Patryk

Patryk, który pokonał raka


Kiedy Patryk zachorował, chodził do zerówki. Gdyby nie feralny wypadek, nie wiadomo, kiedy choroba wyszłaby na jaw. Dzięki lekarzowi, który od razu skierował go na badania, i znakomitej opiece specjalistów z kliniki w Lublinie chłopiec żyje i jest zdrów!

Patryk miał sześć lat. Kończył zerówkę. Pewnego dnia spadł z roweru. Bolało, ale wstał, pokuśtykał do domu, wydawało się, że wszystko jest w porządku. Chłopczyk miał tylko kilka siniaków. Mama zdenerwowała się, że nieostrożnie jeździ. Jednak po tygodniu od upadku chłopiec zaczął się skarżyć, że bolą go nogi i okolica miednicy. Mamę też zaniepokoiły siniaki. Zamiast się zmniejszać, jakby się powiększały. Poszła z Patrykiem do lekarza rodzinnego. Ten obejrzał chłopca i od razu skierował do szpitala. Zrobiono badania i postawiono diagnozę: skaza krwotoczna i niedokrwistość. Patryka skierowano do Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej w Lublinie. Do szpitala pojechał razem z mamą. Nie przypuszczali, że do domu wrócą dopiero po kilku miesiącach. W klinice postawiono nową diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna. Najczęstszy nowotwór u dzieci!

Najtrudniejsze chwile w życiu
– Rak!? Przecież Patryk miał 6 lat! Świat mi się zawalił – wspomina Bożena Tomasik, mama chłopca. – Nie potrafiłam myśleć, o tym, co będzie, nie wiedziałam, co robić. W domu zostały dwie córeczki. Starsza rozpoczynała właśnie naukę w szkole, czułam, że potrzebuje mojej pomocy. Druga była jeszcze malutka. Chciała, żebym stale była blisko niej. A ja? Musiałam je zostawić i być z Patrykiem. Było ciężko. Mąż musiał pracować, dziewczynki były z babcią. Mieszkamy 100 km od Lublina. Gdy przyjeżdżałam do domu, młodsza córeczka Paulinka rzucała mi się na szyję, nie chciała ode mnie odejść. Starsza, Anita, reagowała jeszcze gorzej: zamykała się w sobie. Czułam, że tracę z nią kontakt.

Ale nie miałam wyboru, trzeba było walczyć o Patryka. Nie mogłam go zostawić samego – opowiada pani Bożena. Pierwszy cykl leczenia nowotworowego trwał ponad trzy miesiące. Na szczęście organizm był silny i dobrze sobie radził z chorobą. Ogromne znaczenie – jak podkreślali lekarze – miało też to, że diagnozę postawiono od razu.

Pod koniec września Patryk z mamą wrócili do domu. Chłopiec nie poszedł jednak do szkoły. Po chemioterapii był osłabiony. Ważne było to, aby nie zachorował. Uczył się w domu, przyjeżdżali do niego nauczyciele.

Później jeszcze wiele razy jeździł z mamą na kontrole do Lublina. Na szczęście okazało się, że jest poprawa. Chłopcu nie trzeba było przeszczepiać szpiku. Badania zrobione w lipcu ubiegłego roku były bardzo dobre. Choroba cofnęła się, chłopiec jest zdrów. Od września chodzi do szkoły. Jest w trzeciej klasie.

Szybciej wydoroślał
Choroba zmieniła Patryka, wcześniej dojrzał. Jest bardzo poważny jak na swój wiek. Tylko czasem o wszystkim zapomina – wtedy potrafi cieszyć się jak dziecko. Dzieci z klasy bardzo lubią Patryka. Często go odwiedzały w czasie choroby.
– W szpitalu szokiem dla mnie było to, że maluchy wszystko wiedziały o swojej chorobie. Gdy Patryk przyszedł na salę, opowiadały mu, co go czeka. Wszystko wiedziały, były takie poważne – wspomina mama chłopca. Rodzice nie ukrywali przed Patrykiem na co jest chory. Chciał wiedzieć, co się dzieje, dlaczego nie wracają do domu.

– Bardzo pomogła nam pani psycholog, która pracuje w klinice. Potrafiła dotrzeć do Patryka lepiej niż ja. Wiedziała, jak z nim rozmawiać – opowiada mama. Psycholog rozmawiała też z rodzicami. Wsparcie okazali również lekarze, którzy zawsze znaleźli czas, aby odpowiedzieć na wszystkie pytania. – Było też spotkanie z profesorem, który wyjaśnił, co dolega Patrykowi, powiedział, jakie leczenie proponuje, jakie są szanse – wspomina pani Bożena.

Dla każdego miejsce w sercu
Chociaż od postawienia diagnozy minęło kilka lat, młodsza siostra Patryka jest nadal o niego zazdrosna. Gdy pani Bożena przytula chłopca, dziewczynka woła z pretensją, że mama kocha tylko jego. Starsza córeczka też bardzo długo była zamknięta w sobie. Dlatego mama musi często mówić, że każde z dzieci ma swoje miejsce w jej sercu.

Czy się boi?
Tak, ponieważ wie, że choroba czasem wraca. Obawia się też tego, że mogłaby zachorować któraś z córeczek. Zrobiła im badania, na szczęście wszystko jest w porządku. Powtarza Patrykowi, żeby dbał o siebie, żeby się oszczędzał. Ale ma nadzieję,
że choroba już nie powróci, że Patryk przeszedł już najgorsze. I nawet ostatnio pozwala synowi znów jeździć na rowerze.


Wy­prze­dzić po­stęp cho­ro­by
W Polsce każdego roku rozpoznawanych jest 1100-1200 nowych przypadków nowotworów u dzieci. Najczęściej są to białaczki. W USA 80 proc. nowotworów u dzieci jest wyleczalnych. Obecnie możliwe jest wyleczenie ponad 90 proc. dzieci z ostrą białaczką limfoblastyczną. Jeśli choroba zostaje wcześnie wykryta, szansa na wyzdrowienie jest ogromna. Niestety, tylko 8 proc. nowotworów w naszym kraju jest wykrywanych we wczesnym stadium!


Nie trze­ba się bać!
Jesteśmy w stanie wyleczyć dziecko z nowotworu, pod warunkiem, że choroba zostanie wcześnie zdiagnozowana, a dziecko będzie leczone w specjalistycznym ośrodku zajmującym się nowotworami. Niestety w naszym społeczeństwie pokutuje przekonane, że rak to jest wyrok śmierci, że można tylko przedłużać życie. A to nieprawda.

Jedną z większych przeszkód w szybkiej diagnostyce chorób nowotworowych jest blokada, jaka istnieje w każdym człowieku, przed złożeniem razem słów „nowotwór” i „dziecko”. Po prostu do siebie nie pasują! Nie możemy uwierzyć, że dziecko może mieć raka. Czasem dzieci są leczone miesiącami na źle zdiagnozowaną anginę lub wiele innych nieistniejących przypadłości. Podczas gdy w ich organizmie rośnie guz. A u dziecka rośnie on bardzo szybko.

Nowotwór może być rozpoznany już przy pierwszych objawach, ale trzeba na nie zwrócić uwagę. Jakie to mogą być objawy? Na przykład jeśli dziecko długo choruje, mimo odpowiedniego leczenia. Najlepiej wówczas skierować je do specjalistycznego ośrodka.


Rodzice i opiekunowie zainteresowani problemem nowotworów mogą otrzymać bezpłatną broszurę na ten temat. Wystarczy zarejestrować się na stronie: www.nienowotworomudzieci.org

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH