Zdjęcie z www.beskid-niski.pl Fot. Bartłomiej Wadas

Łemkowszczyzna nieodkryty skarb


Beskid Niski to klejnot przyrodniczy i krajobrazowy. Jego walorem jest kulturowe bogactwo.

Wszyscy wielbiciele górskich wycieczek znają dobrze Bieszczady, Tatry czy Sudety. Na Beskidzie Niskim poznało się dotąd niewielu. Ten nieduży obszar od Krynicy po Komańczę ma mnóstwo walorów krajobrazowych, przyrodniczych i kulturowych. Istotną zaletą jest stosunkowo niewielka liczba turystów odwiedzających te strony. Tylko tu można godzinami samotnie przemierzać szlaki, rozkoszując się ciszą i dziewiczą przyrodą.

Historia
Jeszcze przed wojną tętniło tu wielokulturowe, galicyjskie życie. Łemkowie przybyli na te tereny z południa – z Karpat – wędrując za owcami. Wołoscy pasterze przynieśli ze sobą język, kulturę i religię. Stąd liczne na Łemkowszczyźnie malownicze drewniane cerkwie greckokatolickie i prawosławne.

Przełomowy w historii Łemków był rok 1947. Realizując politykę ówczesnych władz, zdecydowano się na haniebną akcję wywózki ludności etnicznie niepolskiej w głąb kraju. Tak zwana „Akcja Wisła” jest do dziś przez Łemków opłakiwana. Wielu straciło cały dobytek, niektórzy też zdrowie, a nawet życie. Starsi ludzie wciąż wspominają funkcjonariuszy milicji, którzy wdzierali się do domów dając tylko godzinę na spakowanie potrzebnych rzeczy.

Wyobrażam sobie, co przeżywali ci ludzie – ich strach, upokorzenie, gdy wieziono ich w bydlęcych wagonach. Te płaczące dzieci i starców nie- mających nadziei, że kiedykolwiek wrócą do swojego domu. Jak bardzo musiało być im ciężko, gdy zaczynali wszystko od nowa.

Dziś Łemków można spotkać wszędzie – w Warszawie, Gorzowie Wielkopolskim, na Dolnym Śląsku i na Mazurach. Wielu z nich po latach wracało w rodzinne strony w poszukiwaniu starego świata. Niestety często nie było dokąd wracać – ziemie Łemków upaństwowiono, domy rozpadły się i porosły mchem.

Pustka
Cisza i spokój Beskidu Niskiego to atrybuty tego terenu. Krajobraz łagodnie faluje – linia horyzontu miękko opada, by za chwilę znów się wznieść. Wzdłuż wąskich dróg w dolinach stoją krzyże i kapliczki zrobione z piaskowca. Wędrując górami natknąć się można na porzucone kamieniołomy, z których wydobywano ten surowiec.

Malownicze wsie w dolinach wyglądają jak rozrzucone maleńkie zabawki, jak kostki do gry. W miejscach, w których kiedyś tętniło życie, straszą teraz jamy piwnic i fundamenty poroś-nięte bujną roślinnością.

Gęstwina drzew powoli pochłania wszystko, zamazuje resztki śladów, plącze drogi. O dawnych czasach przypominają jeszcze cerkwie i cmentarze.

Dzisiejsza Łemkowszczyzna
Łemkowie do dziś pielęgnują swój język, nieco podobny w brzmieniu do ukraińskiego, ale bardziej swojski, miękki. Są bardzo dumni ze swej kultury.

Będąc na Łemkowszczyźnie warto wybrać się na Górę Jawor – świętą górę prawosławnych. To tam na Piotra i Pawła (wedle starego kalendarza) wędruje z pobliskiej Wysowej pielgrzymka. Zjeżdżają się prawosławni z całej Polski, śpiewają najlepsze chóry.

Tak naprawdę na Łemkowszczyźnie każdy znajdzie coś dla siebie. W Gładyszowie mieści się stadnina koni huculskich. Można chodzić po łąkach i szukać bobrowych żeremi nad strumieniami. Jesienią w lasach pełno jest rydzów. Czyste potoki obfitują w ryby, znakomicie nadają się też do orzeźwiających kąpieli.

Dla mnie Łemkowszczyzna przypomina raj. Tam odnaleźć można spokój i harmonię.

tekst:
Joanna Sarnecka-Drużycka

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH