Stwórz swój własny fundusz inwestycyjny

Stwórz swój własny fundusz inwestycyjny (część 2)


Poprzednia część artykułu
W oparciu o historyczne stopy zwrotu instrumentów finansowych można stwierdzić, że rynek giełdowy jest najlepszym miejscem do lokowania nadwyżek finansowych.

Odpowiedni moment inwestycji pozwala uzyskać nawet kilkudziesięcioprocentowe zyski w skali zaledwie roku. Należy jednak zaznaczyć, że takie rezultaty są zazwyczaj efektem zwykłego przypadku i szczęścia.

Korzyści z notowania
Konfrontując inne metody inwestowania, jak obligacje, towary czy też waluty z rynkami akcji, łatwo udowodnić przewagę rynków giełdowych. Jest to w głównej mierze efektem tego, że spółka giełdowa może być właścicielem wszystkich alternatywnych metod inwestowania, czyli posiadać wśród swoich aktywów zarówno obligacje, towary, jak i waluty. Tego rodzaju bilans może pozytywnie wpływać na wycenę akcji przedsiębiorstwa.

Dodatkowo, firma notowana na giełdzie w gronie zasobów, jakimi dysponuje, posiada również pracowników. To właśnie czynnik ludzki sprawia, że oprócz alternatywnych metod inwestycji, na wartość spółki może pracować zespół zatrudnionych osób. Jeżeli kadra firmy jest sprawna i skuteczna, przedsiębiorstwo będzie się dynamicznie rozwijać, w efekcie czego potencjalne zyski zawsze będą zdecydowanie przewyższać wszystkie inne metody inwestowania.

Oczywiście element ludzki wiąże się też z wyższym ryzykiem inwestycyjnym. Niemniej jednak jest to wynagradzane szybkimi i zadowalającymi wzrostami. W przypadku rynku akcji zdarzają się spółki, które zyskują na wartości nawet tysiące procent w perspektywie krótszej niż rok. Skuteczne inwestowanie i dobór odpowiednich spółek do portfela wymaga jednak posiadania wiedzy i poświęcenia czasu na analizę rynku giełdowego.

Jak w takim razie powinna postąpić osoba, która nie ma ani wystarczającej ilości czasu, ani wiedzy na temat inwestowania? W takiej sytuacji każdy potencjalny inwestor ma dwa wyjścia. Po pierwsze – może zrezygnować z giełdy i zaangażować posiadane nadwyżki finansowe w bezpieczne instrumenty inwestycyjne, takie jak obligacje lub lokaty terminowe. Alternatywą dla tego scenariusza jest powierzenie posiadanych środków w zarządzanie towarzystwom funduszy inwestycyjnych lub firmom typu asset management. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka ważnych czynników, zanim podejmie się ostateczną decyzję o wyborze konkretnego funduszu.

Prowizje
Wysokość prowizji, jakie pobierane są przez polskie towarzystwa funduszy inwestycyjnych, należą do jednych z najwyższych w Europie i na świecie. Zgodnie z tym, co zostało zaprezentowane w pierwszej części artykułu, warto przypomnieć, że wysokość prowizji ma niezwykle istotny wypływ na ostateczny wynik i stopień korzyści możliwych do osiągnięcia przez inwestora.

Na wstępie należy zdecydowanie zaznaczyć, że wysokość prowizji w żadnym razie nie świadczy o jakości zarządzania. Nigdy nie zostały opublikowane opracowania, które udowodniłyby, że droższe fundusze uzyskują wyższe stopy zwrotu. Zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie – wysoka prowizja obciąża aktywa funduszu, przez co zyskuje on zdecydowanie wolniej na wartości. W kwestii prowizji również należy zwrócić uwagę na kilka istotnych aspektów.
Po pierwsze – dobrze jest unikać funduszy, które żądają prowizji za same wpłacenie lub wypłacenie środków. Tego rodzaju opłaty sięgają niekiedy nawet 4 proc. (za zakup i sprzedaż), co jest sumą zbyt wygórowaną, nawet jeśli bierzemy pod uwagę, że są to fundusze inwestujące w akcje. Aby uniknąć tego rodzaju niepotrzebnych kosztów, wystarczy dokładnie sprawdzać prowizje pobierane przez TFI. Warto wspomnieć, że na polskim rynku funkcjonują także takie fundusze, które za zakup i umorzenia jednostek uczestnictwa nie pobierają żadnych opłat.
Innym rozwiązaniem jest dokonywanie zakupu funduszy inwestycyjnych poprzez pośredników niepobierających prowizji. Przykładem takiego pośrednika jest „Supermarket Funduszy Inwestycyjnych” w mBanku. Wystarczy założyć konto, aby mieć dostęp do ponad 250 funduszy inwestycyjnych bez prowizji za zakup i umorzenie jednostek uczestnictwa.

Kolejną niezwykle istotną kwestią jest sama wysokość prowizji pobieranej za zarządzanie. Zwykle jest to opłata roczna. Od razu należy zdecydowanie odrzucić fundusze, które – oprócz należności stałej – pobierają prowizję procentową od zysków wyższych niż założona wysokość rocznej stopy zwrotu (przykładowo 15 proc.). Tego rodzaju prowizje są sprawą kuriozalną. Sprowadzają się do tego, że w okresie dobrej koniunktury na rynku płacimy wysokie prowizje i dajemy dobrze zarabiać zarządzającym, przez co zdecydowanie zaniżamy swoją ostateczną stopę zwrotu. Nawet najlepszy zarządzający w okresie słabej koniunktury na rynku nie uzyska wysokich stóp zwrotu. Dlatego godząc się na tego rodzaju prowizje, w rzeczywistości akceptujemy to, że w okresie rozkwitu rynku będziemy mniej zarabiać. Żaden inwestor nie powinien akceptować takiego stanu rzeczy, więc tego rodzaju funduszy również należy unikać.

Średnie roczne prowizje za zarządzanie funduszy inwestycyjnych kształtują się na poziomie 3,68 proc. w przypadku funduszy akcji, 3,18 proc. dla funduszy mieszanych oraz 1,18 proc. dla funduszy obligacji.

Z tych wartości wynikają następujące wnioski:
• wszystkie fundusze akcji, które pobierają roczną prowizję niższą niż 3,68 proc. są zdecydowanie godne uwagi jako potencjalne cele inwestycyjne;
• zakup jednostek uczestnictwa funduszy stabilnego wzrostu (zrównoważonych) szeroko promowanych przez doradców finansowych, jest mało korzystny dla inwestorów; w grupie tych funduszy, zainwestowane pieniądze są dysponowane po połowie w akcje oraz instrumenty dłużne.

Roczna prowizja za zarządzanie jest pobierana od całości aktywów, a więc również od części zaangażowanej w obligacje. Przy średnim oprocentowaniu obligacji na poziomie 5 proc., prowizja za zarządzanie w wysokości 3,18 proc. pochłania większą część odsetek i sprawia, że zainwestowany kapitał nie przynosi odpowiednich stóp zwrotu. Krótko mówiąc – połowa zainwestowanego kapitału jest pochłaniana przez prowizje. Prostym rozwiązaniem jest podział środków równomiernie na fundusz akcji i fundusz dłużny, zamiast inwestowania w fundusz zrównoważony. Dzięki temu od środków zainwestowanych w obligacje będziemy płacić średnio jedynie 1,18 proc. zamiast 3,18 proc., przez co kapitał zainwestowany w obligacje będzie zdecydowanie wydajniej zyskiwał na wartości.
Następna część artykułu.

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH