Opuszczone gniazdo

Opuszczone gniazdo


Gdy nasze dziecko postanawia wyprowadzić się z rodzinnego gniazdka, często wpadamy w panikę. Wielu rodziców odczuwa wtedy pustkę, zastanawia się, co zrobić z czasem, czym się zająć, o kogo troszczyć. Szczególnie silnie odczuwają to rodzice jedynaków.

Odejście dziecka z domu jest naturalnym etapem życia, choć jest dla obu stron bolesne. Na początku rodzice mogą odczuwać rezygnację, apatię, a z czasem może pojawić się pogłębiona depresja. Aby zapobiec takiemu scenariuszowi, należy wcześniej się przygotować. Należy zadbać o siebie i swoje wnętrze. Nie realizować potrzeb dziecka kosztem własnych pragnień. Nie czynić z dziecka i jego dokonań najważniejszego celu swojego życia. Pozwalanie dorastającemu dziecku na coraz większą samodzielność (wyjazdy ze znajomymi, spotkania, pozadomowe hobby) pomoże rodzicom w bardzo naturalny sposób pogodzić się z jego odejściem w świat.

Kast Verena w poradniku dla rodziców pt. „Syndrom opuszczonego gniazda” pisze, że w procesie odchodzenia dzieci z domu najważniejsze jest nauczenie się wzajemnego opuszczania. To pomoże zarówno rodzicom, jak i ich dorastającym dzieciom odnaleźć się w nowej sytuacji, zbudować nowe relacje w rodzinie, a przede wszystkim stworzyć na nowo własną tożsamość i zaakceptować zmiany.

Przykład pani Krystyny
Mieszkająca w małym miasteczku pani Krystyna ma trzy dorosłe córki. Odejście z domu dwóch starszych przyjęła naturalnie, a nawet z pewną ciekawością. Interesowało ją, jak wygląda życie w dużym mieście, do którego wyprowadziły się jej córki. Najmłodsza Kasia została jeszcze w domu. Było więc kim się zajmować, o kogo troszczyć. Kiedy po kilku latach również ona postanowiła się wyprowadzić, pani Krystyna nie przyjęła już tego z takim spokojem. Pokój najmłodszej córki pozostawiła bez żadnych zmian. Wszystkie płyty, książki leżą w nienaruszonym stanie. Dzień bez telefonu i informacji o stanie zdrowia córek jest dniem straconym. Po wyprowadzce Kasi także starsze córki spotkały się z zarzutami, że za rzadko dzwonią, nie martwią się o „starych rodziców”.

Przykład pani Krystyny potwierdza, że syndrom opuszczonego gniazda częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Ma na to wpływ kilka czynników. Według dr Doroty Kornas-Bieli, psychologa z Instytutu Pedagogiki KUL, przede wszystkim jest to więź, jaka łączy matkę i dziecko już od początku ciąży. Matki przez cały czas troszczą się o bezpieczeństwo i zdrowie swojego dziecka niezależnie, czy ma ono 5 czy 30 lat. Poza tym częściej rezygnują z zaspokajania swoich potrzeb, tłumią swoje marzenia, wysuwając na pierwszy plan potrzeby dziecka. Stąd, kiedy pociecha wyprowadza się z domu, matka odczuwa pustkę. Kolejnym czynnikiem są różnice psychologiczne pomiędzy kobietami a mężczyznami. Panie są bardziej emocjonalne, łatwiej się wzruszają, głośno mówią o swoich obawach. Natomiast mężczyźni są bardziej zamknięci, mniej skłonni do wzruszeń oraz wyrażania emocji. Nie oznacza to jednak, że odejście dziecka jest im obojętne, po prostu przeżywają je na własny sposób.

Puste gniazdo z pamiątkami
Demografka Catherine Villeneuve-Gokalp w swoich badaniach naukowych przeanalizowała objawy syndromu pustego gniazda na podstawie zagospodarowania dziecięcego pokoju. Wzięła pod uwagę okres 5 lat po wyprowadzeniu się dzieci z domu. Okazało się, że ponad 60 proc. rodziców pozostawiło pokój dziecka w nienaruszonym stanie, podkreślając, że zawsze będzie on należał do ich pociechy, 42 proc. przyjmowało dzieci w pokojach gościnnych, a jedynie 13 proc. pozwoliło sobie na luksus zaadaptowania pokoju dziecka na własny użytek. Statystyki dotyczące rodziców jedynaków są bardziej niepokojące. Aż 67 proc. ojców i matek uważa, że sypialnia jest własnością ich dziecka, 30 proc. korzysta z niej sporadycznie, a tylko 3 proc. używa jej do własnych celów. Co ciekawe, aż 37 proc. rodziców, którzy zmienili adres, urządziło w nowym lokum pokój dla swoich dorosłych dzieci.

Małżeństwo na nowo odkryte
Pani Krystyna po odejściu córek z domu zaczęła więcej czasu spędzać z mężem, który zaraził ją swoją pasją (zapalony działkowicz). Zaczęła częściej towarzyszyć mu podczas prac w ogrodzie. Bogate plony, które przynosiła im działka, stały się podstawą do przygotowywania coraz to wymyślniejszych domowych przetworów. Oboje z mężem zaczęli też wytwarzać wędliny i mięsa tradycyjnym sposobem. W ten sposób stali się wśród sąsiadów specjalistami od „domowego przetwórstwa”. Zyskały na tym również ich kontakty towarzyskie.

Odejście dzieci często uzmysławia rodzicom, że się starzeją. Ten etap może wywołać frustracje albo otworzyć nowe możliwości – tak jak w przypadku pani Krystyny i jej męża. Jak widać, warto realizować plany i pasje odkładane „na później”. Lekarstwem na syndrom pustego gniazda może być znalezienie sobie hobby lub zajęcie się sobą czy swoim związkiem. Po opuszczeniu domu przez dzieci nadchodzi czas na odświeżenie uczucia między małżonkami, które w czasie wychowania potomstwa nierzadko było zepchnięte na boczny tor. Pójście na kolację lub do kina, wyjazd na weekend za miasto pozwolą odbudować zaniedbaną więź.

W gorszej sytuacji są osoby samotne, które traktują odejście swojego potomstwa jako porzucenie. Im najtrudniej jest pogodzić się z tą sytuacją. Pustkę po odejściu dzieci i współmałżonka może im wypełnić opieka nad wnukami, spotkania z przyjaciółmi czy na przykład uczestnictwo w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Powroty
Pamiętajmy, że odejście dzieci z domu nie oznacza zerwania więzi. Dzieci „wracają” do domu rodzinnego w czasie świąt, niedzielnych obiadków albo bez okazji. Zwykle w powiększonym gronie – ze współmałżonkami i swoimi pociechami. Pozwalając synowi wyprowadzić się z domu, możemy zyskać córkę w osobie jego żony. Nic też nie zastąpi uczucia wnuczka gramolącego się na kolana dziadka czy babci. Pozwólmy naszym dzieciom dorosnąć, dokonywać własnych wyborów, a nawet popełniać błędy. Tylko w ten sposób mają szansę stać się wartościowymi ludźmi.

Z kolei dorosłe dzieci powinny pamiętać, że za kilka lat to one mogą znaleźć się w podobnej sytuacji. Ich ukochane maluchy też pójdą w świat, a oni będą dzwonić codziennie, by pytać, jak sobie radzą. Pamiętajmy, zwłaszcza teraz w okresie przedświątecznym, że ktoś bardzo czeka na nasz telefon, odwiedziny, wspólną wigilię, serdeczną rozmowę.


#Pomysł na wolny czas
Jest mnóstwo możliwości spędzania wolnego czasu, rozwijania własnych zainteresowań. Oto kilka z nich:

  • kursy malarstwa lub fotografii
  • robótki ręczne
  • ozdabianie przedmiotów, tzw. decoupage
  • kursy komputerowe i nauka korzystania z internetu
  • czytanie książek, chodzenie do teatru i kina
  • opieka nad zwierzętami (można przygarnąć kota lub psa ze schroniska)
  • wolontariat
  • zajęcia na Uniwersytetach Trzeciego Wieku
  • wycieczki

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH