niewydolność serca

Niewydolność serca. Z jej powodu polska gospodarka traci blisko 4 mld zł!

Zgodnie z raportem Instytutu Innowacyjna Gospodarka z 2025 r., niewydolność serca w Polsce, z perspektywy gospodarki państwa, wygenerowała koszty w wysokości 3,9 mld zł. W tę kwotę wliczają się koszty leczenia choroby, ale też koszty wypłacanych rent oraz zasiłków, utracone korzyści i wpływy podatkowe z powodu nieobecności pacjentów i ich opiekunów na rynku pracy. Co więcej eksperci podkreślają, iż te nakłady będą rosnąć.

Niewydolność serca w Polsce

Szacuje się, że Polsce niewydolność serca dotyczy ok. 600-700 tys. osób, co z kolei wiąże się z 60 tys. zgonów w ciągu roku. Idzie za tym fakt, iż wspominana choroba nabiera coraz większego znaczenia ekonomicznego, przynosi straty gospodarcze bezpośrednio związane z nieobecnością chorych na rynku pracy, a więc też mniejszą ich produktywnością, a także długotrwałą niezdolnością do pracy, a nawet ich zgonami.

Niewydolność serca a wyższa umieralność

Niestety niewydolność serca oraz inne choroby układu krążenia przekładają się bezpośrednio na długość życia społeczeństwa. Pod tym względem Polska, na tle innych krajów europejskich wypada dużo gorzej. I tak, “wyższa umieralność mężczyzn z tego powodu odpowiada w 47 proc. za krótsze życie w porównaniu z Anglikami i w 44 proc. w porównaniu z Niemcami. Przykładowo: umieralność mężczyzn w wieku 24-64 lata jest w Polsce o 45 proc. wyższa niż w Czechach i o 102 proc. wyższa niż w Finlandii.”

“Dyskusja na temat nakładów na system ochrony zdrowia w Polsce koncentruje się na kwestii kosztów. Instytut Innowacyjna Gospodarka podjął próbę oszacowania kosztów gospodarczych niewydolności serca wykraczających poza nakłady Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie. Aż pięciokrotnie wyższe od nich są koszty pośrednie – koszty rent i zasiłków, utracona produkcja, brak wpływów z PIT i VAT” – mówi dr Agnieszka Sznyk, Dyrektor Zarządzająca Instytutu Innowacyjna Gospodarka.

Koszty bezpośrednie NS

Z opisywanego raportu wynika, iż koszty leczenia (koszty bezpośrednie) niewydolności serca, które ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia w 2014 r. wyniosły 757 mln zł, a w roku 2016 wzrosły o 143 mln, a więc do 900 mln. Stanowiło to 1,3-1,4 % środków przeznaczanych przez płatnika na świadczenia zdrowotne. Leczenie szpitalne natomiast pochłania ok. 90 % wydatków. W kolejnych latach owe koszty najpewniej dalej będą rosnąć ze względu na starzejące się społeczeństwo. Należy jednak zauważyć, że wspomniane koszty bezpośrednie dotyczą tylko wydatków NFZ. Istotne będzie też obciążenie społeczne, tj. wydatki gospodarstw domowych dotyczące prywatnego finansowania leczenia (szczególnie ambulatoryjna opieka specjalistyczna i leki). Póki co skala tych wydatków jest nieznana. Ich oszacowanie pozwoliło by jednak dopełnić obrazu kosztów niewydolności serca w Polsce w przyszłości.

Koszty pośrednie NS

Koszty pośrednie to wartość niewytworzonego PKB na skutek nieobecności w pracy (zwolnienia lekarskie) chorych i ich nieformalnych opiekunów, obniżona wydajność w pracy chorych i ich nieformalnych opiekunów, niezdolności do pracy (przebywaniu na rencie inwalidzkiej) oraz przedwczesnego zgonu.

Całkowite koszty pośrednie niewydolności serca w Polsce szacowane są na 3,6 mld zł w 2014 r. W roku 2015 wzrosły one natomiast do 3,9 mld. Koszty te stanowiły 0,209 proc. PKB w 2014 roku i ich znaczenie w gospodarce kraju wzrosło do 0,218 proc. PKB rok później. Najbardziej znaczącą kategorią kosztów były przedwczesne zgony, które opowiadały za 60-62 % kosztów pośrednich związanych z niewydolnością serca. Konsekwencją utraty produktywności była natomiast strata potencjalnych dochodów funduszy publicznych w wysokości 1-1,2 mld zł rocznie (w zależności od roku). W tym, ponad połowę strat stanowiły utracone potencjalne wpływy podatkowe, a 44-45 % strat dotyczyło składek na ubezpieczenie społeczne.

Co więcej, mniejsza produktywność pracy, a więc zmniejszenie wytworzonego PKB przekłada się na skutki dla finansów publicznych. Mianowicie, zmniejszają się dochody budżetu państwa, a co za tym idzie także budżetów samorządowych z podatków dochodowych PIT i CIT, oraz z VAT i akcyzy. Mniejsze są też wpływy ze składek na ubezpieczenia społeczne. Z drugiej strony, rosną wydatki budżetu na transfery na rzecz chorych (świadczenia chorobowe, rehabilitacyjne i renty inwalidzkie).

“Cieszę się, że aktualnie opublikowany raport po raz pierwszy pokazuje wymiar ekonomiczny niewydolności serca nie tylko z punktu widzenia płatnika za usługi zdrowotne i systemu ubezpieczeń społecznych, ale także całego społeczeństwa. Wyniki raportu wyraźnie pokazują, że kształtując politykę zdrowotną kraju należy wdrażać i wspierać takie rozwiązania terapeutyczne i systemowe (właściwie zorganizowana opieka nad chorymi w warunkach ambulatoryjnych), które skutecznie ograniczą występowanie niewydolności serca, a co za tym idzie wpłyną w pewnym stopniu na funkcjonowanie gospodarki i stabilność finansową sektora publicznego” – mówi prof. Jadwiga Nessler, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Jak walczyć z problemem?

Potrzebę kompleksowej analizy kosztów ekonomicznych związanych z daną jednostką chorobową potwierdza też prof. Ewelina Nojszewska, ekonomistka. “Analizując nakłady na system ochrony zdrowia należy brać pod uwagę nie tylko łatwiejsze do oszacowania koszty bezpośrednie, ale także koszty pośrednie. Inwestycja w nowoczesne metody terapeutyczne może oznaczać w krótkim terminie zwiększenie nakładów, ale w dłuższym obniżyć koszty pośrednie, a przede wszystkim zapewnić wyższą przeżywalność i wyleczalność pacjentów. To opłacalne z punktu widzenia gospodarki” – mówi prof. dr hab. Ewelina Nojszewska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, ekspert Instytutu Innowacyjna Gospodarka, współautorka raportu.


Raport „Ocena kosztów niewydolności serca w Polsce z perspektywy gospodarki państwa” został opracowany przez zespół ekspertów:
prof. dr hab. Ewelina Nojszewska, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie,
dr Błażej Łyszczarz, Collegium Medicum w Bydgoszczy,
dr Jakub Gierczyński, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny,
dr Andrzej Śliwczyński, Narodowy Fundusz Zdrowia,
Ewa Karczewicz i Hanna Zalewska z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Źródło: Informacja prasowa / ingos.pl

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH