Wzrost cen

Wzrost cen


Kilogram cukru po 6 zł, benzyna powyżej 5 zł, chleb powyżej 4 zł. Takie ceny niejednego musiały zaszokować. I naturalnym pytaniem, jakie się ciśnie w takich momentach na usta, jest: kto/co za tym stoi?

Przyjęło się sądzić, że w takich sytuacjach – jak zawsze – odpowiedzialny jest rząd, i tam też trzeba zgłaszać postulaty. Jednak świat jest nieco bardziej złożony. Od co najmniej 2004 r. na ceny żywności w Polsce większy wpływ ma załamanie pogody w Argentynie niż zbiory w Polsce. Ceny żywności są bowiem globalne, a w Unii Europejskiej ich poziom w znacznej mierze określa poziom cen interwencyjnych. Podobnie jest z cenami benzyny, które determinuje cena ropy na rynkach światowych. Dodatkowo, na obie te wartości ma wpływ też wartość złotego w stosunku do euro i dolara.

W ciągu ostatniego roku na rynkach światowych doszło do niespotykanych wzrostów cen żywności. Wzrost ten był spowodowany suszą w Rosji i Argentynie, w wyniku czego nastąpiło ograniczenie produkcji żywności. Odbija się też czkawką polityka upraw pod biopaliwa, które – niby-ekologiczne – doprowadziły do zmniejszenia areału dla podstawowej produkcji rolnej. Do tego dochodzi jeszcze stały wzrost popytu na żywność ze strony szybko rozwijających się gigantów azjatyckich, takich jak Indie i Chiny. W krajach tych coraz większa część społeczeństwa jest w stanie pozwolić sobie na konsumpcję wyrobów mięsnych, a produkcja mięsa nie nadąża za ich potrzebami. Suma tych czynników doprowadziła do sytuacji, w której ceny na świecie wzrosły średnio o 20 proc.

Na dodatek, w Polsce – w ramach wprowadzania unijnych regulacji – zmniejszono limity upraw cukru, gdzie liczba cukrowni zmniejszyła się z 31 do 18. W efekcie nastąpił niespotykany wcześniej wzrost cen cukru. W sumie średni wzrost cen żywności w Polsce w ciągu roku wyniósł prawie 5 proc., podczas gdy ceny usług transportowych – o ponad 7 proc. Na te drugie złożyły się podwyżki cen ropy na rynkach światowych z poziomu około 70 dolarów za baryłkę do 120 dolarów.

Pytanie, czy to wzrost na stałe, czy chwilowy. Niestety, część czynników ma charakter trwały, zanim nastąpi wzrost produkcji żywności, na spadek cen trzeba będzie poczekać dobrych kilka kwartałów. Z drugiej jednak strony, takie czynniki jak wzrost cen ropy, wzrost cen żywności spowodowany suszą, u istotnych producentów ma co do zasady charakter przejściowy. Trudno jednak ocenić, jak długo ten okres przejściowy będzie trwał. Na razie musimy przyzwyczaić się na jakiś czas do wyższych cen żywności i paliw.

23.03.2011

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH