Jesienne nastroje czy to już depresja?


Często doświadczamy wrażenia, że coraz trudniej podjąć nam decyzję choćby w najprostszych, codziennych sprawach. Nie możemy się skoncentrować, żyjąc w ciągłym napięciu.

Jeśli przyczyną takiego stanu jest przemęczenie, natłok obowiązków – najlepiej oczywiście odpocząć. Jeśli to niemożliwe, warto sięgnąć po preparaty z lecytyną bądź wyciągi z miłorzębu japońskiego. Usprawnią one krążenie w mózgu i działanie połączeń nerwowych, a więc poprawią pamięć i koncentrację.

Niepokojące objawy
Gorzej, jeśli do tych objawów dochodzą inne: narastające przygnębienie, bezsenność lub odwrotnie – nadmierna senność, spowolnienie reakcji, ciągłe zmęczenie, brak apetytu, poczucie winy, obniżona ocena własnej wartości. Nie muszą występować wszystkie z tych objawów – nawet kilka z nich, przeciągających się ponad dwa tygodnie, to powód do niepokoju i ewentualnego zasięgnięcia porady lekarza. Być może cierpimy na początki depresji.

Nie zawsze powodem do uspokojenia jest pojawianie się co jakiś czas znakomitego humoru, wręcz euforii, podniecenia. Taka właśnie huśtawka nastrojów jest charakterystyczna dla jednej z odmian choroby – psychozy maniakalno-depresyjnej.

Ilu chorych, tyle odmian depresji
Wystąpienie tych objawów nie musi być koniecznie związane z jakimś konkretnym przykrym faktem. Często mówi się o depresji jesienno-zimowej, wiążącej się z niedostatkiem światła słonecznego. Depresja może również być efektem innej choroby, np. niedoczynności tarczycy. Na depresję podatne są kobiety w okresie poważnych zmian hormonalnych, jak poród czy menopauza. U osób starszych niekiedy bierze się depresję za objawy otępienia.
Nie odbiega zbytnio od prawdy twierdzenie, że ilu chorych, tyle różnych odmian i przebiegów depresji. Dlatego diagnozę powinien postawić lekarz.

Jak się bronić
Niekiedy łatwo uzyskać poprawę nastroju, oczywiście dotyczy to lżejszych przypadków. Depresji sprzyjać może bowiem niewłaściwa dieta, w której brakuje witamin i minerałów, np. kwasu foliowego i innych witamin z grupy B, witaminy C, selenu, cynku, żelaza, magnezu. Trzeba również zapewnić sobie w pożywieniu dostateczną ilość węglowodanów, które podnoszą poziom serotoniny odpowiedzialnej w organizmie za dobry nastrój. Węglowodany są nie tylko w słodyczach, lecz także w produktach zbożowych. Pomóc mogą również kwasy tłuszczowe omega-3 obecne w rybach. Jeżeli przyczyną przygnębienia jest niedostatek światła, można sobie zainstalować specjalną lampę antydepresyjną lub przynajmniej starać się spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, najlepiej w ruchu (ćwiczenia fizyczne uwalniają w organizmie substancje o nazwie endorfiny, które poprawiają samopoczucie).

Przy niezbyt nasilonej depresji i przy zwykłym pogorszeniu nastroju można spróbować pomóc sobie ziołami: dziurawcem, kozłkiem, walerianą czy melisą. Dziurawiec – o którym mówi się, że to roślinny prozac – działa antydepresyjnie dzięki zawartości hiperycyny, zwiększającej wrażliwość na światło. Ale uwaga: antydepresyjne działanie dziurawca nie ujawnia się w jego roztworach wodnych, nie pomoże więc herbatka. Lepiej pójść do apteki po gotowy preparat, np. w tabletkach lub kapsułkach. Trzeba przy tym wiedzieć, że przedawkowanie leków z dziurawca jest niebezpieczne dla skóry.

Poradźmy się lekarza
Należy pamiętać, że przy bardziej nasilonej depresji leki ziołowe nie pomogą, wprost przeciwnie – tłumiąc w pewnym stopniu objawy choroby, uśpią czujność chorego i jego bliskich. Należy je więc stosować ostrożnie, a przy podejrzeniu, że mamy do czynienia z czymś poważniejszym niż tylko zły nastrój, poradźmy się lekarza. Ten przepisze silniejsze leki, dostępne na receptę, dobrane do objawów choroby – inne np. przy bezsenności, inne zaś, gdy głównym problemem jest apatia i senność. Niekiedy trzeba wypróbować kolejno kilka różnych środków. Pomocna może okazać się też psychoterapia.

Depresja to poważna choroba, niekiedy nawet śmiertelna, bo jednym z jej objawów są myśli samobójcze, często niestety urzeczywistniane. Dlatego nie lekceważmy żadnych jej symptomów.


#Komputerowy terapeuta
Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles opracowano program komputerowy nazwany terapeutycznym programem poznawczym (uczącym). Ma on na celu skonfrontowanie pacjenta z jego problemem i przeanalizowanie kłopotów. Obsługa programu jest prosta – najpierw należy
zidentyfikować źródło stresu, potem przechodząc do innego menu – przeanalizować uczucia, jakie wiążą się ze stresem, ich wpływ na nasze zachowanie, by wreszcie dowiedzieć się, co można zrobić, aby poprawić swą sytuację. Skuteczność programu, w przypadku łagodnej depresji, równa jest ponoć 50 sesjom „na kozetce”, pomaga także cierpiącym na poważniejsze postaci depresji (klinicznej). Komputer, częściowo zastępując terapeutę, oszczędzi koszty leczenia. Może także pomóc tym, którzy nigdy nie zwróciliby się z osobistymi kłopotami do obcego człowieka; wiele osób powie komputerowi to, czego nigdy nie wyjawiłoby nawet lekarzowi czy psychologowi. Ale czy warto w ten sposób eksperymentować z własnym zdrowiem?

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH