Z suplementami trzeba ostrożnie

Z suplementami trzeba ostrożnie


Wywiad z prof. dr hab. Elżbietą Lidią Anuszewską, kierownikiem Zakładu Biochemii i Biofarmaceutyków Narodowego Instytutu Leków, ekspertem Nagrody Profesorów Farmacji.

Z wielu badań wynika, że coraz częściej po suplementy sięgają nie tylko zwykli konsumenci, ale także lekarze. Czy rzeczywiście suplementy są nam potrzebne?

Przede wszystkim jest nam potrzebna wiedza o prawidłowym odżywianiu, a nie suplementy. Przy odpowiednim żywieniu przeciętnie zdrowej osobie nie są one potrzebne. Zaplanowanie dziennej diety, uwzględniającej wszystkie niezbędne substancje, wcale nie jest trudne. Powinniśmy zdrowo się odżywiać już od kołyski, bo w wieku 30, 40 czy 50 lat w naszym organizmie już zaszły pewne zmiany, których nie cofniemy, chociaż możemy je spowolnić.
Oczywiście, są sytuacje, kiedy warto przyjmować niektóre preparaty, np. po infekcjach lub długotrwałej gorączce, po zbiegach chirurgicznych, gdy nasz układ odpornościowy jest osłabiony. Powinny je też przyjmować osoby, które cierpią na choroby związane z pewnymi ograniczeniami dietetycznymi.

Chociaż wszyscy wiedzą, jak się odżywiać, to mało kto się do tego stosuje. W takiej sytuacji może jednak warto wspomóc się suplementami?

Problem polega na tym, że większość suplementów diety wcale nimi nie jest. Często są to po prostu leki. Suplement diety – taka jest opinia EFSA, czyli Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności – powinien zawierać substancje, które naturalnie znajdują się w żywności. W preparatach, które są dostępne na naszym rynku, mało jest jednak takich, w których znajdują się związki zawarte normalnie np. w pomidorach, sałacie czy mięsie.

A co w nich jest?

Często związki chemiczne i surowce roślinne o działaniu farmakologicznym. Dlatego nie są to żadne suplementy diety, tylko leki. Tylko że żadnych leków nie przyjmuje się bez konsultacji z lekarzem przez długi czas, a suplementy diety – tak, bo konsumenci uważają je za bezpieczne. Niestety, efekty nadmiernego stosowania tych preparatów mogą być widoczne po latach. Np. w wielu środkach odchudzających znajduje się guma ksantanowa. „Puchnie” ona w przewodzie pokarmowym i rzeczywiście daje uczucie sytości, ale jednocześnie drażni nabłonek żołądka i jelit. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek zmiany w przewodzie pokarmowym, to przyjmowanie gumy ksantanowej przez długi czas może prowadzić do ciężkich schorzeń.

Przed sezonem jesienno‑zimowym chcemy się wzmocnić, i sięgamy po suplementy.

Z suplementami oddziałującymi na układ immunologiczny, trzeba bardzo uważać. Np. jeżówkę powinno się dawkować indywidualnie, u jednej osoby będą działały niewielkie dawki, a u innej – wysokie. Przyjmując na własną rękę preparaty zawierające jeżówkę, można rozregulować sobie układ odpornościowy.

A jak się wzmocnić? Na przykład spożywając kiszonki. Zjedzenie 100 g dziennie kiszonej kapusty czy ogórków wspomaga układ immunologiczny i chroni przed infekcjami. Warto pamiętać, że nasz układ pokarmowy to ważna część układu odpornościowego, dlatego tak istotna jest właściwa dieta. Inną sytuację mamy w momencie poważnej infekcji, gdy przyjmujemy antybiotyk. Wtedy jest nam potrzebna zwiększona dawka probiotyków oraz prebiotyków.

W jakich sytuacjach suplementacja jest konieczna?

Niezbędne jest np. podawanie witaminy D niemowlętom, zwłaszcza karmionym piersią. Suplementacja jest ważna do ukończenia przez dziecko 2-3 lat, gdyż w tym czasie w diecie dziecka znajduje się niewiele produktów bogatych w witaminę D.

Na niedobory witamin są też narażone osoby starsze. Z wiekiem pojawia się problem z trawieniem i wchłanianiem pokarmów. Starsze osoby mają też braki w uzębieniu, stąd problem np. z jedzeniem surowych owoców i warzyw. Mniej też wychodzą na dwór, a światło słoneczne jest ważne dla prawidłowego stanu kości i zębów. Następują również zmiany w ich układzie nerwowym. Osoby starsze powinny więc przyjmować witaminę D w połączeniu z solami wapnia, witaminy z grupy B, korzystnie wpływające na ośrodkowy i obwodowy układ nerwowy. Być może potrzebne są im także inne suplementy, ale muszą być one dostosowane do wieku, potrzeb i zmian fizjologicznych.

Czy suplementy mogą zaszkodzić?

Suplementy diety zawierające witaminy, składniki mineralne, kwasy tłuszczowe, aminokwasy, probiotyki i prebiotyki oczywiście możemy przyjmować w umiarkowanych dawkach, w stanach zwiększonego zapotrzebowania.
Trzeba natomiast uważać z produktami zawierającymi surowce roślinne spoza Europy. Zawierają one substancje o działaniu odmiennym od stosowanych tradycyjnie w naszej szerokości geograficznej. Rośliny te rosną na innej glebie, są stosowane wśród ludności, która inaczej się odżywia, ma inny metabolizm. To, co dla mieszkańców Azji czy Ameryki Południowej jest dobre, dla nas może być tragiczne w skutkach.

W Europie istnieje System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności – RASFF. W ciągu miesiąca, między majem a czerwcem, wpłynęło tam aż 39 zawiadomień o suplementach diety, które mogą być niebezpieczne! Zawierały one rośliny spoza Europy, niemające u nas tradycji stosowania ani żadnych badań! Często są one zanieczyszczone substancjami chemicznymi lub mikroorganizmami chorobotwórczymi.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wydał przewodnik, instruujący jak powinno być udowodnione bezpieczeństwo działania surowców przy zgłaszaniu do obrotu produktów. O ile w przypadku witamin, składników mineralnych czy probiotyków możemy ocenić, co jest bezpieczne, to w przypadku surowców roślinnych spoza naszego kręgu kulturowego, nie mamy takiej wiedzy i nikt nie udowodnił bezpieczeństwa ich stosowania w Europie.

Jak sprawdzić, czy dany suplement jest bezpieczny?

Zgodnie z wytycznymi EFSA, suplementy zawierające surowce roślinne niestosowane wcześniej jako żywność lub używane w innych celach, powinny przejść badania udowadniające bezpieczeństwo ich stosowania. Uważam, że na opakowaniu powinny znaleźć się także informacje o składnikach mogących powodować działania niepożądane.
Zgodnie z prawem, za bezpieczeństwo stosowania suplementów odpowiada producent. Tylko że skutki przyjmowania takich preparatów mogą się pojawić dopiero po latach, kiedy producenta nie będzie już na rynku. Warto też zwrócić uwagę, że często na opakowaniu jest podany tylko dystrybutor, a producent pozostaje nieznany. Albo jest napisane: „wyprodukowano w UE”. A jeśli pojawią się działania niepożądane, to kto będzie za to odpowiadał? Unia Europejska?

Jeśli producent suplementu jest dobrze znany, np. jest to duża firma farmaceutyczna, która ma wdrożony system GMP, to możemy przypuszczać, że produkt jest odpowiedniej jakości. Ale jeśli nic nie wiemy o wytwórcy, to takiej pewności już nie mamy.

Jaka jest według pani rola Nagrody Profesorów Farmacji?

Chciałabym, aby fakt przyznania nagrody był informacją dla konsumenta, który produkt jest wartościowy jako uzupełnienie codziennej diety. Powinna być przyznawana tylko tym suplementom, co do których mamy pewność, że są bezpieczne, wartościowe i nie spowodują skutków ubocznych. Należy wybrać produkt, który jest najbardziej wartościowy pod względem żywieniowym. Koniecznie powinien mieć udowodnione bezpieczeństwo stosowania. Nagroda będzie wtedy gwarantem jego jakości i przewodnikiem w dżungli suplementów – zarówno dla farmaceutów, jak i konsumentów.

Dziękuję za rozmowę.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH