kiszonki

Kiszonki wracają na stoły – ukisić możemy nawet owady

Od kilku sezonów badacze światowej sceny kulinarnej ogłaszają, że oto nadszedł czas kiszonek. Fascynuje nie tylko ich smak czy prozdrowotne właściwości, ale także sam proces przygotowania.

My Polacy jesteśmy przekonani, że słyniemy z kiszonych produktów jak np. ogórki kiszone i tylko u nas występuje ten proces obróbki jedzenia. Natomiast tak naprawdę każdy kraj posiada jakieś produkty fermentowane np. Japonia mam sos sojowy czy pastę miso, w krajach nordyckich znajdziemy fermentowane ryby i owoce morza z najsłynniejszym kiszonym śledziem Surströmming pochodzącym ze Szwecji. A kiszonki podobne do polskich są równie popularne u naszych wschodnich sąsiadów, na Litwie czy w Rosji.

Każdy kraj czy kontynent wytwarza swoje produkty fermentowane.

Michał Kępiński, kucharz:

Często moi rozmówcy nie wierzą, że można fermentować dosłownie wszystko: owoce, ryby, owoce morza, kwiaty, kamienie, liście czy mleko. Kiedyś, jakbyśmy powiedzieli, że będziemy kisić kapustę z dodatkiem chilli i imbiru, ktoś pewnie popukałby się w głowę. Dzisiaj robienie własnego domowego kimchi wydaje się zupełnie normalne.

Domowe kiszenie stało się bardzo modne, a Polacy coraz chętniej chcą się tej znanej od pokoleń sztuki uczyć. Kisić możemy wszystko, począwszy od owoców i warzyw, jak pomidory czy truskawki, ziół, kwiatów, skończywszy na rybach jak łosoś czy mięsie. Trzeba tylko wiedzieć jaką technikę kiszenia dobrać do danego produktu.

Kiszenie tak naprawdę nie jest trudne. Są dwie podstawowe metody. W jednej wykorzystujemy wodę z solą, którą następnie zalewamy wcześniej przygotowane produkty. Druga metoda jest jeszcze prostsza, bo polega na zasypaniu solą np. naszych warzyw. Potem wystarczy tylko poczekać, aż puszczą one sok, który zacznie fermentować.

Co nas zaskoczy w 2019 r.?

Michał Kępiński, kucharz:

Na przykład fermentacja owadów, która dopiero raczkuje, ale których to kiszenie w najbliższych latach będzie dla nas tak samo powszechne jak produkcja własnych ogórków czy domowego kimchi. Gdy myślę – znana restauracja i fermentacja na świecie – przychodzi mi do głowy jedna odpowiedź: Faviken. Restauracja Magnusa Nilssona fermentuje świeże owoce, warzywa czy mięso przez cały rok serwując dania, dzięki którym otrzymała dwie gwiazdki Michelin.

informacja prasowa: NewsrmTV

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH