Psychologia inwestowania (część 2)


Strata jest nieodłączną częścią gry inwestycyjnej. Kiedy generują ją nowicjusze, często z jej powodu dochodzi do zmian osobowościowych. Aby ich uniknąć, warto zastanowić się, jakie są przyczyny tej straty, a co za tym idzie, jaki błąd popełnił inwestor.

Spróbujmy opisać typowego giełdowego gracza i jego poczynania na rynku kapitałowym. Jego pierwsze transakcje okazały się wielkim sukcesem. W trendzie wzrostowym zarabiają wszyscy lub prawie wszyscy i zazwyczaj popełniane błędy uchodzą na sucho. Gracze nie czują potrzeby korygowania błędów, bo w ich mniemaniu po prostu ich nie ma lub mają śladowe znaczenie. Zarabianie pieniędzy na giełdzie – mimo że stresujące – staje się wówczas bajecznie proste i bardzo przyjemne. Niestety rynki kapitałowe zmieniają się jak kameleon. Gdy już zaczynamy rozumieć mechanizm ich działania, zmienia się on jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie należy zapominać, że w dłuższej perspektywie „żółtodziób” nie ma praktycznie żadnych szans wygrać z profesjonalistami – wsiadając po raz pierwszy do samochodu Formuły I trudno byłoby rywalizować z Robertem Kubicą.

Straty są nieuniknione
Inwestor o krótkim stażu nie ma z reguły wyrobionych mechanizmów obronnych. Jako niedoświadczony gracz, zwykle nie akceptuje tego, co wcześniej czy później jest nieuniknione – straty. Kiedy ona się pojawia, następuje silna potrzeba udowodnienia swojej nieomylności. Strata jest nieodłączną częścią gry inwestycyjnej. Kiedy generują ją nowicjusze, często z jej powodu dochodzi do zmian osobowościowych (np. apatii, nieakceptowania aktualnego stanu rzeczy). Aby uniknąć tych zmian, warto zastanowić się, jakie są przyczyny tej straty, a co za tym idzie, jaki błąd popełnił inwestor.

Zbyt długie przetrzymywanie stratnych pozycji
Otwarcie pozycji poprzez kupno wybranych akcji z założenia obarczone jest ryzykiem. Inteligentny inwestor zazwyczaj dopuszcza ewentualność, że po dokonaniu transakcji, rynek nie zawsze będzie szedł w kierunku, jaki wcześniej obrał. Czasem jednak strata przewyższa wstępnie akceptowalny poziom. Zwykle wtedy – w oczekiwaniu na „odbicie” – w umyśle inwestora rodzi się nadzieja. W realiach gry na giełdzie jest ona jedną z najsubtelniejszych pułapek naszego umysłu i przeszkodą w drodze do obiektywnego osądu.

Zarówno wtedy, gdy osiągamy zysk, jak i wówczas, gdy ponosimy stratę, możemy znaleźć się w pułapce. Obie sytuacje są niezwykle stresogenne. Zdarza się nawet – w co trudno uwierzyć – że zysk dla inwestora jest bardziej stresujący niż sama strata. Stąd może narodzić się następny błąd.

Zbyt szybka realizacja zysków
Mówi się, że od brania zysków nikt jeszcze nie zbankrutował, ale jeśli do części małych zyskownych transakcji dodamy pozycje stratne, może się okazać – w ogólnym bilansie – że znajdziemy się pod kreską albo łączny wynik nas nie zadowoli. Gracz na rynku nieustannie znajduje się w kleszczach pomiędzy chciwością i strachem przed nieudaną transakcją. W konsekwencji, gdy pozycja zaczyna przynosić zyski, zamiast utrzymać ją zgodnie z wcześniejszym planem, rozważa możliwość jej zamknięcia. Jego frustracja może się nasilić, gdy po zam-knięciu pozycji rynek będzie podążał w obranym wcześniej kierunku generując jeszcze większe zyski… tyle że innym inwestorom.

Strach przed podjęciem decyzji
Kiedy nabierzemy doświadczenia, po jakimś czasie będziemy mogli sporządzić bilans naszych dokonań. Okaże się wtedy, że zbyt szybka realizacja zysków nie była dobrym posunięciem i nie przyniosła zadowalających efektów. Ta konstatacja może zrodzić kolejny problem związany ze strachem przed podjęciem decyzji. Ten strach często jest bagatelizowany, choć niesłusznie, bo pozostawia duże spustoszenie w psychice i portfelu inwestora.

Zbyt impulsywne podejmowanie decyzji
Takie decyzje podejmuje się wówczas, gdy chce się wyprzedzić rynek nim dokonał tego, czego wstępnie od niego oczekiwaliśmy. Podejmują je także inwestorzy, którzy dokonali błędnej transakcji. Zwykle wtedy ponownie pojawiają się na rynku, aby się odegrać i pod wpływem złych emocji decydują się na posunięcia przynoszące kolejne straty.

Uczmy się na błędach
W krótkiej perspektywie czasowej może się nam wydawać, że o naszym przyszłym statusie finansowym decydują pojedyncze transakcje. Z czasem jednak przekonamy się, że duże znaczenie ma statystyka i prawdopodobieństwo poszczególnych transakcji, dlatego błędy należy rozważać i rozpatrywać właśnie w tych kategoriach. Pocieszające jest, że człowiek uczy się na błędach – idealnie byłoby, gdyby robił to na cudzych, a nie na własnych.

Nikt nie jest idealny
Warto pamiętać, że nie można całkowicie wyeliminować pomyłek, można je tylko ograniczyć. Większość inwestorów nabywa prawidłowych odruchów na szkoleniach prowadzonych przez profesjonalistów-praktyków. Zaletą tych zajęć jest uświadomienie sobie własnej niedoskonałości oraz skrócenie czasu w procesie nieustannego błądzenia po rynku.

W wielu książkach na temat psychologii inwestowania podkreśla się, że tylko poznając samego siebie, walcząc z własnymi słabościami można wygrać z rynkiem. A wygrany pieniądz jest miernikiem tej walki.

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH