Czy grozi nam wiosenny spadek formy?

Czy grozi nam wiosenny spadek formy?


Wiosna to bardzo przyjemna pora roku; dzień jest coraz dłuższy, rośnie temperatura – to wszystko nastraja optymistycznie. Z drugiej jednak strony, często mówimy o osłabieniu wiosennym.
Czy to tylko pozorna sprzeczność? Czy wiosną mamy prawo czuć się gorzej?

Każdy ma swój rytm

Człowiek, jak wszystkie organizmy, funkcjonuje zgodnie z rytmami biologicznymi. Nasz wewnętrzny zegar jest regulowany przez zmiany w otoczeniu, w przyrodzie. Dzieje się tak, ponieważ organizm nie przetrwałby, działając według sztywnego, nie zmieniającego się schematu. Współczesny człowiek jest tu pewnym wyjątkiem, gdyż może wpływać na swój rytm zmieniając np. okres snu i czuwania. Są jednak czynniki, na które nie mamy wpływu, jak choćby zmiana pór roku, która znacząco wpływa na nasze samopoczucie.

Wiosna w naszej szerokości geograficznej jest okresem dużych zmian; to czas obfitości – wegetują rośliny, zwierzęta wzmagają swoją aktywność. Człowiek nie jest tu wyjątkiem i podlega tym samym regułom. Organizm ludzki przestraja swoje funkcje, by wykorzystać zbliżający się okres dostatku. Możemy to łatwo zaobserwować, mierząc poziom niektórych hormonów; wzrasta wtedy poranna produkcja kortyzolu, hormonu przygotowującego organizm na rozmaite stresy. Badania nad okresowymi zmianami aktywności fizjologicznej organizmu i ich przyczynami są domeną chronobiologii, nauki zyskującej coraz większe znaczenie.

Badacze, analizując błędy popełniane w kilku skandynawskich szpitalach, zaobserwowali ciekawą prawidłowość – większość z nich zdarzała się w pierwszych trzech miesiącach roku. Dowodzą one pośrednio, że rytm pracy, jaki narzuca nam współczesna cywilizacja, nie jest najwłaściwszy – rozsądnie byłoby go dopasować do naturalnie występujących rytmów biologicznych, w tym konkretnym przypadku zatrudniając okresowo więcej personelu.

Zachować we wszystkim umiar
Przyczyną wiosennego spadku formy może być także dość gwałtowna zmiana sposobu odżywiania. W tym czasie dostarczamy organizmowi dużo witamin i mikroelementów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania. Istnieją jednak teorie mówiące, że nadmiar tych składników może prowadzić do przejściowego osłabienia.

Wiosną zaczynamy także częściej wychodzić na świeże powietrze, jesteśmy bardziej aktywni fizycznie. Naturalnie, jest to bardzo dobre, pozwala nam odbudować siły po zimie, jednak może być przyczyną okresowego osłabienia. Nie powinniśmy zapominać także o czynnikach kulturowych. W społeczeństwach pierwotnych zwyczaje i rytm życia były ściśle związane z rytmami przyrody. W naszym kręgu kulturowym związek ten jest minimalny – rytm działalności wyznacza harmonogram zadań firmy, w jakiej pracujemy.

Jak się obronić przed wiosennym osłabieniem?
Warto wiedzieć, że przed wiosennym spadkiem formy możemy się uchronić. Starajmy się dostosować tempo swoich zajęć do naszego rytmu biologicznego. Nie jest to łatwe, bo z reguły pracujemy. Jednak możemy ograniczyć inne męczące zajęcia, by mieć więcej czasu na odpoczynek. Jeśli chwilowo rozpiera nas energia i czujemy, że możemy podjąć się dodatkowych prac, zastanówmy się, czy nie jest to chwilowy przypływ sił i czy podołamy nowym zobowiązaniom. Czasem warto sięgnąć po dostępne w aptekach preparaty witaminowe i mineralne. Jeżeli zmęczenie wiosenne daje się nam mocno we znaki, bezpiecznie będzie zasięgnąć porady lekarskiej – czasem nadmierne zmęczenie bywa objawem choroby.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH