Dieta może zapobiec wielu nowotworom

Dieta może zapobiec wielu nowotworom


Z prof. Iwoną Wawer z Katedry i Zakładu Chemii Fizycznej Wydziału Farmaceutycznego WUM rozmawia Katarzyna Pinkosz.

Pani profesor, czy istnieje dieta, która zmniejsza ryzyko zachorowania na raka?

Tak. Na pewno powinna to być dieta bogata w warzywa i owoce. Badania potwierdzają, że największe ryzyko zachorowania na nowotwór występuje w grupie osób o najmniejszym spożyciu witamin C i E, a także karotenoidów, tokoferoli, flawonoidów. Problem z wykonaniem badań polega jednak na tym, że nie można ich przeprowadzać w taki sposób, by grupie kontrolnej nie podawać owoców i warzyw, innej grupie podawać ich pełną rozmaitość, a jeszcze innej – tylko pojedyncze. Taki eksperyment przeprowadzany w krótkim czasie nic nie pokaże, a nie można tego typu badania prowadzić przez kilka lat.

Czy są jakieś składniki, które warto dostarczać organizmowi, by zapobiec chorobie nowotworowej?

Potrzebny jest cały profil związków z różnych grup. Niektóre produkty mają ich bardzo dużo. Do cennych zaliczyłabym: owoce dzikiej róży, aronię, czarną porzeczkę, jagody, żurawinę, wiśnie, jabłka, kakao, kawę, kurkumę, imbir, rozmaryn, warzywa kapustne, buraki, marchew, czosnek, cebulę. Brokuły, brukselka, jarmuż, kalafiory, czarna rzodkiew zawierają sulforafan, który działa przeciwnowotworowo. Potrzebne są też witaminy, głównie trzy antyoksydacyjne: A, C, E. Antyoksydanty zmniejszają ryzyko chorób nowotworowych i opóźniają procesy degeneracji komórek, a także wspomagają procesy regeneracji. Dieta powinna też zawierać błonnik, który przyspiesza pasaż jelitowy, dzięki czemu związki kancerogenne mają krótszy kontakt ze ścianą jelit.

Czego należy unikać?

Na pewno azotanów i azotynów, których najwięcej jest w wędlinach. Nie polecam też produktów smażonych – zawierają kancerogenne węglowodory. Szkodliwe są też warzywa długo przechowywane w folii – szybko pleśnieją. Badania pokazały, że niekorzystnie na organizm działa też nadmiar tłuszczów nasyconych, zwłaszcza tłuszczów trans. Zaburzają płynność i funkcje błon komórkowych. Należy natomiast jeść produkty bogate w kwasy omega-3 (hamują one procesy zapalne), czyli przede wszystkim ryby morskie, warto też sięgnąć po tran, a także olej lniany.

Czy to prawda, że są przyprawy, które pomagają zapobiegać nowotworom?

Tak. Intensywnie badana jest kurkuma (curry). Przyprawa ta posiada olejki eteryczne oraz związki polifenolowe, kurkuminoidy, wśród których dominuje kurkumina. Ma ona działanie immunomodulujące, przeciwzapalne, przeciwnowotworowe. Być może w przyszłości kurkumina będzie lekiem przeciwnowotworowym! Badania kliniczne pokazały, że hamuje ona angiogenezę, czyli powstawanie naczyń krwionośnych odżywiających nowotwór.

Cenną przyprawą jest również imbir. Bioaktywne związki w nim zawarte działają antyoksydacyjnie, ale też przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo. Takie działanie wykazuje również rozmaryn – jego głównym bioaktywnym związkiem jest kwas rozmarynowy (silny antyoksydant).

Przyprawą przeciwnowotworową jest też szafran uprawny. Bioaktywne składniki szafranu, zwłaszcza krocyna i krocetyna, mają właściwości antyoksydacyjne. Ekstrakt z szafranu dodany do hodowli komórek raka piersi niszczył je, wywołując apoptozę. Podobnie działał na komórki raka wątroby oraz na raka okrężnicy, co pozwala na stwierdzenie, że jest to potencjalny chemioterapeutyk. Ekstrakt z szafranu powinien być dalej badany, np. w terapii nowotworów przewodu pokarmowego.

Warto wzbogacić dietę w selen?

Tak. Przy założeniu, że stres oksydacyjny sprzyja zmianom nowotworowym, ważne są enzymy tworzące barierę anty­oksydacyjną organizmu. W skład niektórych tak działających enzymów wchodzą jony cynku, miedzi, magnezu. Najważniejszym składnikiem mineralnym mogącym zapobiegać nowotworom jest selen. To jeden z tych pierwiastków, którego śladowe ilości są niezbędne do życia i zdrowia. Dzienna dawka to 55µg dla kobiet i 70 µg dla mężczyzn. Niestety, na terenie Polski zawartość selenu w glebach jest zbyt mała. Nie ma go więc także w wystarczającej ilości w żywności.

Po to, by zbadać wpływ niedoborów selenu oraz skutki suplementacji, przeprowadzono kilkaset badań epidemiologicznych. Okazało się, że niedobór selenu m.in. zwiększa ryzyko niektórych rodzajów raka. Stwierdzono, że deficyt selenu częściej prowadzi do rozwoju różnych rodzajów raka u mężczyzn niż u kobiet. Rolę tego pierwiastka w profilaktyce doceniła amerykańska Food and Drug Administration, która zezwoliła producentom suplementów na podanie wskazań zdrowotnych informujących, że suplementacja selenem może zmniejszyć ryzyko pewnych rodzajów raka. Badania sugerują, że dotyczy to nowotworów prostaty, przewodu pokarmowego, trzustki, wątroby i płuc.

A suplementy z kocim pazurem? Już dawno pojawiły się publikacje mówiące o tym, że vilcacora leczy raka.

Vilcacora, czyli koci pazur, to jedna z roślin, które oddziałują na układ odpornościowy, mobilizują go, by sam zwalczył chorobę. Nie ma jednak, jak do tej pory, wystarczająco dobrych badań bioaktywnych składników znajdujących się w vilcacorze. Nie wiadomo, w jaki sposób działają, jaką dawkę trzeba przyjąć. Nie wiadomo też, czy działa ona immunomodulująco czy immunosupresyjnie. Znają się na tej roślinie Indianie; nasi lekarze – nie. Vilcacora zawiera silnie działające alkaloidy mogące zaszkodzić. Moim zdaniem, nie powinien być to suplement diety. Jest to kandydat na lek roślinny, ale dopiero po dokładnym przebadaniu.

Uważam, że dziś warto korzystać z tego, co mamy już przebadane. Bardzo dużo badań, i to wykonanych przez polskich naukowców, pokazało przeciwnowotworowe działanie antocyjanów aronii. Znakomita jest też np. zielona herbata – z badań na dużych populacjach wynika, że osoby, które piją często zieloną herbatę, rzadziej zapadają na nowotwory, i to różnego typu, np. piersi, prostaty. Dużo związków przeciwnowotworowych mają jabłka – tytuł artykułu podsumowującego badania na ten temat brzmiał: „Two apples a day keep onkologist away”, czyli „dwa jabłka codziennie i nie potrzebujesz onkologa”.

Dietę warto stosować zapobiegawczo.A jeśli zachorujemy?

Osoba chora na nowotwór powinna prawidłowo się odżywiać, by maksymalnie wspierać organizm. Ważna jest dieta bogata w białko, warzywa i owoce. Jeśli osoba zdrowa powinna je jeść pięć razy dziennie, to chory nawet częściej. I muszą to być warzywa i owoce jak najbardziej różnorodne, aby dostarczyć organizmowi cały profil związków, takich jak flawonoidy, karotenoidy, witaminy.

Warto wspierać się suplementami, czy wystarczy zdrowo się odżywiać?

Na pewno najważniejsze jest zdrowe odżywianie. Jednak żywność, którą kupujemy w supermarketach, jest przetworzona, konserwowana, została pozbawiona wielu cennych składników mineralnych. Dlatego uważam, że warto pomyśleć nad suplementacją. Co jest potrzebne? W miesiącach zimowych np. witamina D i C – obie ważne w profilaktyce nowotworów. Wiele osób ma też niedobory magnezu (zwłaszcza pijący dużo kawy), wapnia, selenu. Dlatego warto pomyśleć o suplementach.

Dziękuję za rozmowę.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH