Kino pełne emocji

Kino pełne emocji


Niektórzy polscy krytycy i dziennikarze filmowi (m.in.: Jerzy Płażewski, Film nr 1/2009, Barbara Hollender, Rzeczpospolita nr 8 /2009) biją na alarm, że do polskich kin nie trafia wiele wybitnych filmów oraz pogłębia się przepaść między frekwencją w kinach na hitach i na interesujących tytułach artystycznych.

Na co dzień zajmuję się dystrybucją filmów i mam nieco inny pogląd na te sprawy. Podobnie, jak wspomniani krytycy pamiętam pełne sale kinowe na ambitnych filmach oraz gorące polemiki w mediach na temat tych tytułów.

Ma rację Barbara Hollender, pisząc, że największym zainteresowaniem cieszą się „idiotyczne bajki niezachowujące pozorów wiarygodności czy logiki”, a amerykańskie superprodukcje „z daleka pachną filmową naftaliną”.

Musimy pamiętać, że współczesne kino zmieniło się i zajmuje zupełnie inne miejsce w kulturze niż trzydzieści lat temu. Kino zdziecinniało i zdziecinniała publiczność, która najchętniej ogląda komedie romantyczne, kino przygodowe i filmy animowane. Dystrybucja i kina na całym świecie kontrolowane są przez kilka dużych koncernów, które w tym samym czasie kierują własne filmy do siedemdziesięciu procent kin. Gusta widzów są natomiast ukształtowane
i nie ma miejsca na poważną refleksję. Taka jest światowa tendencja.

Nie należy jednak zapominać, że spośród prawie 300 tytułów, które trafiły w ubiegłym roku do polskich kin, około setki to dobre filmy artystyczne. Prawdą jest, że nawet te, które dostały najważniejsze nagrody, gromadzą w kinach małą liczbę widzów. Do tej liczby musimy koniecznie dodać widzów, którzy oglądają ambitne filmy także na DVD, w internecie, w specjalistycznych kanałach telewizyjnych, których powstaje coraz więcej. Co roku pojawiają się też nowe festiwale filmowe. Na świecie jest ich około trzech tysięcy i stanowią alternatywną sieć dystrybucji. Okaże się, że w Polsce z dostępem do ambitnego kina nie jest tak źle, jak piszą krytycy. W sumie liczba widzów zainteresowana mądrym filmem nie jest też mała.

Cieszę się, że otrzymałem od redakcji „Świata Lekarza” możliwość pisania o filmach, jakie są mi bliskie. Będę pisał o filmach, które są aktualnie w kinach lub właśnie ukazały się na DVD.


gomorra.jpg
GOMORRA
W styczniu trafił do kin włoski film „Gomorra” (reżyseria Mateo Garrone) pokazujący od środka neapolitańską mafię i mechanizmy jej działania. Filmów o mafii powstało dużo, ale trudno porównać film Garrone z jakimkolwiek innym obrazem o mafii. Wyjątkowość „Gomorry” polega na tym, że twórcy nie czynią gangsterów atrakcyjnymi, jak to czynili Coppola czy Scorsese, ale pokazują mafijną rzeczywistość z chłodną, niemal dokumentalną dokładnością. Kamorra – neapolitańska mafia – to znakomicie zorganizowany, niezależny system, państwo w państwie, którym rządzi szczególny kodeks i szczególne, bezwzględne prawa. Mafia jest wszechobecna i ma wpływ na życie praktycznie każdego mieszkańca Neapolu, niezależnie od tego, czy jest dzieckiem, nastolatkiem, czy dorosłym. W pięciu wplecionych w scenariusz opowieściach obserwujemy ludzi naznaczonych złem od momentu urodzenia. Nie ma w filmie ludzi dobrych, nie ma nadziei, nie ma sprawiedliwości. Liczą się tylko pieniądze i władza. Jeden z recenzentów napisał, że „ten film opowiada w istocie o zwycięstwie zła nad człowiekiem.” Na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes film otrzymał jedną z głównych nagród (Grand Prix Jury), a kilka tygodni temu członkowie Europejskiej Akademii Filmowej uznali „Gomorrę” za najlepszy europejski film 2008 roku.


MILCZENIE-LORNY.jpg
MILCZENIE LORNY
W kinach można oglądać nowy film braci Dardenne – dwukrotnych laureatów festiwalu w Cannes (za „Rosettę” i „Dziecko”). „Milczenie Lorny” opowiada historię młodej albańskiej imigrantki, która szuka możliwości legalnego pobytu w Belgii dzięki fikcyjnemu małżeństwu z obywatelem tego kraju. Zawiera prostą umowę: najpierw płaci mu za ślub, później dużo więcej za rozwód. Sytuacja jednak komplikuje się.

Film utkany jest z prostych, codziennych obserwacji. To właśnie te pozornie banalne sytuacje są obrazem otaczającej nas rzeczywistości, w której człowiek często staje się obiektem handlowej transakcji. Twórcy, mimo że zajmują się tematami społecznymi, nie pokazują w filmie postaci schematycznych, jednowymiarowych. „Milczenie Lorny” nie jest tylko kinem społecznym. To piękna, wieloznaczna przypowieść o winie i odkupieniu.


Karamazovi-22-zdjecia-Mateu.jpg
BRACIA KARAMAZOW
Polecam także najnowsze dzieło bardzo lubianego w naszym kraju czeskiego reżysera Petra Zelenki. Jego zrealizowani w Polsce „Bracia Karamazow” są historią osnutą wokół czeskiej inscenizacji powieści Dostojewskiego pokazywanej w nowohuckiej stalowni. Podczas prób śledzimy nie tylko emocjonalną opowieść na temat zagadnień wiary, nieśmiertelności i zbawienia ludzkiej duszy, lecz także związki, jakie łączą członków grupy, w dziwny sposób odzwierciedlające „wielkie tematy” Dostojewskiego. Jednak prawdziwy dramat nie przebiega na scenie, a w życiu jednego z mimowolnych obserwatorów przygotowań do spektaklu. Zarówno w sferze wybranego tematu, jak i formy, Zelenka proponuje wyjątkowe dzieło, oscylujące między fikcją a dokumentem.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH