Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Edukacja seksualna - "Ponton"

Edukacja seksualna – “Ponton”


Z Aleksandrą Józefowską i Aliną Synakiewicz, edukatorkami z grupy Ponton, rozmawiały Marta Figielska i Monika Karbarczyk.

Na czym polega działalność grupy Ponton?

Aleksandra Józefowska: Ponton to grupa wolontariuszy, którzy zajmują się edukacją seksualną. Działamy przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Doradzamy w sprawach dojrzewania, antykoncepcji, zdrowia. Prowadzimy poradnictwo e-mailowe, telefoniczne, zajęcia w szkołach, a także organizujemy happeningi.
W ciągu roku szkolnego – w piątki od 16 do 20 – działa telefon stacjonarny, a zeszłym roku zainaugurowałyśmy nową akcję „Wakacyjny telefon zaufania”. Pytania można zadawać także wysyłając SMS-y. Na naszej stronie internetowej działa forum – tam młodzi ludzie mogą rozmawiać na temat seksualności, dojrzewania itp.
Alina Synakiewicz: Jeździmy wszędzie tam, gdzie nas zapraszają. Od jakiegoś czasu prowadzimy zajęcia w domach dziecka, a nawet w zakładzie karnym. Chodzimy tam, gdzie jest przyjazna kadra i chętni rodzice (oni też muszą wyrazić zgodę na takie spotkania).

Od dwóch lat prowadzimy akcję „Walentynkowe pogotowie antyhivowe”. Walentynki to dobry moment do mówienia o bezpiecznym seksie, o tym, że miłość może mieć też ciemną stronę – choroby przenoszone drogą płciową czy niechciana ciąża. Wszyscy dostawali od nas ulotki i prezerwatywę. Jedna sytuacja zapadła mi głęboko w pamięć: pewna pani – na oko 60-letnia – wzięła kilka prezerwatyw dla swojego wnuka. To świadczy, że przełamujemy bariery wiekowe, że społeczeństwo staje się otwarte.

Dla kogo jest Ponton?

A.J.: Z założenia skierowany jest do młodych dziewcząt, ale coraz częściej zwracają się też do nas chłopcy i to nas bardzo cieszy. Młodzi ludzie powinni uzupełniać wiedzę o sobie nawzajem.

Prowadzicie zajęcia w szkołach. Jak reaguje na nie młodzież?

A.S.: Słyszymy: „uff… wreszcie można normalnie porozmawiać”. Cieszą się, że ktoś ich językiem, lecz zgodnie z wiedzą medyczną, rzetelnie wytłumaczy im, jak się zabezpieczać, jak działają środki antykoncepcyjne.
A.J.: Młodzież potrzebuje takiej wiedzy. Coraz więcej szkół o nas wie i coraz więcej nas do siebie zaprasza. Działamy na zasadzie poczty pantoflowej.

Kim są wolontariusze?

A.S.: Wolontariusze to studenci lub absolwenci. Głównie osoby, które skończyły kierunki humanistyczne (m.in. filozofię, pedagogikę, psychologię, malarstwo).

Cały czas się dokształcamy. Korzystamy z wiedzy i doświadczenia profesjonalnych edukatorów, którzy zajmują się tym od 30 lat. Poza tym prosimy o porady seksuologów, ginekologów itp. Mamy też zajęcia z psycholożką na temat metodyki pracy z młodzieżą.

Nikt nigdy nie usłyszy od nas: „przepraszam, my się tym nie zajmujemy”. Jeśli zdarzy się sytuacja, że dyżurantka przy telefonie zaufania nie jest w stanie odpowiedzieć na jakieś pytanie, to kieruje taką osobę do odpowiedniego profesjonalisty. Nie znamy się na wszystkich problemach młodzieży, bo to nie tylko antykoncepcja, ale także problemy związane z zaburzeniem odżywiania czy przemocą, w tym przemocą seksualną.

Z jakimi problemami najczęściej młodzi ludzie zgłaszają się do Was?

A.J.: Dominujący wątek to seks i strach przed niechcianą ciążą. Obserwując nasze forum, cieszę się, że młodzież zaczyna się interesować tymi sprawami przed, a nie po fakcie. Uświadamia sobie np., że stosunek przerywany nie jest metodą antykoncepcyjną (a do niedawna taki pogląd jeszcze dominował).

Rolę edukatorów próbują pełnić też „pisemka” dla młodzieży…

A.J.: Tak, to prawda. Oczywiście nie można całkowicie negować ich roli. Trzeba pamiętać, że gdy nie było tak powszechnego dostępu do internetu, to z nich młode dziewczyny mogły dowiedzieć się wielu rzeczy na temat dojrzewania. Ale niestety te pisma bardzo seksualizują dziewczęta. Ostatnio przeczytałam tam poradę, przy której opadły mi ręce. Według tego pisma skutecznym sposobem na poderwanie chłopaka w centrum handlowym jest podejście do niego i powiedzenie mu: „jestem laską ostrą jak tabasco, czy chciałbyś przy mnie zasnąć?”. Te pisma propagują złe zachowania – przedmiotowe traktowanie kobiet.

Z jakimi problemami zgłaszają się do Was młodzi ludzie w czasie wakacji?

A.S.: Czasami potrzebują jedynie wsparcia, ale dzwonią też z bardzo poważnymi sprawami. W czasie mojego dyżuru dostałam kiedyś dramatyczną wiadomość: „zostałam zgwałcona, pomóżcie”. Zdarzają się także pytania: „czy w wieku 15 lat jestem za młoda na pocałunek?”, „jakie są najskuteczniejsze środki antykoncepcyjne?”. Rozpiętość tych spraw jest bardzo duża.

Koleżanka miała telefon od dziewczynek z kolonii, które były przerażone dziwnym zachowaniem wychowawcy. Wchodził do pokoju bez pukania, kazał im się przebierać w swojej obecności. Takich sytuacji nie można jeszcze nazwać molestowaniem. Ale te dziewczynki poczuły, że przekroczono granicę. Doradziłyśmy im, aby koniecznie skontaktowały się z rodzicami. Nie wiemy, jak to się skończyło, bo jesteśmy poradnictwem anonimowym.

Jakie rady dałybyście młodym osobom przed wakacjami?

A.J.: Zawsze zachowujcie się odpowiedzialnie. Namiętność i chwila przyjemności to dobra rzecz, ale trzeba pamiętać o konsekwencjach. Nie podejmujcie ryzykownych kontaktów, zwłaszcza pod wpływem używek. Jeśli ktoś zdecyduje się na przypadkowy kontakt, to niech używa prezerwatywy, która zabezpiecza przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Groźnym wirusem HIV można się zarazić nie tylko przez krew, ale także m.in. przez spermę czy wydzielinę z pochwy. To, że jesteśmy wierni jednemu partnerowi, nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Ciągnie się za nami przeszłość – inni partnerzy, partnerzy naszych partnerów itd.

A.S.: Pamiętajcie, że inicjacja seksualna to indywidualna sprawa każdego z nas. Jeśli nie czujesz, że to dla ciebie odpowiedni moment, to nie musisz tego robić tylko dlatego, że twoje koleżanki lub koledzy mają za sobą pierwszy raz (presja dotycząca pierwszego razu tak samo dotyka dziewczęta, jak i chłopców).

Alina Synakiewicz
Aleksandra Józefowska

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH