Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Do ilu  wzrośnie VAT?

Do ilu wzrośnie VAT?


Jednym z ciekawszych wydarzeń tego lata było dość zaskakujące ogłoszenie przez rząd zamiaru podniesienia podatków. Zaczęło się od niewinnych rozważań Michała Boniego, który wśród wielu scenariuszy wymienił wariant podniesienia podatków.
Kilka dni później okazało się, że nie jest to jeden ze scenariuszy, tylko scenariusz podstawowy. Należy jednak pamiętać, że proponowana podwyżka VAT o jeden punkt procentowy ani nie podbije istotnie cen, ani nie zahamuje specjalnie wzrostu gospodarczego, ani też nie przyniesie znaczących dochodów do budżetu państwa. Stąd oczywiste pytanie: po co ta podwyżka?

Podwyżka podatku VAT o jeden punkt procentowy pomoże rozwiązać problemy finansów publicznych na rok. Te zakładane 5 miliardów złotych, które mają wpłynąć do państwowej kasy z tytułu podwyżki podatku VAT, wystarczy, aby w przyszłym roku nie przekroczyć progu 55 proc. długu do dochodu narodowego. Jest to próg wpisany w ustawę o finansach publicznych, po przekroczeniu którego rząd jest zmuszony dwa lata później dokonać głębokich zmian w budżecie – w tym przede wszystkim zmniejszyć deficyt do zera, zamrozić płace w sferze budżetowej i zmienić waloryzację rent i emerytur na zgodną ze wzrostem cen. Ograniczenie deficytu do zera oznacza cięcia wydatków oraz podnoszenie podatków o kilkadziesiąt miliardów w ciągu jednego roku. Takie cięcie byłoby naprawdę bolesne. Jednak założone w ogłoszonej przez rząd strategii działania rozwiążą problem wyłącznie na rok. W kolejnym roku ryzyko przekroczenia progu ustawowego nadal będzie bardzo wysokie. Za rok rząd będzie stał przed dylematem: co ograniczyć lub jakie podatki podnieść, aby uchronić przed drastycznymi działaniami, jakie niesie ze sobą ustawa o finansach publicznych.

I na tym polega główny dylemat. Dotychczas podwyższanie podatków było tematem tabu. Już nie jest. VAT teoretycznie może wzrosnąć do 25 proc., czyli do maksimum akceptowanego przez Unię Europejską. Tyle że podwyżka VAT-u z obecnych 22 proc. do 25 proc. uderzyłaby w gospodarkę, podbijając inflację o prawie jeden punkt procentowy i ograniczając konsumpcję Polaków, a tym samym wzrost gospodarczy. Bardzo źle by się stało, gdyby rząd zdecydował się na takie właśnie działanie. Ale żeby tego nie robić, trzeba obniżać wydatki, co też jest niepopularne. Ale na tym – między innymi – polega rządzenie: na podejmowaniu wyborów spośród mało atrakcyjnych społecznie alternatyw.

(9 sierpnia 2010 r.)

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH