Historia pewnych mebli

Historia pewnych mebli


Opisywana w powieści Leopolda Tyrmanda apteka przy placu Trzech Krzyży nie jest fikcyjna. Istniała w tym miejscu przez prawie półtora wieku…

Kultowa powieść Leopolda Tyrmanda pt. „Zły” zaczyna się sceną, w której bohaterka próbuje wykupić recepty przepisane dla swojej matki. Przy okazji autor opisuje wygląd apteki: „…miała stare, wypełnione meblową politurą wnętrze. Szufladki, wieżyczki z rżniętego w bejcowanym drzewie gotyku, zmatowiałe ze starości boazerie. I lustra; trochę wyszczerbione, trochę zżółkłe, za szkłem gablot w łukowych, niby romańskich oprawach – wszędzie lustra. […] Porcelanowe słoiki z czarnymi skrótami łacińskich nazw, równe emaliowane tabliczki na szufladkach budziły sympatię i zaufanie. Tu była pomoc przeciwko wichrom i grypom, przeciw dojmującemu zimnu i przejmującej dreszczem wilgoci. – Herba rutae… – przeczytała cichutko Marta. Znów się uśmiechnęła. – Magia apteki…”.

Apteka
Kamienica Ambroszkiewicza, w której mieściła się apteka, została zbudowana w 1817 roku. Dokładny adres przypisany temu budynkowi, to pl. Aleksandra 10 (obecnie plac Trzech Krzyży). Budynek znajdował się pomiędzy obecnym Instytutem Głuchoniemych a ulicą Książęcą. Pierwszym znanym właścicielem apteki był sławny warszawski farmaceuta Henryk Klawe, który kupił ją przypuszczalnie około 1860 roku. Pod jego rządami apteka funkcjonowała przez pół wieku. Na początku lat 20. XX wieku Klawe odsprzedał ją dwóm wspólnikom: Henrykowi Czerwińskiemu i Izydorowi Nasierowskiemu. W 1933 roku przeszła ona na własność Antoniego Piotrowskiego i Stefana Laubego, którzy prowadzili ją do 1945 roku. Jeszcze w tym samym roku koncesja na tę aptekę została przepisana tylko na Stefana Laubego. W 1951 roku podzieliła los wszystkich polskich aptek i stała się placówką państwową. Miejsce pozostało jednak niezmienione i właśnie w tym okresie zachwycał się nią Tyrmand. Zadziwiające jest, że mimo lokalizacji w centrum Warszawy, jej wyposażenie przetrwało wojnę w niemal nienaruszonym stanie.

Niespokojne losy mebli
W połowie lat 70. XX wieku zapadła decyzja o rozbiórce kamienicy przy placu Trzech Krzyży. Istniejąca w niej od blisko półtora wieku apteka musiała zostać zlikwidowana. Meble znajdujące się na jej wyposażeniu, po odnowieniu przez Pracownię Konserwacji Zabytków, zostały przeniesione do apteki znajdującej się przy ul. Krakowskie Przedmieście 19. Jednocześnie wpisano je do rejestru zabytków, pod numerem 2083 B.

W skład kompletu mebli wchodzi wyposażenie izby ekspedycyjnej apteki, regały do ekspozycji leków, repozytorium, kantorek, wyposażenie zaplecza, czyli kilka regałów, a także gabinet kierownika (z zabytkowym biurkiem) oraz biblioteka. Wszystko wykonane z ciemnego dębu i pięknie rzeźbione.

Prawie muzeum
Po przeniesieniu mebli na Krakowskie Przedmieście, wobec braku w tym czasie w Warszawie muzeum zajmującego się zbieraniem eksponatów o tematyce farmaceutycznej, kierownictwo apteki postawiło sobie za cel kolekcjonowanie zabytkowych utensyliów aptecznych. Ówczesna kierownik apteki, Alicja Wellenger, zwracała się do mieszkańców Warszawy na łamach lokalnej prasy, prosząc: „(…) chcemy, żeby apteka miała charakter małego muzeum aptekarstwa. Apelujemy więc do wszystkich warszawiaków, którzy posiadają stare przedmioty charakterystyczne dla naszej profesji, o przekazanie ich do skromnych jeszcze zbiorów”.
Przez lata funkcjonowania apteki w tym miejscu, udało się zebrać zabytkowe pojemniki na zioła, naczynia ceramiczne, a także śliczne butelki apteczne. Żeby wzbogacić wystrój wnętrza, uzupełniono go o ozdobne kute kraty na kaloryferach, stylowe lampy stojące, zabytkowe kinkiety…

Ostatecznie można powiedzieć, że udało się dokonać rekonstrukcji wnętrza przedwojennej apteki. I trzeba przyznać, że jest to doceniane. Podoba się zarówno mieszkańcom Warszawy, jak i turystom, którzy spacerując po Krakowskim Przedmieściu zachodzą czasami do apteki. Wnętrze docenili również twórcy filmu „Pianista”, którzy nakręcili tam jedną ze scen.

Teraźniejszość i przyszłość
Dzisiaj wnętrze apteki zachwyca swoim stylem. Przekraczając jej próg, możemy poczuć się, jakbyśmy cofali się w czasie. Meble te mają obecnie ogromną wartość historyczną, gdyż są to prawdopodobnie jedyne meble pochodzące z centrum Warszawy, które przetrwały drugą wojnę światową. Jako że stanowią one tak cenny zabytek, należy mieć nadzieję, że uda się je zachować dla potomności, a kiedyś będzie można je podziwiać w warszawskim Muzeum Farmacji.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH