Polskie Stronnictwo Ludowe o farmacji i opiece medycznej

Polskie Stronnictwo Ludowe – farmacja i opieka medyczna


Z Waldemarem Pawlakiem, wicepremierem i ministrem gospodarki, rozmawia Paweł Kruś.

Redakcja „Managera Apteki” rozpoczyna cykl rozmów przedwyborczych z liderami polskich partii. Chcemy dyskutować z nimi o problemach polskich farmaceutów i aptek. Przyznam szczerze, że zdziwiłem się szybką reakcją Polskiego Stronnictwa Ludowego na nasze zaproszenie do rozmowy.

Rola aptek i farmaceutów jest dla Polski podmiotowa. Leczycie nas – to rola podstawowa. Apteki i farmacja tworzą też znaczący sektor polskiej gospodarki, ważny dla finansów kraju. Obracacie dziesiątkami miliardów złotych rocznie w czternastu tysiącach aptek. Jako minister gospodarki, czuję się za was odpowiedzialny. Muszę znać potrzeby i problemy aptek.

Czym ma być partia ludowa współcześnie?

Ma być reprezentacją klasy średniej, jak w całej Europie. Konserwatywną w obronie zasad moralnych i obronie rodzinnej własności, zaś lewicową w sprawach równego dostępu do edukacji, służby zdrowia, kultury. W regionach o mniejszym zaludnieniu prowadzenie szkół, szpitali i aptek jest czasami kosztowne. Ale te placówki muszą tam istnieć. Finanse na nie tworzą podatnicy – ludzie i firmy. Lider partii ludowej musi być współcześnie odpowiedzialnym przywódcą gospodarczym, i np. czternaście tysięcy przedsiębiorstw aptecznych traktować bardzo poważnie.

A  konkretnie?

Tworzę regionalne programy wspierania firm w miejscu ich działania.

Niedawno została uchwalona ustawa refundacyjna. Od początku budziła ona kontrowersje. Eksperci z branży farmaceutycznej mieli do niej wiele zastrzeżeń…

Rzeczywiście, ale Sejm uwzględnił zdecydowaną większość senackich poprawek, w tym również tę postulowaną przez Komisję Trójstronną, dotyczącą usunięcia zapisu o 3 proc. podatku, który firmy farmaceutyczne miały odprowadzać od przychodu ze sprzedaży leków refundowanych.

Obawiam się, że ustawa regulująca rabaty i ceny leków refundowanych spowoduje upadek kilku tysięcy aptek. Tych rodzinnych, ważnych w pana wizji równego rozwoju Polski.

Część ekspertów tak sądzi, inni nie. Moim zdaniem, skutki ekonomiczne ustawy pojawią się za rok lub dwa i jako partia klasy średniej musimy być przygotowani do interwencji. Nasz zespół ochrony zdrowia jest upoważniony do wszczęcia alarmu, jeśli sprawdziłyby się czarne scenariusze.

Czy nie za szybko uchwalaliście tę ustawę?

Mnie osobiście przekonały głosy aptekarzy, którzy dążyli do szybkiej zmiany ustawy, by więcej pracy włożyć w rozwój opieki farmaceutycznej. Taka postawa jest godna szacunku i tożsama z moim rozumieniem wrażliwości społecznej i wartości zaufania społecznego do farmaceutów.

A jeśli analitycy rynku się nie mylili i aptekarzom głód zajrzy w oczy?

Jestem przekonany, że sytuacja większości aptek nie zmieni się w nowych warunkach prawnych. Jeśli eksperci Stronnictwa zauważą bankructwa aptek na skalę większą niż przeciętna z ostatnich lat, zaproponujemy nowelizację ustawy i doraźną pomoc.

Do tej pory firmy musiały sobie radzić same. Państwo nigdy nam nie pomagało.

To niesprawiedliwy pogląd. Kierowane przeze mnie Ministerstwo Gospodarki zahamowało ewidentne przerosty biurokratyczne, podrażające codzienne funkcjonowanie firm o wiele miliardów w skali całej gospodarki. Wykonaliśmy np. analizę 120 ustaw. Było w nich zapisanych 280 zaświadczeń, jakie w różnych okolicznościach przedsiębiorcy musieli składać. Złożyłem wniosek o zniesienie blisko 220 z nich. Zastąpimy je oświadczeniami.

Które trzeba będzie poświadczać notarialnie w obecności stryjka, ciotki, kota Pimpusia itd., itp. Znamy to aż nadto dobrze!

Odrzucam obowiązujące w urzędach przekonanie, że zaświadczenie ze stemplem i znaczkiem skarbowym jest więcej warte od słowa honoru przedsiębiorcy. Walczę z tym.

Ludowy pragmatyzm?

Musieliśmy zatrzymać biurokratyczną karuzelę. Jak się okazało, byliśmy najbardziej konsekwentni i potrafiliśmy przekonać inne partie. Zdolność osiągania porozumienia ponad doraźnym interesem politycznym jest największą sztuką w demokracji.

Powstrzymanie „karuzeli zaświadczeń” pomoże właścicielom firm, aptekom również – to pana sukces. A co w tej kadencji było największą porażką?

Żałuję, że nie udało nam się pomóc osobom i firmom posiadającym kredyty we frankach szwajcarskich. Próbowaliśmy narzucić bankom obowiązek stosowania w rozliczeniach średniego kursu NBP zamiast dodatkowej prowizji, czasem bardzo wysokiej. Po wyborach zamierzamy wrócić do tej sprawy. Myślę, że dotyczy ona także części waszego środowiska.

Dlaczego tak wysoko ocenił pan znaczenie rozwoju opieki farmaceutycznej?

Wszyscy mamy znacznie łatwiejszy dostęp do farmaceuty niż do lekarza. To właśnie w aptece powinny być rozwiązywane podstawowe, drobne i zarazem najczęstsze problemy zdrowotne, ale z niej również powinien wychodzić pierwszy sygnał dla pacjenta o konieczności skonsultowania się z lekarzem. Tylko rozwój opieki farmaceutycznej może skrócić kolejki w przychodniach, odbudować rangę zawodu farmaceuty i zapewnić stabilizację bytową wielu aptekom.

Co według pana jest największym zagrożeniem dla naszego środowiska?

Nielegalny obrót lekami w internecie. Powoduje za dużo ludzkich tragedii, wystarczy poczytać fora.

Pisaliśmy wielokrotnie o tej sprawie, prosiliśmy decydentów o pomoc. Musi pan mieć świadomość, że struktury państwowe najchętniej czekają, by „temat spadł z mediów”. Jako redakcja czujemy się czasem bezsilni.

Tak dalej być nie może. Struktury państwowe nie mogą stanowić oazy samozadowolenia, bierności i afirmacji zastanej rzeczywistości.

Dziękuję za rozmowę.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH