Niebezpieczne meningokoki

Niebezpieczne meningokoki


Z dr n. med. Ewą Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rozmawiają Marta Figielska i Monika Karbarczyk.

Ostatnio dużo się mówi o meningokokach. Skąd to nagłe zainteresowanie tym tematem?

Zakażenia meningokokowe nie są zjawiskiem nowym. W Polsce zachorowania na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych o etiologii meningokokowej są rejestrowane od 1919 roku. Skąd to nagłe zainteresowanie? Ponieważ zmienił się charakter tych zachorowań oraz sytuacja epidemiologiczna. Do końca lat 90. dominowały w Polsce zachorowania wywołane przez serotyp B, na który nie ma szczepionki. Ten serotyp wywoływał pojedyncze zachorowania w różnych regionach kraju. Od początku XXI wieku zaczął dominować serotyp C. Wywołuje on ogniska epidemiczne, a dodatkowo pojawił się jego hiperepidemiczny klon ST11. Przeciwko serotypowi C na szczęście mamy skuteczną broń – szczepionki.

Wiadomo, że istnieje przynajmniej 13 serotypów bakterii meningokokowych, z czego za chorobotwórcze uznaje się serotypy: A, B, C, Y, W135. Rezerwuarem tych drobnoustrojów w przyrodzie jest wyłącznie człowiek. Poza ustrojem człowieka te bakterie bardzo szybko giną.

Istnieje duże zróżnicowanie geograficzne występowania poszczególnych serotypów. W Europie występują prawie wyłącznie zachorowania wywołane serotypem B i C. W Stanach Zjednoczonych C, B, Y i czasami W135. W Afryce dominują zakażenia wywołane przez serotyp A oraz W135, natomiast w Azji, zwłaszcza na subkontynencie indyjskim, dominuje serotyp A.

Jak przebiega zakażenie meningokokowe?

Większość zakażeń meningokokowych przebiega bezobjawowo. Aby doszło do choroby, bakterie, które są w naszym nosogardle, muszą przekroczyć barierę błony śluzowej i dostać się do krwi. Wtedy pacjent może zachorować na posocznicę (inaczej sepsę), zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych albo dwa w jednym – posocznicę z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego. Są to bardzo groźne choroby.

Dlaczego są takie groźne?

Posocznica piorunująca może uśmiercić pacjenta w ciągu kilku godzin w wyniku wstrząsu septycznego. Dlatego ryzyko śmiertelności w tej chorobie szacuje się na około 50 proc. W przypadku zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych to ryzyko jest mniejsze – około 5-7 proc.

Choroba najczęściej uderza nagle, nie ma żadnych objawów poprzedzających. Pojawia się wysoka gorączka, bóle mięśni, stawów, głowy, czasami występują wymioty. Stan pacjenta szybko się pogarsza. Może pojawiać się krwotoczna wysypka.

U małych dzieci może wystąpić tylko zaburzenie zachowania. Dziecko zazwyczaj aktywne, ruchliwe, nagle staje się apatyczne, albo odwrotnie: dziecko spokojne nagle staje się nadpobudliwe, płacze bez wyraźnej przyczyny. Można zaobserwować ogromną przeczulicę na dotyk, drgawki, wysypkę krwotoczną najczęściej na odległych częściach ciała, na stopach i w okolicy krzyżowej.

Część objawów zakażenia, które Pani wcześniej wymieniła, można pomylić ze zwykłym przeziębieniem.

Tylko z pozoru. W przypadku zakażenia meningokokowego te objawy są bardziej nasilone. Samopoczucie znacznie szybciej się pogarsza, są gwałtowne wymioty, wysypka krwotoczna, których nie obserwujemy przy zwykłym przeziębieniu. Wtedy pierwszą rzeczą, jaką trzeba zrobić, jest natychmiastowe wezwanie pogotowia. Nie należy pacjenta samemu zawozić do szpitala. Chory powinien jak najszybciej, w pierwszej fazie inwazyjnej choroby meningokokowej, dostać antybiotyk drogą dożylną. Podanie antybiotyku już w karetce pogotowia może uratować życie chorego.

Czy każdy jest tak samo narażony na zakażenie?

Nie. Przede wszystkim narażeni są ci, którzy mają niedobory odporności, np. osoby, które straciły śledzionę. Ryzyko zakażenia wynika także z trybu życia. Najbardziej narażeni są przebywający w zamkniętych środowiskach, np. w domach akademickich, koszarach, domach dziecka. Choroba przenosi się drogą kropelkową, przy bardzo bliskim kontakcie, stąd do zakażeń często dochodzi również na dyskotekach. W tych miejscach jest bardzo głośno, aby coś powiedzieć, trzeba się zbliżyć do drugiej osoby.

Co jeszcze sprzyja zakażeniu?

Palenie tytoniu, ponieważ tytoń uszkadza błonę śluzową jamy ustnej, a także nawracające infekcje wirusowe (np. grypa), kiedy wirus toruje drogę bakteriom.

Jak postępować w przypadku, kiedy dowiemy się, że w wyniku zakażenia meningokokami zachorowała osoba z naszego najbliższego otoczenia, z którą mieliśmy bliski kontakt?

Wtedy nie można się szczepić, trzeba natomiast prowadzić tzw. chemioprofilaktykę, która polega na podaniu antybiotyku. Ma to jednak sens do tygodnia od czasu ostatniego kontaktu z osobą chorą. Badania dowiodły, że skuteczne są tylko trzy antybiotyki: cetriakson, rifampicyna i ciprofloksacyna. Nie ma jednak potrzeby, aby antybiotyk brało całe przedszkole czy cała szkoła, niepotrzebne jest zamykanie szkół, dezynfekcja, naświetlanie itp. Bakteria żyje bowiem poza organizmem człowieka bardzo krótko, najwyżej kilka godzin. To powoduje tylko niepotrzebną panikę i niczemu dobremu nie służy. Warto pamiętać, że narażeni na zachorowanie są mieszkający w tym samym pomieszczeniu, śpiący w jednym łóżku, utrzymujący kontakty intymne, ratownicy medyczni wykonujący sztuczne oddychanie metodą usta-usta. Natomiast kontakty z odległości powyżej 1,5 metra nie grożą chorobą.
Kto się powinien zaszczepić?

Jakie są grupy ryzyka?

Z badań epidemiologicznych wynika, że mamy dwie grupy podwyższonego ryzyka. Pierwsza to dzieci w wieku 1-4 lat, a druga grupa to nastolatki w wieku 12-16 lat. To jest młodzież, która zaczyna uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach towarzyskich, przeżywa okres pierwszych miłości, pierwszych pocałunków.

Czy osoby spoza grup ryzyka mogą się profilaktycznie zaszczepić?

Ależ oczywiście, jeśli tylko mają ochotę. Ryzyko zachorowania na inwazyjną chorobę meningokokową w Polsce
nie jest wysokie, jednak ryzyko powikłań, hospitalizacji i zgonu jest niezwykle wysokie. W warszawskiej jednostce wojskowej na 15 żołnierzy, którzy zachorowali, zmarło dwóch. W Brzegu na pięciu chorych zmarło dwóch.

W związku z tym lepiej dmuchać na zimne i się szczepić. Zwłaszcza że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna. Niepożądane odczyny poszczepienne, jeżeli się zdarzają, to obejmują odczyn miejscowy, wzrost ciepłoty ciała, do gorączki włącznie, i zwykle szybko ustępują.

A jakie powikłania może spowodować zakażenie meningokokowe?

Może to być pogorszenie wzroku, zaburzenia słuchu, może być jakiś deficyt intelektualny w dalszym życiu. Dlatego nie warto ryzykować.

Jaki jest koszt szczepionki?

Szczepionka kosztuje około 140 zł, więc nie jest bardzo droga.

Jak wielu Polaków się szczepi?

Te szczepienia są coraz bardziej popularne. Lekarze rodzinni i pediatrzy coraz więcej mówią pacjentom o tych szczepionkach i coraz częściej je zalecają. Ktoś kiedyś bardzo mądrze powiedział, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Jeżeli rodzic ma taką chęć, to jeszcze nigdy nie odmówiłam zaszczepienia jego dziecka.
Dziękujemy za rozmowę.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH