie dostrzegają, że ich dziecko boryka się z poważnym problemem. Często, gdy żali się ono, że kolega popsuł mu ulubiony samochodzik, koleżanka wyśmiewała się z niego, czy nauczycielka niesłusznie je skarciła, rodzice mówią: nie przejmuj się, to nic ważnego, jak będziesz dorosły, to dopiero będziesz miał poważne problemy. Te słowa zazwyczaj wypowiadane są z intencją pocieszenia dziecka, ale mogą odnieść inny skutek. Dziecko, które często słyszy od swoich rodziców, że jego problemy są nieistotne, że nie tylko nie warto się nimi przejmować, ale nawet nie warto o nich rozmawiać, uczy się, że o swoich zmartwieniach nie powinno mówić rodzicom, a nawet zaczyna się wstydzić, że zawraca im głowę swoimi „nieważnymi” sprawami.

Do psychologa po ratunek
Po jakimś czasie rodziców może zaniepokoić to, że ich dziecko staje się coraz bardziej zamknięte w sobie, niechętnie odpowiada na pytania, „co się dziś zdarzyło w przedszkolu/szkole, a jeśli do tego zachowania dołączą jakieś niepokojące objawy (nadpobudliwość, agresywność, zmienność nastroju, trudności z jedzeniem, spaniem, koncentracją uwagi itp.), zaczynają szukać pomocy u psychologa. Oczekują od niego, by porozmawiał z ich dzieckiem i dowiedział się, dlaczego ono tak się zachowuje, co się stało, że nie chce z nimi rozmawiać, czemu jest niespokojne, lękliwe czy agresywne. Podejrzewają, że dziecko ma jakiś problem; czują się winni za ten stan rzeczy, albo obwiniają dziecko za to, że się od nich izoluje i zachowuje się „dziwnie”. Tej dramatycznej sytuacji, kiedy u dziecka przytłoczonego problemami rozwijają się zaburzenia emocjonalne, można zapobiec. Poniżej przedstawiam kilka sposobów na nawiązanie i utrzymanie dobrego kontaktu z dzieckiem, który jest podstawą pomocy w rozwiązaniu jego problemów.

Najsłabsze ogniwo
Sprawy dziecka należy traktować z uwagą i troską. Nie znaczy to, że dziecko powinno być stale w centrum uwagi, a rodzice mają spełniać każdą jego zachciankę. Ważne jest, żeby mieli dla niego wystarczająco dużo czasu. By pobawili się z nim, porozmawiali, wysłuchali tego, co ma do powiedzenia.

Rodzice określają zasady, jakim dziecko powinno się podporządkować. Zasady te powinny być dostosowane do jego możliwości, a jeśli dziecko je łamie, należy się zastanowić, czy zmienić nieco zasady, czy wyjaśnić dziecku w przystępny sposób konieczność ich przestrzegania. Nadmierne i częste karanie, zawstydzanie dziecka (zwłaszcza w obecności innych osób), nieustanne pouczanie lub wpędzanie w poczucie winy wpływa niekorzystnie zarówno na poczucie bezpieczeństwa dziecka, jak i na kontakt pomiędzy nim a rodzicami.

W psychologicznych książkach o rodzinie można spotkać się z określeniem, że dziecko jest najsłabszym ogniwem systemu rodzinnego – najsłabszym, bo nie wypracowało sobie jeszcze mechanizmów skutecznego radzenia sobie z różnymi problemami. Rodzice powinni swoim zachowaniem sygnalizować mu, że zasługują na jego zaufanie.
Wyjaśnię to na przykładzie. Wyobraźmy sobie taką sytuację: rodzice oglądają telewizję, a pięcioletni synek, który bawił się w swoim pokoju w wyścigi samochodowe, nagle przybiega z płaczem, bo od jego ulubionego autka odpadło koło. Najgorszym rozwiązaniem będzie reakcja typu: nie zawracaj głowy, jestem teraz zajęta(y); nie bądź beksą; pobaw się innym autem; ale też: nie płacz, mamusia jutro kupi ci takie samo autko itp. Ten mały, a zarazem bardzo ważny problem można rozwiązać inaczej, np.: nie przejmuj się, zaraz naprawimy autko; zrób trochę miejsca w swoim pokoju, ja przyjdę za chwilę i wspólnie otworzymy warsztat samochodowy. Ta reakcja jest dla dziecka sygnałem, że jego sprawa jest ważna i że rodzice pomogą mu rozwiązać problem, a ono samo będzie miało w tym swój udział.

Nowe sytuacje – nowe problemy
Od urodzenia dziecko stopniowo zdobywa wiedzę o świecie i rozwija swoje umiejętności. Oczekiwanie rodziców, by samo radziło sobie z różnymi problemami, przerasta jego możliwości. Krytyka i pouczanie mogą tylko pogłębić problem. Pomocna może być zachęta do wymyślenia i wypróbowania nowych sposobów radzenia sobie z trudną sytuacją. Zawsze warto zapytać dziecko, czy chciałoby samo załatwić trudną sprawę, czy też oczekuje, by rodzice mu aktywnie w tym pomogli. Przykładowa sytuacja: dziecko samo odrobiło zadanie domowe, a nauczycielka uznała, że to zadanie zrobili za niego rodzice. Dziecko może spróbować samo przekonać nauczycielkę, że jest to jego samodzielna praca lub mogą to zrobić rodzice. Rodzice wspólnie z dzieckiem mogą się zastanowić, jakie rozwiązanie będzie najbardziej dla niego korzystne.

Każdy ma prawo do emocji
Zachowania świadczące o przeżywaniu silnych emocji są widocznym sygnałem trudnej sytuacji dziecka. Dziecko może przeżywać m.in. złość, lęk, żal, poczucie winy czy krzywdy i zazwyczaj wyraża to płaczem lub zachowaniami agresywnymi. Kiedy widzimy takie zachowania u dziecka, przede wszystkim należy zapytać, co się stało, dlaczego jest smutne, nieszczęśliwe, rozżalone, z jakiego powodu się złości. Nie należy zabraniać okazywania emocji, trzeba tylko przypilnować, by w czasie ich nagłego wybuchu dziecko nie zrobiło sobie ani nikomu innemu krzywdy. Dobrze jest nazwać to, co dziecko odczuwa: wydaje mi się, że jesteś smutny, że czymś się martwisz; odkąd wróciłeś ze szkoły, jesteś bardzo rozdrażniony, czy zdarzyło ci się coś nieprzyjemnego? Jeśli dziecko w danej chwili odmawia odpowiedzi, można dodać: nie chcesz teraz rozmawiać, ale jak będziesz miał ochotę, to przyjdź i powiedz o co chodzi; widzę, że coś jest nie tak i mogę ci pomóc, jeśli chcesz.

Wielki „mały problem”
Aby lepiej zrozumieć własne dziecko i jego czasem bardzo gwałtowne reakcje, rodzice powinni spróbować ocenić nasilenie problemów dziecka według jego skali. Na przykład: utrata ulubionej zabawki będzie dla dziecka tak wielkim problemem, jakim byłoby dla rodziców zgubienie karty bankomatowej lub zniszczenie drogocennej pamiątki rodzinnej. Odrzucenie ze strony koleżanki, z którą córka siedziała w jednej ławce przez cały rok szkolny, może być dla niej tak samo silnym przeżyciem, jakim byłaby dla matki wiadomość, że mąż ma romans.
Trudna sytuacja powoduje takie same skutki zarówno dla dziecka, jak i dla osoby dorosłej. Poczucie bezradności, braku wpływu na bieg wydarzeń, pojawiające się pytanie „dlaczego mnie to spotkało”, lęk i pytanie „co teraz będzie?” są częstymi reakcjami na stres. Dzieci w trudnej sytuacji przede wszystkim potrzebują wsparcia i dodania otuchy, nadziei na to, że problem można rozwiązać.

Kiedy rozmawiać?
Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest podejmowanie rozmowy o trudnych sprawach tuż przed snem. Nie jest to dobry moment na poważne rozmowy. Najlepiej rozmawiać od razu po przykrym zajściu lub chwilę później, gdy dziecko już się wyzłości i wyżali. Gdy opadną emocje, będzie można spokojnie zastanowić się, co zrobić z danym problemem.

Wszyscy byliśmy dziećmi
Wyobrażenie sobie siebie jako dziecka, może pomóc w zrozumieniu problemów naszej pociechy. Przypomnijmy sobie czasy, gdy sami byliśmy nieporadni, gdy oczekiwaliśmy wsparcia i pomocy. Po prostu spojrzyjmy oczami dziecka.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH