Hormonalna terapia zastępcza sprzyja rakowi mózgu

Hormonalna terapia zastępcza zwiększa ryzyko zachorowania na raka mózgu aż o 30 proc. Jednakże to ryzyko powiązane jest z czasem przyjmowania hormonów – im jest dłuższy, tym zagrożenie większe – informuje „Daily Mail”.

Kobiety, które przez długi czas przyjmują określone hormony, zagrożone są rozwojem raka mózgu. Do takich niepokojących wniosków doszli naukowcy z Danish Cancer Research Centre.

U pań, które stosują hormonalną terapię zastępczą przez dziesięć lat, ryzyko zachorowania na raka mózgu wynosi aż 70 proc. Najczęściej jednak są to łagodne zmiany nowotworowe (tj. oponiak), zaś nowotwory złośliwe stanowią 15 proc. tych zachorowań.

Za powstanie oponiaków wini się estrogeny w skojarzeniu z progesteronem. Choć oponiaki są klasyfikowane jako łagodne guzy mózgu, to jednak mogą powodować u pacjenta dotkliwe dolegliwości, takie jak silne bóle głowy czy problemy ze słuchem.

Badacze z Danish Cancer Research Centre sugerują, że ich odkrycie – czyli powiązanie hormonalnej terapii zastępczej z rakiem mózgu – to doskonałe wyjaśnienie, dlaczego zmiany nowotworowe mózgu dotykają częściej kobiety niż mężczyzn. Poza tym pewnie dlatego obecnie, w dobie częstego stosowania HTZ, guzy mózgu występują częściej niż kiedyś.

Kobiety stosują hormonalną terapię zastępczą głównie w celu łagodzenia dokuczliwych objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca i bóle stawów.

(Źródło: zdrowie.dziennik.pl)

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH