Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody

Nie pcham się na piedestał

Zbudował Hurtap SA., organizację przynoszącą zyski ponad dwustu udziałowcom – właścicielom aptek. Nikt w Polsce nie skopiował autorskiego rozwiązania z Łęczycy. Dlaczego?

Sylwetka Wiktora Napióry, prezesa Hurtapu.

Zbudował Hurtap SA., organizację przynoszącą zyski ponad dwustu udziałowcom – właścicielom aptek. Nikt w Polsce nie skopiował autorskiego rozwiązania z Łęczycy. Dlaczego?

Mistrz
Niechętnie mówi o swoich studenckich osiągnięciach w sporcie – akademickim mistrzostwie świata, mistrzostwie Polski, o rekordach Europy. Sportową pasją zaraził Łęczycę – wśród jej mieszkańców promuje żeglarstwo, narciarstwo, a przede wszystkim halową i plażową piłkę nożną. Drużyna Hurtap Łęczyca zdobyła w 2007 r. Mistrzostwo Polski w beach soccer, a teraz z powodzeniem walczy o tytuł Mistrza Polski w I lidze futsalu. Czy 20 lat temu ktoś w historycznym mieście w środku Polski mógłby o tym pomarzyć?

Początki
Przyjechał wraz z żoną z Łodzi do Łęczycy w latach 80., aby pracować w aptece Cefarmu. Został kierownikiem apteki przy placu Kościuszki 8, a żona – również farmaceutka – jego zastępcą. W marcu 1990 roku, rozczarowany dostawami leków przez państwowe hurtownie, postanowił założyć własną. Wspomina, że najtrudniejsze były pierwsze lata. Dopiero w 1996 r. nastąpił przełom.

Przywódca
Wiktor Napióra widział potencjał w rynku farmaceutycznym i wiedział, że sam nie zdoła go wykorzystać. Doświadczenia związane z prowadzeniem własnej działalności nauczyły go pokory wobec zmiennej koniunktury gospodarczej.

W 2000 roku – z okazji 10-lecia istnienia hurtowni – ponad stu łódzkich artystów wykonało specjalnie wyreżyserowaną inscenizację „Powitanie Pedro Alvareza – Odkrywcy Brazylii” o nadwornym farmaceucie króla Portugalii. Wydarzenie to zgromadziło tysiąc właścicieli aptek, którym Wiktor Napióra przekazał wizję dalszego rozwoju Hurtapu i zaprosił do objęcia akcji. Ponad stu właścicieli aptek zdecydowało się na objęcie akcji w ramach tej emisji.

Według niego stabilizację mogło zapewnić tylko zbudowanie grupy właścicielskiej. Pomysł, by udziałowcami Hurtapu mogli zostać tylko właściciele aptek, miał zapewnić spółce utrzymanie sprzedaży na założonym poziomie i osiąganie odpowiedniego potencjału wzrostu. Dzięki swojej charyzmie Napióra przekonał inwestorów do tej idei – obecnie jest ich 240. Hurtap powiększył udział w rynku z 1,5 proc. w 2000 r. do ponad 5 proc. w 2007 r.

Wiktor Napióra jest do dziś większościowym udziałowcem spółki i jej prezesem.

Najtrudniejsze chwile
Do 1994 roku nie wierzył w przełamanie monopolu hurtowni państwowych. Dziś tego żałuje. Wystartował o kilka lat za późno, musiał gonić rynek.

Marzenie
Jego marzenia to prowadzenie firmy w warunkach transparentności przepisów oraz całkowite zautomatyzowanie magazynu w Łęczycy, co przy obecnych skomplikowanych przepisach jest właściwie niemożliwe.

Największy sukces
Dla Wiktora Napióry największym sukcesem są ludzie pracujący w Hurtapie, zwłaszcza ci, z którymi rozpoczynał działalność. Dziś tworzą oni kadrę kierowniczą. – Zawsze mogę na nich liczyć – mówi bez wahania Napióra.

Łęczyca
Miał zostać w Łęczycy na chwilę, został na 23 lata. Hurtap jest największym pracodawcą w tym mieście. Firma wspiera dzieci i sportową młodzież, dotuje różnego rodzaju społeczne organizacje i naukowe instytucje. Miasto szanuje Hurtap.

Dzielić się z innymi
Napióra jest przedstawicielem pokolenia, które doszło do sukcesów ekonomicznych dzięki przemianom politycznym. – Im ciężej się pracuje, im większy sukces, tym bardziej chce się nim dzielić – podkreśla prezes Hurtapu. – To wychodzi naturalnie, bez idealizmu, filozofowania – dodaje.

Nowa pasja
Jego nową pasją jest hodowla karych koni arabskich. Obecnie ma ich osiemnaście. Hobby dzieli z córką, zawodniczką, wielokrotną reprezentantką Polski w wyścigach długodystansowych.

Uznał, że trudno konkurować ze stadninami państwowymi, hodującymi najlepsze konie arabskie na świecie. Dlatego zdecydował się na specjalizację i hoduje tylko czarne araby. Widząc, że odnosi sukcesy w branży farmaceutycznej, nie można wątpić, że podobnie będzie i w tym przypadku.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH