Leki na wysypiskach


Wywiad z dr. hab. Grzegorzem Nałęcz-Jaweckim z Zakładu Badania Środowiska Wydziału Farmaceutycznego WUM

Powszechnie wiadomo, że nadmierne stosowanie leków negatywnie odbija się na zdrowiu człowieka, ale niewiele wiadomo, jaki mają one wpływ na środowisko naturalne?

Dopiero 15 lat temu zauważono, że leki przedostają się do środowiska. Wcześniej nie prowadzono tego typu badań, ponieważ uważano, że leki są domeną farmaceutów i lekarzy, natomiast środowisko jest domeną chemików, ekologów i biologów. Te dwie dziedziny były postrzegane jako niezależne od siebie.
Pierwsze leki w środowisku zaczęto wykrywać i badać w latach 90. XX wieku. Od tego czasu naukowcy zastanawiają się, czy mają one wpływ na środowisko, a jeśli tak, to jaki?

W jaki sposób leki dostają się do środowiska?

Przede wszystkim są wydalane przez organizm człowieka, w formie niezmienionej lub w formie metabolitów, lub wyrzucane na wysypiska komunalne jako odpady farmaceutyczne.
Leki w bardzo małych stężeniach są wykrywane w ściekach, w wodach powierzchniowych, w glebach, a nawet w wodach gruntowych.

Jak one działają na żywe organizmy?

Niektóre leki, np. substancje o działaniu hormonalnym, oddziałują na organizmy żywe nawet w stężeniach nanogramowych. Przede wszystkim chodzi tu o estrogeny. W badaniach laboratoryjnych okazało się, że w tych stężeniach mogą one powodować zmiany w ilości wylęgu u ryb czy płazów, a nawet zmieniać proporcje płci, czyli sprawić, że z jajek będą się wylęgały wyłącznie samice. Może to prowadzić do dużych zaburzeń w populacji danego gatunku.

Ale jest to jak na razie widoczne tylko w laboratorium. Czy będzie tak w rzeczywistości? Trudno powiedzieć.
Wspomniał pan, że hormony są szkodliwe dla środowiska. Jakie jeszcze substancje mógłby pan wymienić?
Drugą grupą leków, które na pewno mają wpływ na środowisko, są antybiotyki. Nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że rocznie zużywamy setki ton substancji czynnej antybiotyków. Olbrzymie ilości tych leków trafiają do środowiska ze ściekami szpitalnymi i komunalnymi.

Substancje te zwykle są obecne w stężeniach nietoksycznych dla bakterii, mogą natomiast powodować ich lekooporność. W ściekach szpitalnych i komunalnych bakterie, w tym również chorobotwórcze, współistnieją z antybiotykami i uodporniają się na nie.

Słyszałam, że amerykańscy naukowcy odkryli w wodach Zatoki San Francisco duże stężenia prozaku. Czy te badania pomogły w ustaleniu, jakie mogą być konsekwencje dostawania się leków do środowiska?

My też prowadziliśmy badania nad fluoksetyną, czyli substancją czynną prozaku. Okazuje się, że działa on przeciwdepresyjnie na ludzi i na ssaki, natomiast na organizmy niższe działa silnie toksycznie. Ten lek już w stężeniach mikrogramowych zabija pierwotniaki i skorupiaki.

A jakie mogą być konsekwencje zanieczyszczenia środowiska substancjami farmaceutycznymi w skali globalnej?

Wszystkie badania rejestracyjne leków są badaniami krótkotrwałymi. Nikt nie prowadził takich badań na organizmach bytujących w środowisku przez kilkadziesiąt lat.
Mamy tutaj do czynienia z lekami, które są tzw. substancjami pseudopersystentnymi, czyli pseudotrwałymi.
To znaczy, że nie utrzymują się one w środowisku przez sto lat, ale są przez cały czas do niego dostarczane i przez to są w nim obecne. Nikt nie wie, jak tak niskie stężenia leku będą wpływały na ekosystem przez długi okres. Piętnaście lat badań to zbyt krótko, by wyciągnąć wnioski dotyczące długiego okresu.

Czy odpady farmaceutyczne znajdujące się na wysypiskach komunalnych również przenikają do wód gruntowych? W jaki sposób możemy uchronić się przed takimi zanieczyszczeniami?

Spotkałem się z szacunkiem, że rocznie około 5 tys. ton leków (z opakowaniami) jest wyrzucanych na wysypiska. Wszystko zależy od tego, jak te wysypiska są prowadzone. Jeśli są one dobrze zabezpieczone, tzn. uszczelnione od wód gruntowych, to odpady nie przedostaną się do nich. Natomiast jeśli są to dzikie wysypiska, których w Polsce jest bardzo dużo, to odpady dostaną się do wód gruntowych.

Czy stosowane obecnie metody oczyszczania ścieków z substancji leczniczych są skuteczne?

Dopiero niedawno zaczęto myśleć o skutecznych sposobach oczyszczania ścieków z substancji farmaceutycznych, czyli z leków. Na razie oczyszczalnie nie są do tego przygotowane. Okazuje się, że w przypadku niektórych substancji oczyszczanie jest niewystarczające i wtedy wędrują one do wód powierzchniowych.

W takim razie, proszę powiedzieć, czy woda w kranie jest czysta i czy możemy ją bezpiecznie pić?

Woda w kranie jest badana na obecność różnych substancji, jednak nie wszystkie one są wykrywane, zwłaszcza te, które występują w śladowych ilościach (np. leki). Nikt dotąd nie udowodnił, że tak małe ilości mogą mieć wpływ na organizm człowieka lub zwierząt. Być może w krótkim okresie nie są one toksyczne… ale czy w dłuższej perspektywie też? Tego nikt nie wie. Takie informacje są wciąż zbierane.

Czy będą wprowadzone jakieś regulacje prawne zapobiegające dalszemu skażeniu?

Znam dokument Europejskiej Agencji ds. Badania Leków (EMEA), która wprowadziła w 2006 roku regulacje dotyczące nowo wprowadzanych leków i ich działania na środowisko. Wymagane badania dotyczą wpływu substancji na różne organizmy wodne i glebowe. Zakres badań zależy od wielkości produkcji, czyli od powszechności stosowania danego leku. Regulacje te niestety nie dotyczą leków już istniejących.

Powiedział pan kiedyś: „Choć bez leków żyć się nie da, warto poszukiwać takich, które są jak najmniej toksyczne”. Czy jest możliwe znalezienie nietoksycznego leku?

Nie jest to możliwe. Lek z samej definicji jest substancją o silnym działaniu farmakologicznym. Chodziło mi o to, że jeśli mamy dwa równorzędne leki, to wybierzmy ten, który jest mniej toksyczny dla środowiska. Promujmy te leki, które są bezpieczniejsze i szybciej się rozkładają.

Ile przeterminowanych leków oddawanych jest do aptek?

Mam takie opracowanie, bodajże przygotowane przez naukowców ze Śląska, w którym napisano, że nawet przy intensywnej kampanii nie ściąga się więcej niż 10-20 proc. przeterminowanych leków. Reszta ląduje na śmietnikach albo jest wylewana do kanalizacji.

Co stwarza większe zagrożenie: leki wydalane z moczem czy leki wyrzucane na śmietnik?

Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. W wielu krajach, zwłaszcza europejskich, prowadzona jest tzw. zbiórka leków w aptekach i – teoretycznie – zebrane w ten sposób odpady powinny być utylizowane w spalarniach, tak aby były nietoksyczne dla środowiska. Natomiast w USA przeterminowany lek wylewa się do kanalizacji. To zupełnie inne podejście. Nie wiadomo dlaczego. Co prawda jest to rozwiązanie tańsze, łatwiejsze i nikomu nie przeszkadza, ale bardzo niekorzystne dla środowiska, bo przedostają się do niego dużo większe stężenia substancji farmaceutycznych.

Jak duże jest zainteresowanie problemem zanieczyszczenia środowiska przez odpady farmaceutyczne?

Spore. Na konferencjach naukowych są całe sesje poświęcone lekom w środowisku.

Rozumiem, że tym tematem interesują się naukowcy. A politycy?

Z ich strony nie ma żadnego zainteresowania lub jest ono tylko chwilowe, gdy pojawi się jakiś chwytny temat, na przykład o tym, że lek przeciwko grypie jest obecny w japońskich wodach powierzchniowych.

Z czego to wynika?

Wydaje mi się, że winny jest podział, o którym mówiłem na początku, tzn. że lek leży w gestii resortu zdrowia, a środowisko w gestii resortu środowiska. Te dwa ministerstwa nie współpracują ze sobą. Nie wiadomo nawet, do którego składać wnioski o badania dotyczące obecności leków w środowisku. Ministerstwo środowiska mówi, że ich to nie interesuje, bo przedmiotem badań są leki, a ministerstwo zdrowia mówi, że nie interesują ich ścieki…

W jaki sposób można zapobiec zanieczyszczeniu środowiska odpadami farmaceutycznymi?

Trzeba uświadamiać ludzi, że leki przedostające się do środowiska są niebezpieczne i dla ludzi, i dla innych żywych istot. W Polsce ludzie myślą, że niebezpieczny jest tylko lek np. psychotropowy, a tymczasem inne leki też mogą powodować niebezpieczne działania niepożądane, widoczne dopiero przy dużej skali ich stosowania.
Co zatem może zrobić przeciętny Kowalski, aby jak najmniej odpadów farmaceutycznych dostawało się do środowiska?
Po pierwsze, musi pamiętać, że żaden lek nie jest obojętny ani dla niego, ani dla środowiska. Jeśli więc musi przyjmować leki ze względu na stan zdrowia, to w porządku, ale jeśli bierze je tylko po to, by poprawić sobie samopoczucie, to może powinien pomyśleć o innych możliwościach.
Po drugie, powinien odnosić przeterminowane leki do miejsc specjalnie do tego wyznaczonych (pojemniki w aptekach). Tylko w ten sposób zostaną one właściwie zutylizowane.
A po trzecie, nie powinien żadnych leków wylewać do kanalizacji!

Dziękuję za rozmowę.


Rocznie około 5 tys. ton leków jest wyrzucanych na wysypiska. Wszystko zależy od tego, jak te wysypiska są prowadzone. Jeśli są one dobrze zabezpieczone, tzn. uszczelnione od wód gruntowych, to odpady nie przedostaną się do nich. Natomiast jeśli są to dzikie wysypiska, których w Polsce jest bardzo dużo, to odpady dostaną się do wód gruntowych.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH