Turystyczny sonet krymski (pordróże po Krymie)

Turystyczny sonet krymski (pordróże po Krymie)


W czasach komunizmu podróż na Krym pozostawała dla Polaków w zasadzie tylko w sferze marzeń.
Tam wypoczywali co bardziej ustosunkowani mieszkańcy ZSRR i pionierzy w czerwonych chustach. Bratnie narody musiały zadowolić się pobytem nad Balatonem lub wypoczynkiem na bułgarskim wybrzeżu.

Za czasów komuny krymskie sanatoria i domy wczasowe poziomem przewyższały te na Węgrzech czy w Bułgarii. Dziś pojechać tam może każdy, ale prawie nikt nie jeździ… Wybieramy Chorwację lub Hiszpanię, Krym zostawiliśmy Rosjanom i Ukraińcom. A przecież Półwysep Krymski to raj dla miłośników opalania, górskich wędrówek i wszystkich zafascynowanych historią.

Autonomiczna Republika Krymu
Otoczony wodami Morza Czarnego Krym, w starożytności zwany był Taurydą bądź Chersonezem Taurydzkim. Zamieszkiwał go bowiem lud zwany Taurydami. Później zjawili się tam Scytowie, Grecy i Rzymianie. Ostatnia grecka kolonia, położona w księstwie Teodoro, upadła dopiero w 1475 roku. Od tej pory obszarem tym władali już niepodzielnie Tatarzy, którzy założyli chanat krymski. To właśnie z Krymu wyruszały oddziały siejące spustoszenie na ziemiach ruskich i polskich. O potędze krymskich chanów niech świadczy fakt, że mogli oni wystawić dwustutysięczną armię!
Pod koniec XVIII wieku Krym trafił w ręce Rosji, a większość Tatarów wyjechała do Imperium Tureckiego. Reszty dopełniły wysiedlenia, dokonywane od 1944 roku na rozkaz Stalina. Tatarów uznano wówczas za kolaborantów i wywieziono do Kazachstanu i Uzbekistanu. Część wysiedlonych wróciła, gdy po rozpadzie ZSRR Krym stał się częścią Ukrainy. Był nią jednak raczej tylko formalnie – mieszkańcy chcieli bowiem proklamacji niepodległości Republiki Krymskiej lub przyłączenia do Rosji. I dziś tak naprawdę tylko Sewastopol podporządkowany jest kijowskim władzom – resztę Krymu zajmuje Autonomiczna Republika Krymu ze stolicą w Symferopolu, własną konstytucją, flagą i parlamentem.

Pałace chanów
Bogata i burzliwa historia półwyspu „zafundowała” odwiedzającym wiele atrakcji turystycznych. Obowiązkowo należy odwiedzić dawną stolicę krymskiego chanatu – Bachczysaraj. Główną jego atrakcją jest zespół pałacowy chanów krymskich, jeden z trzech muzułmańskich zespołów pałacowych w Europie. Na jego terenie znajduje się Wielki Meczet Chan-Dżami, pałac, ogrody perskie, dawny harem i cmentarz chanów. Obecnie jest to obiekt muzealny.
Z Bachczysaraju dostaniemy się również do skalnych miast: Czufut Kale, a także Bakły czy Eski Kermen. Najsłynniejsze jest z pewnością Czufut Kale, czyli „twierdza żydowska” (czufut to po tatarsku żyd, zaś kale – twierdza). Wśród wykutych w litej skale pomieszczeń, które swój renesans przeżywały w średniowieczu, potem zaś służyły jako miejsce schronienia dla Karaimów (ich obrzędy mają wiele wspólnego z żydowskimi, stąd nazwa), napotkamy między innymi ruiny meczetu oraz mauzoleum władców z grobem córki chana Tochtamysza.
Na kolejne ciekawe zabytki natrafimy nad brzegiem Morza Czarnego. Za perłę wśród nich uchodzi Jaskółcze Gniazdo, niezwykle efektownie prezentujący się, choć nieco kiczowaty architektonicznie pałacyk, położony na wysuniętej nadmorskiej skale Aj-Todor. Jaskółcze Gniazdo nie jest starą budowlą – powstało dopiero w 1912 roku, jako willa milionera z Baku, zruszczonego Niemca Steingela. Obecnie mieści się w nim prawdopodobnie najdroższa restauracja na Krymie.

Stąd można udać się do Pałacu Woroncowa, uznawanego za najpiękniejszy pałac na tak zwanej Riwierze Krymskiej. Wybudowano go w Ałupce, w pierwszej połowie XIX wieku. Otoczona pięknym parkiem budowla łączy w sobie trzy różne style: gotycki, barokowy, a także typowo mauretański. Ogólny kształt pałacu przypomina szczyty pobliskiej góry Aj-Petri.

Z Jaskółczego Gniazda dotrzemy także do Liwadii, gdzie znajduje się Pałac Carski. To tutaj od 1911 roku, w Wielkim (Białym) Pałacu, latem rezydował car Mikołaj II (wcześniej w tak zwanym Małym Pałacu chętnie gościł Aleksander III). Po upadku caratu było tutaj muzeum, później tak zwany kurort ludowy, a w 1945 roku w Pałacu Carskim odbyła się słynna konferencja jałtańska. Sama Jałta oferuje resztki dawnego blasku czarnomorskich kurortów, stąd też można wyruszyć trolejbusem do Symferopola. To najdłuższa tego typu trasa w Europie – liczy sobie około 80 kilometrów!

Przesuwając się wzdłuż wybrzeża na północ, koniecznie trzeba zajrzeć do Sudaku i nacieszyć oczy widokiem tamtejszej imponującej Twierdzy Genueńskiej. To najlepiej zachowany zabytek z czasów, kiedy spory wpływ na życie na Krymie miała Republika Genueńska (ruiny podobnej fortecy znajdziemy w Bałakławie). Wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku forteca i osada otoczona była ogromnymi murami: do dziś zachowały się ich dwa ciągi z 14 basztami, a także meczet, ruiny kościoła oraz cysterna.

Wypoczynek
Północny Krym to obszary stepowe, zaś południe półwyspu jest górzyste. Góry Krymskie z najwyższymi szczytami Roman-Kosz i Czatyrdahem nie imponują może wysokością, ale są strome. Z tego powodu przyciągają amatorów wspinaczki skałkowej, którzy mają do wyboru liczne trasy na zboczach wspaniałego Parusa (góra przypomina rozpostarty żagiel), Nikity czy w okolicach Uarch-Kayi.

Kto woli odpoczynek na plaży, także znajdzie coś dla siebie – sezon kąpielowy na Krymie trwa od końca maja aż do połowy października, a woda w morzu osiąga temperaturę 28 stopni. Plaże na Krymie bywają różne: w Eupatorii – piaszczyste, w Sudaku – żwirowe, w Sewastopolu znajdziemy plaże gliniasto-kamieniste, zaś w Koktebel – kamieniste (w Koktebel znajduje się największa plaża nudystów na terenie byłego ZSRR). W okolicach Jałty możemy też zobaczyć najwyższy wodospad na Krymie, blisko stumetrowy Uczan-Su. Problem w tym, że jest to wodospad okresowy i latem najczęściej wysycha. Ciekawostką są wulkany błotne o wysokości 30-40 metrów, znajdujące się na Półwyspie Kerczeńskim.

Kto chciałby zwiedzić tę „krainę dostatków i krasy”, jak pisał o Krymie nasz wieszcz w sonecie „Pielgrzym”, skosztować kuchni karaimskiej i słynnych tatarskich czieburiaków (placki nadziewane mięsem i kapustą, czasem owczym serem), może skorzystać z oferty biura podróży lub zorganizować wyjazd na własną rękę. Dojazd – na przykład pociągiem ze Lwowa do Symferopola – jest mało skomplikowany, choć męczący. Na Krymie znajduje się sporo hoteli (w okresie letnim lepiej zrobić wcześniej rezerwację), a przede wszystkim masa kwater prywatnych, do których zapraszani będziemy już na dworcu.

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH