Profesja z przeszłością

Profesja z przeszłością


Zawód aptekarza przez wieki ewoluował. Jednak jego najważniejsze zadania pozostały niezmienne: rozprowadzanie (sprzedaż), przygotowywanie (receptura) oraz informacja (porady). Bez względu na zachodzące zmiany, zawód ten zawsze był niezbędny dla społeczeństwa.

Dawni aptekarze musieli być specjalistami w wielu dziedzinach. Znali się nie tylko na produkcji i działaniu leków, ale również na kosmetyce, farbiarstwie i tzw. chemii użytkowej. Wybielali swoim klientom zęby, farbowali włosy, produkowali perfumy. Znali się również na sztuce balsamowania ciał.
W aptekach handlowano farbami, pieczono pierniki, marcepany, wyrabiano czekoladę. Aptekarze w specjalnych przyaptecznych ogródkach hodowali również rośliny lecznicze, z których później przygotowywali lecznicze mikstury, nalewki, napary itp.

Asortyment
Kazimierz Wenda w pracy zatytułowanej „Kartki z życia prywatnego aptekarzy w dawnej Polsce”, opublikowanej na początku XX wieku w „Farmacji Polskiej”, wymienia asortyment dawnych aptek (pisownia oryginalna): „Biskokty, Bobki, Brezylia, Cynamon, Cytryny w cukrze, Cukier: lodowaty czerwony biały, Cukier: faryna, kanar i tomasowy (z wyspy św. Tomasza), Cukier: na anyżu, na wł. koprze, migdałach, kolendrze, karolku, na goździkach i imbirze. Condita: calami, enulae i cichoreae, Cukry różne w formie owoców, grzybków, rybek i t.p., Cytryny, Daktyle, Diamarenata v. Amarenata (rodzaj powideł z wisien zw. Amarenae), Farby roślinne i ziemne, Figi, Galas, Gałki muszkatołowe, Galaretka porzeczkowa i pigwowca, Gliwax (Glivax aurifabrorum). Imbir, Karty do gry: warszawskie, wrocławskie i norymberskie, Karolek, Kaliszany, Kwiat muszkatołowy, Konfekt różany, Konfekt pigwowy w pudełeczkach, Kasztany, Knoty, Klej, Karuk, Lak (Trifax, Trijpfax oraz Cera hispanica: rubra, nigra i viridis), Migdały, Mydło greckie, Morsele Imperatoris, Manus Christi, Marmelady różne, Marcepany, Oliwa, Pieprz, Penidie, Piniolaty, Pargamin, Powidła w cukrze, Papier do pisania, Pomarańcze, Pierniki norymberskie i ienijskie (jenajskie? – Panis dulciarius), Pochodnie czarne i białe, Pulvis incausti, Rodzynki, Rybia trutka, Siarka, Szafran, Śliwki suszone, Sandałowe drzewo, Świece: lane woskowe, żywiczne lane, stołowe, groszowe, poranne, roratne, gromniczne, nocne, kręcone, postawniki i t. p. Troya: żółta, modra i czerwona (Tragea aromatica), Tabaka, Trypel, Trociczki (Oxileta), Wina i miody, Wiśnie w cukrze (Cerasa condita), Złoto i srebro malarskie, oprócz artykułów wspólnych, mających zastosowanie w aptekarstwie i przemyśle”.
Ówczesne marcepany znacznie różniły się od dzisiejszych słodyczy. Robiono je przeważnie z migdałów, pistacji, daktyli, jujuby, rodzynek i oczywiście cukru. Przepis wielokrotnie modyfikowano – obecnie mamy bardzo uproszczoną wersję ograniczającą się do migdałów i cukru.

Jedną z odmian marcepanu była pasta regia v. regalis, stosowana jako lek piersiowy. Oprócz składników typowych dla ówczesnych marcepanów, zawierała także pinioły, gumę arabską, krochmal, ambrę, piżmo i „proszki aromatyczne”. Uformowane z tych składników tabliczki pozłacano, a następnie sprzedawano.
W niektórych aptekach sprzedawano również piwo, proch, a nawet armaty. Jeden z XVII-wiecznych aptekarzy (sandomierski) prowadził nawet hurtową sprzedaż śledzi.

Rozwój aptekarstwa
Pierwsza wzmianka o warszawskim aptekarzu pochodzi z 1448 roku. Był on jedynym aptekarzem w mieście. W kolejnych wiekach liczba osób specjalizujących się w aptekarstwie rosła, choć nadal była niewielka. Szacuje się, że w połowie XVI wieku w całej Polsce było około 120-150 aptek. Lekarzy również nie było zbyt wielu, dlatego ogromną popularnością cieszyły się stoiska, na których handlowano ziołami i produktami leczniczymi. Były to przede wszystkim kramy korzenne, apteczne, a także specjalizujące się w innych branżach sklepy, w których – przy okazji – sprzedawano rośliny lecznicze.

Początkowo zadania aptekarzy, korzenników (inaczej zwanych aromatariuszami) i materialistów (będących odpowiednikami współczesnych hurtowników) pokrywały się. W XVII wieku zaczęły się pojawiać dokumenty, które określały kompetencje aptekarzy, a także kupców innych specjalności. I tak na przykład umowa pomiędzy aptekarzami a korzennikami toruńskimi, zawarta w 1633 roku, zezwalała tym ostatnim na sprzedaż m.in. syropu, soku cytrynowego, wody pędzonej na spirytusie, natomiast aptekarzom na sprzedaż wody pędzonej na winie, a także słodyczy leczniczych. Mieli oni również monopol na produkcję i sprzedaż kadzideł, pochodni, świec, a nawet marcepanów.

Zawód aptekarza rozwijał się na podłożu kupieckim, więc początkowo wielu sprzedawców nie było fachowcami. Kiedy pod koniec XVIII wieku w szkołach wyższych zaczęto kształcić na kierunkach medycznych, od uczniów przyjmowanych na kursy wymagano umiejętności czytania, pisania, liczenia, a także znajomości łaciny. Istniały również ograniczenia wiekowe, zależne od konkretnej placówki – naukę można było rozpocząć nie wcześniej niż po ukończeniu 15.-17. roku życia. Dopiero po 1812 roku zaczęto wymagać od przyszłych studentów świadectwa gimnazjalnego lub dokumentu potwierdzającego prywatną edukację.

Pozycja społeczna
Do końca XVIII wieku zawód aptekarza ceniono na równi z zawodem lekarza, a nierzadko nawet bardziej. Aptekarz sam decydował o zastosowaniu leczenia, niejednokrotnie sam stawiał diagnozę. Z początkiem XIX wieku ta sytuacja radykalnie się zmieniła. Wyraża to ustawa z 1801 roku, która mówi, że: (pisownia oryginalna) „gdyby przypadkiem której z przepisanych ingredyenyi brakowało, i nie można jej było natychmiast nabyć, to aptekarzowi nie wolno własnowolnie innej na jej miejsce użyć, albo ją pominąć, lecz powinien czemprędzej zawiadomić o tem lekarza i jemu pozostawić zastąpienie brakującego środka innym, posiadającym podobne własności”. Oznacza to, że nawet w zakresie produkcji leku aptekarz miał tylko realizować zalecenia lekarza.

Apteka
Panowało przekonanie, że apteka powinna znajdować się przy głównej ulicy miasta (lub na jego rynku), najlepiej w narożnym budynku z wejściem od strony zachodniej. Apteka była zazwyczaj połączona z mieszkaniem aptekarza, dzięki czemu mógł on pilnować swojego interesu, a ludzie mieli ciągły dostęp do leków.
Wnętrze apteki „przedstawiało coś w rodzaju muzeum przyrodniczego; były tu krokodyle, rogi jednorożca, zęby hipopotama, węże, strusie jaja, szczury morskie, gadzina latająca lub t.p. porozkładane lub u sufitu wiszące”.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH