Uczeń z komórką

Uczeń z komórką


Telefon to dziś jeden z najmodniejszych komunijnych i urodzinowych prezentów. Zdarza się, że już pierwszoklasista ma go w tornistrze. Czy rzeczywiście jest mu potrzebny? A może to tylko zbędny gadżet?

Chyba niejeden rodzic stanął przed dylematem: kupić komórkę czy wytłumaczyć dziecku, że jest mu niepotrzebna. Zanim jednak zaczniemy taką rozmowę, musimy sobie uświadomić, że nasza pociecha może korzystać z komórki nie tylko po to, by zadzwonić do rodziców.

Mistrz techniki
Z najnowszych badań przeprowadzonych przez MillwardBrown SMG/KRC wynika, że coraz więcej uczniów ma telefon komórkowy. Trzy lata temu aparat miało 26 proc. dzieci w wieku 7-14 lat, dziś już 34 proc. Coraz częściej komórkę jako prezent dostają już przedszkolaki!

Może się więc zdarzyć, że w klasie twojej pociechy już prawie wszyscy mają osobisty telefon. Nic dziwnego, że i twoje dziecko o nim marzy. Warto jednak zastanowić się, czy jest mu on naprawdę potrzebny.

Telefon czy gadżet?
Dlaczego chcemy, by nasze dziecko miało przy sobie komórkę? Oczywiście dlatego, żeby mieć możliwość szybkiego skontaktowania się z nim. Jeśli samo dojeżdża do szkoły albo na zajęcia dodatkowe, chcemy mieć pewność, że dotarło do celu i nic mu się po drodze nie stało. Dziecko, mając przy sobie komórkę, też czuje się bezpieczniej. Może od razu zadzwonić do mamy lub taty, gdy źle się czuje lub dokuczają mu koledzy.

O komórce marzy także dziecko, które zawsze po lekcjach jest odbierane przez rodziców lub dziadków. Jest ona dla niego przede wszystkim gadżetem, dzięki któremu może zaimponować kolegom. W wielu szkołach na przerwach dzieciaki zajmują się graniem na komórkach w różne gry, przesyłaniem sobie zdjęć. Jeśli większość osób w klasie ma telefon, to ta osoba, która go nie ma, znajduje się niejako poza nawiasem grupy.

– Na początek radziłabym poczekać: zobaczyć, czy prośba o komórkę to nie jest tylko kaprys. Jeśli po tygodniu, dwóch, dziecko nadal prosi, to uważam, że warto z nim porozmawiać, wypytać, dlaczego chce ją mieć. Czy z powodu swojego poczucia bezpieczeństwa, czy też dlatego, że wszyscy w klasie mają i grają na przerwach. Zwykle jest to właśnie ten drugi powód – przekonuje Małgorzata Ohme, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Jeśli tak właśnie jest, warto poprosić dziecko, aby wyobraziło sobie, jak będzie się czuć, jeśli dostanie telefon. Czy to zmieni jego pozycję w klasie? Dostanie się do wymarzonej grupy? Będzie miało o czym porozmawiać z kolegami? A potem warto poprosić, by opowiedziało, jak się będzie czuło, gdyby telefonu jednak nie dostało. To wiele nam powie i o motywacji dziecka, i o jego społecznym funkcjonowaniu w klasie – dodaje psycholog.

Akceptacja grupy
– Jeśli okaże się, że większość kolegów ma telefon, na przerwach i po lekcjach wszyscy grają, wysyłają sobie esemesy, a nasza pociecha stoi z boku, czuje się odsunięta i nie potrafi sobie z taką sytuacją poradzić, to warto rozważyć kupno komórki, jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić finansowo – uważa Małgorzata Ohme. – Nie można izolować dziecka ze środowiska, z kultury, w której żyje.

Dziecko w wieku szkolnym bardzo potrzebuje akceptacji grupy. Jest jeszcze za małe, by mieć stabilne poczucie własnej wartości i poradzić sobie z taką sytuacją, że wszyscy mają coś, co jest modne, a ono jedno nie. Rzadko który ośmio- czy dziesięciolatek będzie umiał sobie powiedzieć: „Nie szkodzi, że tego nie mam, i tak jestem w porządku, bo przecież nie jest najważniejsze to, co mam, tylko moje cechy charakteru”.

Czy komórka jest uczniowi niezbędna właśnie po to, by mógł dobrze czuć się w grupie? Czy w dzisiejszych czasach jest to niezbędny atrybut dziesięciolatka? – Nie, ale wtedy dobrze jest z nim porozmawiać. Jasno wyjaśnić, dlaczego nie chcemy, by miał komórkę. Powiedzieć, że według nas telefon służy do dzwonienia, a nie do zabawy. Ale takie tłumaczenie ma sens tylko wtedy, gdy rodzice tak samo postępują, dają podobny przykład i nie ekscytują się różnymi elektronicznymi gadżetami – mówi Małgorzata Ohme. – Wtedy dziecko dostanie od nich spójny komunikat: „Naprawdę ważne jest to, kim jesteś, a nie to, co masz”.

Zasady gry
Jeśli jednak ulegniesz prośbom swojej pociechy i kupisz telefon, musisz nauczyć dziecko rozsądnie z niego korzystać. Komórka daje wiele możliwości, a dzieci nie zawsze postępują rozsądnie, np. dzwonią pod przypadkowe numery, na infolinie, ściągają z internetu przeróżne zdjęcia, filmy.

Co w takiej sytuacji należy zrobić? Po pierwsze, wybieraj telefon na kartę, a nie na abonament. Dzięki temu unikniesz niebotycznych rachunków. Po drugie, wytłumacz, że komórka nie jest zabawką i trzeba nauczyć się z niej korzystać.

– Najlepiej na samym początku ustalić pewne zasady, można je nawet zapisać w formie umowy i umieścić w widocznym miejscu, np. na lodówce – radzi psycholog. – Trzeba uprzedzić dziecko, że jeśli nie dotrzyma warunków, może stracić telefon.

Co powinno się w takiej umowie znaleźć? Kiedy i gdzie z komórki można korzystać, a kiedy jest to zabronione (np. w szkole wolno dzwonić tylko w czasie przerw i po lekcjach, a w czasie zajęć telefon musi być całkiem wyłączony, a nie tylko ściszony lub nastawiony na wibrację).

Pamiętaj też, że komórka to nie tylko gry, ale też możliwość robienia zdjęć i filmów wideo. Trzeba od razu uprzedzić dziecko, że nie wolno mu robić zdjęć kolegom w ubikacji, a także w szatni, kiedy przebierają się na lekcję wf. Nie wolno mu też nagrywać sytuacji, które mogłyby być dla kogoś innego przykre czy wstydliwe. Trzeba również uważać z dostępem do internetu. Młodszemu dziecku najlepiej go po prostu zablokować.

– Chociaż dziecko będzie miało komórkę, to musi wiedzieć, że nie jest jej pełnoprawnym właścicielem – dodaje Małgorzata Ohme. – Najlepiej już na samym początku uprzedzić je o tym, że my, jako dorośli, mamy prawo kontrolowania tego, co ono ma w komórce. Właśnie po to, żeby nie znalazły się tam jakieś niepożądane treści.

Od czasu do czasu przejrzyj więc zdjęcia czy filmy, które nagrało dziecko. Najlepiej zrób to razem z nim, a nie za jego plecami. Pochwal dobrze zrobione filmy i zdjęcia. A przy okazji zerknij, czy nie ma pomiędzy nimi czegoś, co nie powinno się tam znaleźć.


#Jak wybierać telefon?
** Dla dziecka w wieku 7-10 lat warto wybrać aparat, który ma kilka dodatkowych funkcji:**
* ograniczoną listę numerów wychodzących – dzięki temu rodzic ma możliwość wyboru numerów telefonów, pod które dziecko będzie mogło zadzwonić, pozostałe można zablokować
* kod zabezpieczający rozmowy wychodzące – ta funkcja pozwoli uniknąć korzystania z telefonu bez wiedzy dziecka (np. przez kolegów)
* skrócone wybieranie numerów – warto zaprogramować telefon tak, by przy użyciu jednego klawisza dziecko mogło bez problemu połączyć się z najważniejszymi numerami, tzn. z mamą, z tatą, z dziadkami, z alarmowym numerem 112

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH