Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Dlaczego warto inwestować w akcje? (część 1)

Dlaczego warto inwestować w akcje? (część 1)


W tym artykule, oraz w kolejnych, chciałbym przybliżyć podstawowe zasady skutecznego inwestowania w akcje. Celem całego cyklu jest zaprezentowanie podstawowych zasad działania rynku giełdowego oraz jednej z metod inwestowania w akcje, pozwalającej uzyskiwać stosunkowo wysokie stopy zwrotu z inwestycji.

Klasyczna definicja inwestowania mówi, że „podstawową przyczyną, dla której inwestor podejmuje decyzje inwestycyjne, jest oczekiwanie przyszłego dochodu. W zamian za rezygnację z bieżącej konsumpcji oraz ryzyko wynikające z utrzymywania aktywów finansowych wymagana jest nagroda za poświęcenie. Jest nią odpowiednio wysoka oczekiwana stopa zwrotu” [1]. W praktyce każdy inwestor, angażując swoje środki finansowe w zakup obligacji, nieruchomości, funduszy inwestycyjnych bądź też akcji, spodziewa się w przyszłości zysków płynących z inwestycji.

Ryzyko
Podczas podejmowania decyzji nie bez znaczenia pozostaje kwestia ryzyka. Zależność pomiędzy wielkością podejmowanego ryzyka a wysokością stóp zwrotu jest ścisła. W przypadku wpłaty środków finansowych na lokatę w banku, podejmowane przez inwestora ryzyko jest minimalne. Niestety w tym wypadku małe zagrożenie utraty zaangażowanych środków wiąże się ze stosunkowo niewielkim poziomem odsetek, który zazwyczaj nieznacznie przewyższa poziom inflacji (utraty wartości pieniędzy w czasie). A więc, jak wynika z powyższego przykładu, nie ma możliwości uzyskania wysokich stóp zwrotu z inwestycji bez podejmowania ryzyka. Gdyby taka sytuacja nie miała miejsca i rzeczywiście istniałaby metoda inwestowania gwarantująca bezpieczeństwo inwestycji oraz ponadprzeciętne zyski, to wraz z jej popularyzacją coraz większa liczba inwestorów angażowałaby za jej pośrednictwem wszystkie posiadane środki finansowe. W środowisku racjonalnych inwestorów doprowadziłoby to do paradoksu, w którym wszyscy inwestorzy stoją po jednej stronie rynku. To oczywiście jest niemożliwe, a więc z dużym sceptycyzmem należy podchodzić do „niezwykle atrakcyjnych i niezagrożonych” lokat kapitału, proponowanych przez różnego rodzaju doradców finansowych.

Utrata kapitału
Niebezpieczeństwo utraty kapitału jest nierozłączną częścią procesu jego alokowania. Na całkowite ryzyko, w zależności od rodzaju inwestycji, składa się wiele czynników. Jednym z najważniejszych, leżącym po stronie inwestora, jest nieodpowiedni moment rozpoczęcia inwestycji.

Niewłaściwy moment rozpoczęcia inwestycji może doprowadzić do strat podczas angażowania kapitału w każdy rodzaj aktywów. Taka sytuacja może nastąpić zarówno w przypadku nieruchomości, obligacji, jak i akcji. Środki finansowe na lokacie terminowej również mogą przynieść stratę w wyniku złego splotu wydarzeń rynkowych. Przykładem może być całkowita zapaść systemu bankowego, jaka miała miejsce w Islandii w 2008 roku. Dlatego – będąc świadomym tego, że nie ma bezpiecznych inwestycji – warto skoncentrować się na drugim parametrze, czyli stopie zwrotu.

Stopa zwrotu
Badania przeprowadzone dla najbardziej rozwiniętego rynku giełdowego, jakim są Stany Zjednoczone, potwierdzają, że w całej historii rynku – w okresie dwudziestoletnim –  żadna klasa aktywów nie przyniosła wyższej stopy zwrotu niż akcje zwykłe spółek [2]. Taka zależność potwierdza się w przypadku innych rozwiniętych rynków finansowych Europy Zachodniej. Co więcej, jeżeli prześledzimy statystyki rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, obejmujące trzy okresy silnej przeceny i wzrostów na rynku, zauważymy, że średnia roczna stopa zwrotu indeksu WIG20 (największych spółek) w latach 1998-2009 wyniosła 8,58 proc. Dla indeksu spółek średnich mWIG40 (dawny midWIG) średnia roczna stopa zwrotu – we wspomnianym wcześniej okresie – wyniosła już 14,37 proc. Najwyższą średnioroczną stopę zwrotu w analizowanym okresie, bo aż 25,05 proc., przyniósł indeks skupiający spółki najmniejsze, czyli sWIG80 (dawny WIRR) [3].

Zależności
Przywołane statystyki uświadamiają dwie istotne zależności w świecie inwestycji. Po pierwsze, wszystkie badania i dane giełdowe potwierdzają, że lokowanie kapitału w akcje w długim terminie przynosi najwyższe stopy zwrotu. Tym samym w ramach samego rynku akcji, jako klasy aktywów, widoczny jest wzrost stóp zwrotu wraz ze zmniejszaniem się wielkości spółek (ich kapitalizacja). Po drugie, sytuacja ta wiąże się ze wzrostem ryzyka mierzonym zmiennością, które w wypadku spółek najmniejszych osiąga najwyższe wartości.

Rola inwestora
Jest wiele teorii próbujących wyjaśnić, dlaczego akcje przynoszą najwyższe stopy zwrotu w długim terminie. Bierze się to stąd, że w przypadku zakupu obligacji, inwestor jest jedynie pożyczkodawcą dla innego podmiotu gospodarczego, mającego potrzeby finansowe. Natomiast inwestor zaangażowany na rynku nieruchomości bądź surowców jest tylko i wyłącznie posiadaczem prawa do zakupionych aktywów.

Spółka giełdowa może posiadać zarówno nieruchomości, jak i surowce. Co więcej, może także udzielać pożyczek innym podmiotom gospodarczym. Istotne jest również to, że spółka ma nie tylko aktywa zwykłe, ale również zatrudnia pracowników, którzy pracują na jej rzecz. Inwestor posiadający akcje spółki jest w rzeczywistości jej współwłaścicielem, dzięki czemu oprócz posiadania aktywów należących do spółki, partycypuje w pracy osób stanowiących kadrę przedsiębiorstwa. To właśnie czynnik ludzki – oprócz innych aktywów – stanowi wartość przedsiębiorstwa i uzasadnia wyższość stóp zwrotu z inwestowania w akcje w długim terminie.

Między innymi z tego powodu każdy inwestor, który oczekuje wysokich stóp zwrotu ze swojego portfela inwestycyjnego musi przynajmniej jego część przeznaczyć na zakup akcji. Historia pokazuje, że jest to instrument obarczony najwyższym ryzykiem, ale z racji swojego potencjału wzrostowego zdecydowanie jest wart zainteresowania.

Podsumowanie
Mam nadzieję, że w tym artykule udało mi się wyjaśnić oraz uzasadnić, dlaczego warto interesować się rynkiem akcji. Oczywiście – jak to zostało podkreślone – alokacja kapitału w akcje nieodzownie wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Istnieją jednak sposoby minimalizacji takiego ryzyka. Jednym z podstawowych sposobów jest określenie wartości rzeczywistej akcji, po jakiej są nabywane. Dlatego w kolejnym artykule zaprezentuję, w jaki sposób należy oceniać wartość akcji oraz interpretować ich ceny.

Dalsza część artykułu


#Piśmiennictwo
1. John C. Ritchie, Analiza Fundamentalna, Warszawa, WIG-PRESS, 1997.
2. Jeremy Siegel, Stocks for the Long Run, New York, McGraw-Hill, 2008.
3. Statystyki Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH