Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Porozmawiaj ze mną

Porozmawiaj ze mną


Z Iwoną Ring, psychologiem z Pracowni Psychologicznej Ego, rozmawia Anna Rogala.

Dlaczego partnerzy w związku coraz mniej ze sobą rozmawiają? Przemilczają różne sprawy, te ważne
i mniej ważne.

Dzisiejsze czasy nie sprzyjają spokojnym rozmowom. Zbyt dużo jest pośpiechu, napięcia. W rodzinie często się mijamy, każdy jest obarczony swoimi zadaniami: tata wozi dziecko na zajęcia, mama wraca późno z pracy. Ona odrabia lekcje z dzieckiem, a on w tym czasie pracuje przy komputerze. Brakuje siły na zaaranżowanie sytuacji, które sprzyjają wspólnemu wypoczynkowi i rozmowie. Kiedy w końcu mamy czas wolny, wolimy oglądać telewizję lub grać na komputerze. Pary, z którymi rozmawiam w gabinecie, często odpoczywają w taki sposób. A później jest tak, że im dłużej ze sobą nie rozmawialiśmy, tym więcej jest spraw niedopowiedzianych, zaniedbanych, zaległych, czasami zapiekłych. Trudniej jest wtedy rozmawiać. Wolimy więc usiąść przed telewizorem. I tak koło się zamyka.

Ma na to wpływ również wychowanie. Nie jesteśmy uczeni mówienia o swoich potrzebach i uczuciach. Często traktujemy je jako coś bardzo osobistego, z czego nie do końca zdajemy sobie sprawę. Nie pozwalamy sobie na przeżywanie jednych uczuć, co do innych nie jesteśmy pewni, czy mamy prawo je przeżywać. Trudno wówczas w rozmowie nawiązywać do takich emocji czy potrzeb. Kobiety często zastanawiają się, czy ich poczucie zaniedbania, pragnienie czułości, to są uczucia i potrzeby, które mają prawo przeżywać, czy są to tylko fanaberie.

Jak poruszać trudne tematy?

Rozmowa z założenia zakłada pewną dobrowolność. Partner zmuszony do rozmowy będzie odpowiadał wymijająco albo nieszczerze. Jeśli ktoś unika rozmowy, przede wszystkim zastanowiłabym się, dlaczego tak się dzieje. Może partner potrzebuje czasu, aby przemyśleć jakąś sytuację czy zdarzenie. A może obawia się oceny i krytyki, braku zrozumienia. Albo temat rozmowy jest tak bolesny i trudny, że nie chce o nim nie tylko rozmawiać, ale nawet myśleć.

W rozmowie, nazywając pewne sprawy, zjawiska, uczucia, musimy się z nimi skonfrontować, przyznać się, że one rzeczywiście są. Tymczasem zdarza się, że dużo wysiłku wkładamy w to, aby nie przyznawać się nawet przed sobą, że coś się w naszym życiu, w naszym związku wydarzyło.

Mamy różne strategie rozwiązywania trudnych sytuacji. Ludzie różnią się skłonnością do rozmawiania. Jedni są śmiali i rozmowni, a inni zamknięci w sobie. Jeżeli chcemy usłyszeć opinię nieśmiałego lub niechętnego do rozmowy partnera, musimy dostosować się do jego tempa, rytmu, sposobu wyrażania uczuć.

Jak umiejętnie prowadzić rozmowę z partnerem?

Im sprawa wydaje się ważniejsza, tym trudniej o niej w ogóle rozmawiać lub rozmawiać spokojnie. Ważne rozmowy należy prowadzić w odpowiednim czasie, np. można się na nie umówić. Trzeba przedstawiać swoje racje spokojnie, by nie urazić rozmówcy. Dzięki temu można rozwiązać problem lub wyjaśnić coś, co nam przeszkadza, a czego partner nie zauważa.

W czasie dobrej rozmowy obie strony mają szansę przedstawić swoje opinie. Przede wszystkim partnerzy powinni słuchać z uwagą tego, co ma do powiedzenia druga osoba. Jeżeli szaleją w nas ogromne emocje: złość, gniew, żal, rozgoryczenie i chcemy je z siebie wyrzucić, to taka rozmowa nie zapowiada się dobrze. Pewnie zasypiemy wtedy partnera pretensjami i krytycznymi uwagami, a on albo skuli się w sobie albo „odda nam” przy najbliższej okazji.
Sztuka konwersacji nie jest więc prosta, gdy towarzyszą jej silne emocje i konflikt.

Sprzeczki w związku też są ważne. Podczas takiej wymiany zdań powiemy czasem coś bardzo ważnego, czego nie odważylibyśmy się powiedzieć spokojnie. Sprzeczki, jeśli nie dochodzi do nich bez przerwy, rozładowują napięcie. Mogą być początkiem rozmowy na jakiś ważny temat. Przynajmniej byłoby dobrze, aby były. Jeżeli chcemy je wykorzystać i dojść do porozumienia, to warto wyjaśnić drugiej osobie, dlaczego było w nas tak wiele emocji. Trzeba wszystko powiedzieć spokojnie i przeprosić partnera, jeśli podczas sprzeczki zanadto się zagalopowaliśmy.

Aby rozmowa służyła porozumieniu, warto ograniczyć do minimum komunikaty typu: „bo ty…” i wyrażać swoje odczucia w sposób: „bo ja…”. Zamiast powiedzieć partnerowi: „bo ty zawsze oglądasz telewizję”, lepiej powiedzieć: „czuję się źle, kiedy oglądasz telewizję, a ja kąpię dziecko, bo chciałabym oglądać ją razem z tobą. A tak mam wrażenie, że na mojej głowie są wszystkie domowe obowiązki”.

Czasami mówimy o tym samym, ale w różny sposób.

O, to zdarza się bardzo często! Zawsze w rozmowach, szczególnie wtedy, gdy dotyczą spraw ważnych, warto się upewnić, czy dobrze się zrozumieliśmy. Można powtarzać to, co powiedział rozmówca, tak jak to zrozumieliśmy, własnymi słowami, np. „zrozumiałam, że jesteś wściekły, gdy godzinami rozmawiam z koleżanką przez telefon”. To dobry sposób na podtrzymanie rozmowy, bo jeśli partner przekonuje się, że jest uważnie słuchany i dobrze rozumiany, to zachęca go to do dalszej, szczerej wypowiedzi.

Partnerzy rozmawiają ze sobą „przy okazji”, przy włączonym telewizorze, komputerze. Czy to dobre warunki na rozmowę?

Zależy o czym ma być taka rozmowa. Jeśli o filmie, i rozmówcom nie przeszkadza to w jego oglądaniu, to czemu nie. Ale jeśli jedna osoba zasiada do poważnego tematu, a druga włącza wtedy komputer lub przełącza kanał na ulubiony serial, to nie będzie to dobra rozmowa. Pewne małżeństwo opowiedziało mi o takich rozmowach przy telewizorze. On wyszukuje świetny film, by wieczorem obejrzeć go razem z żoną, bo to wydaje mu się najlepszą formą wypoczynku. Tymczasem ona – mama na urlopie wychowawczym – bardziej niż filmu pragnie po prostu pogadać z kimś dorosłym. On próbuje oglądać, a ona ciągle mu w tym przeszkadza, inicjując rozmowę. W efekcie oboje nie lubią już wspólnych wieczorów.

Według Alfreda Hitchcocka „szczęśliwe małżeństwo to takie, w którym mąż rozumie każde słowo, którego żona nie wypowiedziała”. Czy możliwe jest porozumienie bez słów?

O, na pewno. W związkach, w których ludzie dobrze się znają, dobrze się rozumieją, takie porozumienie bez słów jest możliwe. Na pewno na co dzień poświęcają sobie dużo uwagi, prowadzą szczere rozmowy, mają wiele wspólnych przeżyć. Partnerzy wzajemnie dają sobie prawo do przeżywania oraz wyrażania emocji i potrzeb.

Warto więc zwierzać się partnerowi ze swoich pragnień i marzeń?

Oczywiście, zawsze warto mówić o swoich marzeniach. Warto też pytać partnera o jego pragnienia.

Dziękuję za rozmowę.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH