Najważniejsza jest profilaktyka

ROZMOWA Z POSŁANKĄ LIDIĄ GĄDEK.

Jak w skali od 0 do 10 oceniłaby Pani system ochrony zdrowia w Polsce?

Dla działań Ministerstwa Zdrowia w ochronie zdrowia: zdecydowanie „pała”. Jednak system – mimo ciągłych decyzji destrukcyjnych – jeszcze można ocenić co najmniej na 7. To jednak zdecydowanie zasługa osób pracujących w systemie: lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych; ich zaangażowania, a nawet ofiarności i – paradoksalnie – zasługa samych pacjentów, którzy w dość dużym stopniu biorą udział w finansowaniu swoich potrzeb w zakresie leczenia.

Uważa Pani, że zmiany w zakresie profilaktyki, dostępu do lekarza, do leczenia i nowoczesnych technologii – to wszystko idzie w dobrym kierunku?

Zmiany są w zdecydowanej większości fatalne; sieć szpitali – dramatyczna porażka, ustawa o POZ – nie funkcjonuje. W zakresie refundacji – to też porażka, zarówno jeśli chodzi o ilość i jakość, a więc dostępność to terapii refundowanych dla pacjentów, jak również w zakresie transparentności podejmowanych decyzji (której po prostu nie ma w tej chwili). Rehabilitacja każdego rodzaju to totalna porażka. Jedyne pozytywne jaskółki to pierwsze kroki w opiece koordynowanej (program KOS-zawał), jednak to głównie zasługa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego ze względu na przygotowanie całości projektu i stałe pilotowanie jego wdrażania. Druga pozytywna rzecz to powolny, ale jednak postępujący, proces informatyzacji.

Niestety, najboleśniejsze jest to, że leży profilaktyka. Wszystkie działania profilaktyczne głównie „przygotowujemy” – to najczęstsze słowo używane jako odpowiedź na pytania zadawane w interpelacjach, podczas zespołów parlamentarnych czy też w dyskusji na forum parlamentarnym.

Nie udało się zahamować dramatycznego trendu zmniejszania się liczby lekarzy w Polsce, tylko w niewielkim stopniu zahamowano odpływ pielęgniarek, jednak braki w pozostałych zawodach medycznych znacznie ograniczają możliwości świadczenia usług, szczególnie w sposób kompleksowy.

Jakie najważniejsze zmiany chciałaby Pani wprowadzić w kolejnej kadencji?

Głównym celem moich działań będzie konieczne zwiększenie finansowania ochrony zdrowia minimum do 6,8 proc. PKB do 2022 r. (6 proc. PKB już w 2020 r.). Mamy dokładne wyliczenia, jak realnie można to osiągnąć. Kolejna ważna sprawa to realne ograniczenie biurokracji dla personelu tzw. białego oraz równie ważne zmniejszenie opresyjności systemu (mnogość kar za drobiazgi – od NFZ po prokuraturę).

Następna rzecz to poprawa dostępności do terapii ratujących życie oraz stosowanych w przewlekłym leczeniu, przedłużających życie pacjenta i poprawiających jego komfort. Ważne jest też wzmocnienie POZ (realne, z rozszerzeniem zespołu POZ o psychologa, dietetyka, fizjoterapeutę i pracownika socjalnego – zapewni to faktyczną możliwość działań, zarówno profilaktycznych, jak i opieki kompleksowej nad pacjentami). Istotne jest też wzmocnienie i szybka dostępność do konsultacji specjalistycznych, zaś w konsekwencji zmniejszenie liczby hospitalizacji i zmniejszenie obłożenia na SOR-ach. Konieczne jest również stworzenie realnego systemu rehabilitacji pozwalającej na powrót jak największej liczby pacjentów do aktywności zawodowej lub umożliwiającej im przedłużenie aktywności i zapobieganie kalectwu.

Jednak za najważniejsze moje działania uważam te nastawione na profilaktykę – od tej pierwszorzędowej po zapobiegającą powstawaniu powikłań. W tym zakresie przygotowałam spójny program, który będzie priorytetem rządu PO.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz



POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH