Śmietnik nasz powszedni

Śmietnik nasz powszedni


Niestety, śmiecą wszyscy. Jednak największym zagrożeniem dla środowiska jest przemysł i rolnictwo, a dopiero potem to, co wyrzucamy do kosza na śmieci.

Nie ma co ukrywać. Sami sobie jesteśmy winni. A dokładniej rozwój cywilizacji. Bo jeszcze kilka wieków temu wszystko było, jak dziś mówimy, ekologiczne. Powietrze zanieczyszczały gazy pochodzące z wybuchów wulkanów, pożary lasów, erozja skał (czyli piasek niesiony wiatrem) czy pył kosmiczny. Wody zanieczyszczała sól, drobnoustroje i substancje organiczne, które pochodziły ze skał i ziemi. Ludzie też mniej śmiecili, bo przecież nie było plastikowych butelek, metalowych puszek, gazet…

Ale im bardziej cywilizacja się rozwijała, a wraz z nią miasta i przemysł, tym więcej śmieci pojawiało się na Ziemi. Najwięcej zanieczyszczeń produkowały fabryki, kopalnie i elektrownie, a także kolej czy statki – dawniej przecież parowe, czyli na węgiel.

Groźny dwutlenek węgla
Problemy, które kiedyś były lokalne, stopniowo stały się globalne. Dziś największym problemem jest zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem węgla. Winny jest głównie przemysł. A dwutlenek węgla niszczy warstwę ozonową, która chroni nas i wszystko, co żyje na Ziemi, przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Bo słońce oznacza życie na naszej planecie, ale jego nadmiar może być dla nas zgubny. Fabryki, kopalnie, elektrownie wysyłają do atmosfery, do wód i gleby również inne szkodliwe substancje: siarkę, azot czy ropę naftową.

Także rolnictwo, które powinno być przecież ekologiczne, coraz bardziej niszczy naturalne środowisko. Bo po to, żeby plony były wyższe, rośliny zdrowsze, potrzebne są sztuczne nawozy. A te przedostają się i do ziemi, i do wody, i do naszych organizmów. A co jest w takich nawozach? Na przykład azotany, rtęć i ołów.

Smog jak smok
Kiedy w powietrzu jest duża wilgotność i nie ma wiatru, to nisko nad ziemią unoszą się szkodliwe gazy, pochodzące na przykład z samochodów. W takim zanieczyszczonym powietrzu trudno oddychać. Poza tym może ono powodować liczne alergie, a nawet astmę. Co więcej, smog może prowadzić do opadów kwaśnych deszczów. Dzieje się tak dlatego, że fabryki i elektrownie wysyłają do atmosfery trujące gazy. A te rozpuszczają się w wodzie (czyli w deszczu) i opadają na ziemię. Potem wnikają do wody i gleby.

Śmieci domowe
My też śmiecimy coraz bardziej. Kupujemy coraz więcej rzeczy, używamy jednorazowych opakowań, nie naprawiamy niczego. To, w czym nie chodzimy, wynosimy na śmietnik. Zamiast na przykład oddać niepotrzebne ubrania biednym i potrzebującym ludziom.

Polacy produkują mniej więcej tyle samo śmieci, co Niemcy, ale u nas segreguje się zaledwie 2-5 procent z tego, co wyrzucamy do koszy. Tymczasem nasi zachodni sąsiedzi segregują prawie wszystko. Stany Zjednoczone zarabiają na recyklingu około 3 milionów dolarów rocznie! W niektórych stanach USA w ramach programu RecycleBank ludzie dostają nagrody za oddanie posortowanych odpadów.


Góry śmieci

  • Polacy śmiecą mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Niestety większość polskich śmieci (87 procent) składuje się na wysypiskach lub z ziemi
  • Cała Unia Europejska produkuje rocznie 259 milionów ton śmieci, z czego 35 procent podlega recyklingowi i kompostowaniu, 17 procent spalaniu, a prawie połowa trafia na wysypiska.
  • W Polsce funkcjonują 52 sortownie śmieci, 54 kompostownie śmieci i jedna spalarnia odpadów komunalnych w Warszawie (rocznie spala się w niej prawie 60 tysięcy ton śmieci). W planach jest budowa 9 nowych spalarni odpadów.
  • Do 2020 roku na wysypiskach ma być tylko 35 procent tego, co wyrzucimy. Reszta ma być posegregowana i poddana recyklingowi.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH