Wypadanie włosów

Wypadanie włosów


Z kart historii…
Pierwsze wzmianki na temat wypadających włosów odnajdujemy w zapisach z około 1800 r. p.n.e., w których nadworni medycy polecali wcieranie w skórę głowy zmielonego alabastru i miodu oraz odmawianie specjalnej modlitwy w celu pozbycia się tej przykrej dolegliwości. Nie wiadomo, na ile ta metoda była skuteczna…
Nikogo nie dziwi widok łysego mężczyzny, ale obraz kobiety bez włosów przyciąga wzrok przechodniów i prowokuje komentarze. Dotknięte tą dolegliwością panie zwykle są w złej kondycji psychicznej. Poczucie braku atrakcyjności może być trudniejsze do zaakceptowania niż ciężka choroba ciała. Stres wywołany łysieniem może dodatkowo nasilać wypadanie włosów. Ale zanim wpadniemy w panikę, pamiętajmy, że utrata od 50 do 100 włosów dziennie jest całkiem naturalna.

Sedno problemu
Ustalanie przyczyn wypadania włosów u kobiety jest procesem złożonym. Często wymaga współpracy specjalistów kilku dziedzin, m.in. dermatologa, internisty, endokrynologa, a czasem ginekologa.

Najczęściej utrata włosów spowodowana jest łysieniem androgenowym wywołanym nadmiarem hormonu dihydrotestosteronu (DHT) we krwi. DHT niszczy mieszki włosowe, które są jedyną żywą częścią włosa odpowiedzialną za jego dojrzewanie i wzrost. Nierzadko utrata włosów następuje w ciąży lub po porodzie.

Innym problemem jest łysienie plackowate lub mechaniczne. To drugie jest efektem źle wykonanych zabiegów fryzjerskich (rozjaśniania, farbowania, zagęszczania lub przedłużania włosów), noszenia zbyt mocno upiętych fryzur (kok, warkocze, koński ogon).

Zdarzają się również przypadki utraty włosów z powodu stresu, niedożywienia, ciężkiej infekcji lub przebytej chemioterapii, a także w przebiegu niektórych chorób, takich jak: łuszczyca, toczeń, twardzina czy hemochromatoza.

Znane są też przypadki nadmiernej utraty włosów u kobiet stosujących doustne środki antykoncepcyjne.

Ostatnie doniesienia
Opublikowane niedawno badania wskazują, że poziom glukozy we krwi ma duży wpływ na gospodarkę hormonalną kobiet, m.in. na poziom DHT, od którego w dużym stopniu zależy bujność naszej czupryny.

Według naukowców duże wahania poziomu glukozy we krwi, m.in. u osób z niewłaściwie leczoną cukrzycą lub źle zbilansowaną dietą, powodują zaburzenia hormonalne doprowadzające do stopniowej utraty włosów.

W celu uregulowania stężenia glukozy we krwi zalecana jest tzw. dieta 30-40-30 złożona z 30 proc. białka, 40 proc. złożonych węglowodanów i 30 proc. tłuszczów nienasyconych. W praktyce dieta ta sprowadza się do kilku zasad zdrowego stylu życia. Należy wybierać produkty o niskiej zawartości tłuszczu, np. mięso indyka, kurczaka, ryby, przetwory sojowe. Dodawać do posiłków dużo warzyw, owoców, roślin strączkowych. Unikać makaronów, ziemniaków i chleba. Używać oliwy z pestek winogron, oleju z pierwszego tłoczenia. Jeść migdały, awokado, orzechy nerkowca, laskowe i pistacje. Należy także spożywać 5-6 posiłków dziennie, a odstęp między nimi nie powinien przekraczać 3 godzin. Trzeba zrezygnować ze słodyczy, alkoholu, ograniczyć picie kawy, spożycie soli oraz przede wszystkim rzucić palenie. Należy także pamiętać o ruchu – usprawnia on metabolizm glukozy w organizmie oraz pozwala utrzymać właściwą wagę.

Przepis na bujną czuprynę
Przemysł farmaceutyczny i dermokosmetyczny dysponuje wieloma preparatami przeciw wypadaniu włosów. Aby zapobiec nadmiernej utracie włosów można sięgnąć po specjalne szampony, lotiony czy też ampułki. Jednak jeśli chodzi o leczenie, o wyborze konkretnego preparatu powinien zadecydować lekarz po przeprowadzeniu wnikliwej diagnostyki.

Od wieków dobroczynny wpływ na stan skóry głowy i włosów przypisywano olejowi sezamowemu. Pozwolę sobie przytoczyć sprawdzony przepis mojej babci: „Raz w tygodniu przed umyciem głowy wmasuj w skórę i włosy aż po same końce czysty olej sezamowy. Owiń głowę ciepłym ręcznikiem i pozostaw na 30 minut do godziny. Dobrze spłucz ciepłą wodą, po czym umyj głowę szamponem”. Gorąco polecam.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH