Szczęście państwowe

Nie wystarczy wzrost gospodarczy, by ludzie czuli się szczęśliwi – muszą mieć jeszcze zaufanie do państwa – wynika z badań doktor Luisy Corrado, wyróżnionych przyznawaną przez Unię Europejska Nagrodą Marii Curie za rok 2007.

Wbrew stereotypowym wyobrażeniom najszczęśliwsi nie są wcale zrelaksowani mieszkańcy ciepłych krajów nad Morzem Śródziemnym. Przeciwnie, Włosi, Grecy, Portugalczycy czy Francuzi mają najniższy odsetek osób szczęśliwych, natomiast aż 80 procent Duńczyków było szczęśliwszych od przeciętnego statystycznie Europejczyka.

Największy wpływ na szczęście wydają się mieć zaufanie do rządu, policji i wymiaru sprawiedliwości, a także osób z otoczenia.

Ludzie szczęśliwi zwykle mają dużo przyjaciół i znajomych, a także przynajmniej jednego bliskiego przyjaciela lub partnera.

Choć w krajach, gdzie ludzie mają zaufanie do rządu i innych instytucji wyższe dochody sprzyjają szczęściu, to tam, gdzie takiego zaufania brakuje nawet najbogatsi są mniej szczęśliwi

Nie wystarczy jednak pojechać do Kopenhagi, by poprawić jakość życia – szczęśliwsze są zwykle osoby, które urodziły się w danym kraju, być może dlatego, że znają więcej ludzi i mają szersze kontakty

Doktor Corrado oprócz nagrody Marie Curie (50 000 euro) otrzymała
stypendium, które pozwoli jej na prowadzenie badań w Cambridge do przyszłego roku

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH