Najgroźniejsze choroby płuc

Najgroźniejsze choroby płuc


Epidemiolodzy przewidują, że do 2020 roku wzrośnie liczba zachorowań na choroby płuc, m.in. przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), raka płuca i gruźlicę.
Według naukowców odbiorą one życie blisko 12 mln ludzi, przy czym głównym zabójcą będzie POChP.

Gruźlica
Zmiana warunków życia, industrializacja i powszechność nałogu palenia tytoniu doprowadziły do niekorzystnych dla ludzi modyfikacji epidemiologicznych. Pogłębiające się różnice w standardzie życia w różnych krajach – nawet na tym samym kontynencie – sprawiły, że problem gruźlicy stał się znowu aktualny. Od prawie 20 lat prowadzona jest walka z epidemią gruźlicy nadciągającą z państw Europy Wschodniej. Niski poziom życia w tym regionie, rozpowszechniające się zakażenia HIV, niedożywienie, nikotynizm i alkoholizm prowadzą do upośledzenia funkcji układu odpornościowego, a w efekcie do zwiększonej liczby zachorowań na gruźlicę.

Problem staje się poważny, zwłaszcza że od 1990 roku obserwuje się oporność prątków gruźlicy na leki powszechnie stosowane w terapii tej choroby. Szczególnie narażone na zachorowanie na gruźlicę są osoby zakażone HIV – w ich przypadku ryzyko jest prawie 70-krotnie wyższe niż u ludzi niezakażonych HIV.

Trzeba również pamiętać, że aktywność układu odpornościowego człowieka wraz z wiekiem ulega stopniowemu osłabieniu. Dlatego osoby w podeszłym wieku są bardziej podatne na zakażenie Mycobacterium tuberculosis niż osoby młode. Wiadomo też, że nie u wszystkich zakażonych prątkiem gruźlicy rozwinie się pełnoobjawowa choroba. Zachoruje na nią około 10 proc. zakażonych.

POChP
Coraz większym problemem staje się również przewlekła obturacyjna choroba płuc, czyli schorzenie łączące w sobie przewlekłe zapalenie oskrzeli i wynikającą z niego rozedmę płuc. W obu tych schorzeniach głównym następstwem jest postępujący spadek rezerw wentylacyjnych płuc. Przewlekłe zapalenie oskrzeli i rozedma pojawiają się u tego samego chorego jednocześnie. Postępująca choroba daje o sobie znać nasilającą się stopniowo dusznością.

Główną przyczyną rozwoju POChP jest palenie papierosów. Dym tytoniowy dostający się do pęcherzyków płucnych działa szkodliwie na granulocyty. W prawidłowych warunkach mają one plastyczną ścianę i swobodnie przeciskają się przez wąskie naczynia krwionośne oplatające pęcherzyki płucne. W zetknięciu z papierosowym dymem ich ściana staje się sztywna, co powoduje, że dalsza droga granulocytów jest niemożliwa. Zaczynają przenikać przez ściany naczyń krwionośnych do pęcherzyków płucnych i do miąższu płuc. W czasie tej wędrówki część granulocytów rozpada się, a z ich wnętrza wydostaje się elastaza: enzym trawiący białko budujące strukturę płuca. Rozpadają się pęcherzyki płucne. Tworzą się różnej wielkości pęcherze rozedmowe. Zmniejsza się powierzchnia wymiany gazowej, w związku z czym do organizmu dostaje się mniej tlenu. Duże pęcherze rozedmowe mogą uciskać na okoliczny miąższ płuca, powodując zapadanie się sąsiadujących z nimi niezniszczonych jeszcze pęcherzyków płucnych. Tworzą się ogniska niedodmy. Pogarsza to dodatkowo warunki oddychania. Chory w miarę postępu zniszczeń zaczyna odczuwać duszność. Poza paleniem papierosów znaczenie w rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc ma zanieczyszczenie środowiska. Wiadomo, że pył węglowy, kurz bawełny czy kurz cementu mogą przyczynić się do powstania tego schorzenia.

Należy pamiętać, że nawracające infekcje dróg oddechowych w dzieciństwie mogą predysponować do ujawnienia się POChP w wieku późniejszym. Stąd niezwykle ważne jest skuteczne i wczesne leczenie wszystkich zakażeń układu oddechowego. To nieprawdopodobne, ale wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że paląc papierosy przy dziecku czy w czasie ciąży narażamy je na zachorowanie na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc w przyszłości.

U niewielu chorych POChP rozwija się z przyczyn wrodzonych wynikających z niedoboru alfa 1-antytrypsyny.

Rak płuca
Blisko 85 proc. chorych na raka płuca to nałogowi palacze tytoniu. Co ciekawe, na początku ubiegłego wieku na świecie częstość zachorowania na ten nowotwór była niska i podobnie do nowotworów innych narządów nie wykazywała tendencji wzrostowych. Sytuacja zmieniła się radykalnie w latach 30., gdy przeciwko ludzkości swe papierosowe armaty wytoczyły koncerny tytoniowe. Od tej pory aż do dziś sukcesywnie wzrasta liczba zachorowań na raka płuca u nałogowych palaczy papierosów.

Do 2025 roku nowotwór ten stanie się najczęstszym nowotworem u kobiet, wyprzedzając zachorowalność na raka piersi. To wynik rozpowszechniania się nałogu palenia papierosów wśród pań.

Podsumowanie
Jakie kroki powinny zostać podjęte, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby płuc? Nie ma najmniejszych wątpliwości, że u podłoża większości tych chorób leży nikotynizm. Jeśli nawet nie jest główną przyczyną schorzenia, to stanowi ważny czynnik ryzyka cięższego przebiegu choroby. Wiadomo również, że u osób po 65. roku życia wzrasta prawdopodobieństwo infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych. Blisko 80 proc. zgonów z powodu zapaleń płuc i infekcji grypopodobnych ma miejsce u ludzi w tej grupie wiekowej. Udowodniono, że szczepienie przeciwko grypie w sezonie największej na nią zachorowalności (wiosna, jesień) w istotny sposób zmniejsza liczbę powikłań poinfekcyjnych. Dotyczy to przede wszystkim osób w podeszłym wieku (po 65. r.ż.), a także chorych np. na POChP.

Ważnym elementem walki z chorobami płuc są programy edukacyjne. Działania oświatowe powinny być skierowane zwłaszcza do dzieci i młodzieży. Skuteczna walka z nikotynizmem poprzez informowanie o jego szkodliwości już od przedszkolnych lat mogłaby znacząco zmienić obraz świata i jego kondycję zdrowotną.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH