Apteczka podróżnika


Zanim zaplanujemy podróż i opłacimy atrakcyjne miejsca w polskich i zagranicznych kurortach, zastanówmy się, jakie produkty musimy kupić w najbliższej aptece, aby urlop kojarzył się nam tylko z beztroską zabawą.
z mgr farm. Jolantą Budzińską-Kotapską rozmawia Maria Reif, z-ca Redaktora Naczelnego

Lato to przede wszystkim wakacje i podróżowanie. Jak sprawić, żeby urlop w wymarzonych miejscach przebiegł rzeczywiście bezboleśnie?

Oczywiście dużo zależy od tego, dokąd jedziemy. W tropikach musimy mieć preparaty przeciwko insektom (tutaj najskuteczniejsze zazwyczaj okazują się produkty nabyte na miejscu), również urządzenie do usuwania wbitych w skórę żądeł czy kleszczy, dostępne na naszym rynku, jest równie użyteczne na Mazurach, co w strefie podzwrotnikowej. Warto pamiętać o żelu lub kremie, którymi możemy złagodzić ból i swędzenie po ukąszeniu. Jest wiele produktów, zarówno homeopatycznych, jak tradycyjnych, dostępnych w wersjach dla całej rodziny. Jeżeli my albo ktoś wyjeżdżający z nami jest uczulony na jad owadów, możemy poprosić lekarza o przepisanie recepty na środek przeciwwstrząsowy, na przykład w postaci autostrzykawki. Pamiętajmy też o kremach z filtrami, które uchronią przed oparzeniem słonecznym. Nie od rzeczy byłoby zabranie podstawowych leków przeciwbólowych.

O czym należy pamiętać, jadąc na urlop z dziećmi?

Rozbawione dzieci nie myślą o tym, że mogą się skaleczyć czy potłuc. Dlatego należy zabrać środek do odkażania ran – zwykle w takiej sytuacji nie mamy czasu na szukanie apteki. Większość z nich jest powszechnie znana, na przykład preparaty z nadtlenkiem wodoru, jodopowidonem, mleczanem etakrydyny, fioletem goryczki.

Zdezynfekowane skaleczenie należy, oczywiście, zabezpieczyć. Gdy rana została zabrudzona ziemią, a od ostatniego szczepienia przeciwtężcowego upłynęło więcej niż 5 lat lub zabrudzenie jest rozległe, trzeba udać się do lekarza, gdzie w razie potrzeby otrzymamy odpowiedni zastrzyk. Drobne, czyste skaleczenia możemy sami opatrzyć.

Na przykład czym?

Jest wiele rodzajów plastrów, a nowoczesne przypominają bardziej masę plastyczną niż materiał. Zarówno tradycyjne, jak nowoczesne możemy kupić w praktycznych zestawach. Są plastry, których nie widać nawet na stopach obutych w sandały, a także rozmaite opatrunki w aerozolu. Warto zabrać ze sobą jałowe gaziki i bandaż – przy większych skaleczeniach jest niezastąpiony. Jeżeli liczymy się z możliwością poważniejszych skaleczeń czy otarć – na przykład wybierając się na górską wycieczkę rowerową w trudnym terenie – możemy uwzględnić większe opatrunki hydropolimerowe, dobrze zabezpieczające większe otarcia czy nawet zranienia. Jeżeli zamierzamy dużo chodzić, pamiętajmy o środkach na odciski czy pęcherze; na rynku są specjalne plastry na tego typu dolegliwości.

A co ze stłuczeniami czy zwichnięciami?

Przydałby się bandaż czy chusta trójkątna, głównie dla podtrzymania okładu, a gaziki czy wata oraz odpowiedni środek do jego sporządzenia.

Sądziłam, że w dzisiejszych czasach zapomniano już o okładach.

Niekoniecznie. Co prawda, są leki w postaci maści, kremu czy żelu, ale okłady pozostały nadal bardzo popularne. Niektóre preparaty można stosować bezpośrednio na ranę, inne, jak octowinian glinu czy preparaty ziołowe (na przykład z arniki, nagietka, kasztanowca) bądź niesterydowe leki przeciwzapalne (na przykład diklofenak czy naproxen) na obrzęknięte miejsce bez otwartej rany. Wówczas okład doskonale zabezpiecza preparat przed rozmazaniem i wspomaga jego działanie.

A co z oparzeniami? Przyjemnie jest posiedzieć przy ognisku czy grillu.

W lekkich i średnich przypadkach musimy ochłodzić poparzone miejsce, najlepiej polewając je zimną bieżącą wodą. Dopiero później możemy zastosować środki przyspieszające regenerację skóry, jak kwas pantotenowy czy alantoinę bądź wyciągi roślinne w postaci kremów, pudrów, pianek lub maści. Jeżeli pojawią się małe czy pojedyncze pęcherze, przykrywamy ranę sterylnym opatrunkiem. Przy poważniejszych oparzeniach należy jak najszybciej poszukać pomocy lekarskiej.

Jak odróżnić oparzenie poważne od lekkiego?

Jeżeli powierzchnia oparzenia jest mała, jest ono bolesne, nie ma pęcherzy albo są małe i pojedyncze, możemy założyć, że oparzenie jest lekkie. Jeżeli powierzchnia poparzenia jest duża albo pojawi się dużo pęcherzy, skóra jest szara lub biała, musimy poszukać pomocy lekarskiej. Gdy rozległe oparzenie nie boli, świadczy to, że sytuacja jest bardzo poważna.

A oparzenia słoneczne?

Najlepiej do nich nie dopuścić, to znaczy odpowiednio się zabezpieczyć, używając kremu z filtrem oraz właściwego ubrania i nakrycia głowy, jak również okularów przeciwsłonecznych. Wybierając okulary, należy sprawdzić, czy producent deklaruje ochronę przed promieniowaniem UV. Przyciemnienie szkieł powoduje rozszerzenie źrenic i w konsekwencji do oka przedostaje się więcej promieni słonecznych.

A jeśli zapomnieliśmy o kremie z filtrem lub wzięliśmy za słaby?

Wtedy ratujmy się sami, unikając ekspozycji słonecznej. W razie oparzenia stosujmy wspomniane środki łagodzące ból i przyspieszające regenerację skóry. Objawy oparzenia słonecznego są podobne jak innych oparzeń, tj. zaczerwienienie skóry i ból, mogą też wystąpić pęcherze, ale zwykle na dużej powierzchni ciała.

Przy silnym słońcu i braku nakrycia głowy możemy obawiać się udaru słonecznego, którego objawami są ból i zawroty głowy, niekiedy wymioty i omdlenia. Wtedy może pomóc ułożenie poszkodowanego w cieniu, z uniesioną głową okrytą zimnym okładem. Jeżeli przy oparzeniu czy porażeniu słonecznym występują zaburzenia oddychania albo krążenia czy drgawki, trzeba jak najszybciej poszukać pomocy lekarskiej.

Temat okularów przypomniał mi o jeszcze jednej sprawie. Coś mi wpadło do oka i…?

Jeżeli jest to na przykład owad czy jakiś paproch, możemy go wypłukać czystą wodą bądź usunąć rąbkiem chusteczki. Najlepiej zabrać ze sobą kilka małych opakowań wody destylowanej czy soli fizjologicznej, które możemy kupić w aptece. Jeżeli oko dalej piecze czy łzawi, możemy użyć kropli do oczu o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym, również homeopatycznych. Jeżeli to nie pomoże, pozostaje wizyta u okulisty.

Gdy jest gorąco, chętnie szukamy ochłody w wodzie – na przykład na basenie czy pod prysznicem. Słyszałam, że można tam zarazić się grzybicą.

Niestety, tak. Niebezpiecznie są – czasem jeszcze spotykane – drewniane kratki pod natryskami. Lepiej wchodźmy na nie w klapkach, a nie boso. Jeżeli zauważymy niepokojące objawy, takie jak zaczerwienienie czy swędzenie stóp, zwłaszcza między palcami, bądź pojawia się zgrubienie paznokci, można podejrzewać grzybicę. Jeśli zawiodą leki przeciwgrzybicze w postaci kremu, aerozolu lub płynu, czeka nas wizyta u lekarza dermatologa.

A jak zatamować krwawienia?

Na szczęście na rynku farmaceutycznym są już nowoczesne produkty, które szybko zatrzymują krwawienie kapilarne. ¸atwy do użytku spray czy zatyczka przydadzą się nie tylko w czasie wakacji, ale również na co dzień w każdym domu.

A gdy pojawia się opryszczka, co możemy zrobić?

Jest to choroba wirusowa, niestety, stosunkowo częsta. Stosujemy wówczas maści zawierające acyklowir oraz środki łagodzące swędzenie i ból. Najczęściej są to preparaty złożone, na bazie wyciągów ziołowych i tlenku cynku, często w postaci maści. Możemy także użyć preparatów wysuszających, na przykład zasypki.

Czasem przytrafiają się na wycieczce kurzajki. Zwłaszcza panie mogą być z tego niezadowolone.

Kurzajki są wywołane także zakażeniem wirusowym i występują głównie u dzieci, u dorosłych rzadziej. Możemy je leczyć substancjami keratolitycznymi, na przykład mieszaniną kwasu mlekowego i salicylowego bądź pałeczkami azotanów srebra i potasu.

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać?

Zawsze w apteczce powinny się znaleźć leki, które stale przyjmujemy. Nie zapominajmy też o niezbędnych szczepieniach – na przykład przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu przed dłuższą wycieczką do lasu. Jadąc dalej, starajmy się czegoś dowiedzieć o panujących tam warunkach i stosownie do tego skompletujmy leki. Pamiętajmy też, że apteczka rodziny wybierającej się na forsowną wycieczkę z dala od cywilizacji powinna być lepiej zaopatrzona, niż jadącej do luksusowego hotelu.

Na koniec pozostaje wszystkim życzyć udanego wypoczynku i tego, żeby apteczka wróciła nieużywana.

Dziękuję za rozmowę.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH