Zalety  nowych leków

Zalety nowych leków


Z prof. dr. hab. med. Władysławem Grzeszczakiem, kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu, byłym przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD), rozmawia Justyna Hofman-Wiśniewska.

Jakie są obecnie wytyczne PTD i światowych towarzystw naukowych dotyczące stosowania doustnych leków przeciwcukrzycowych?

U niemal każdej osoby, u której rozpoznano cukrzycę typu 2, leczenie należy rozpocząć od zmiany stylu życia w kierunku zachowań prozdrowotnych, z głównym naciskiem na dietę. Z reguły chorujący na cukrzycę są otyli, należy więc przekonać ich do takiej diety, która spowoduje redukcję masy ciała.

Podstawową sprawą jest zatem odchudzenie chorego?

Tak, i nie ukrywam, że jest to niesłychanie trudne. Jak już wspominałem, chorzy na cukrzycę typu 2 są zwykle otyli. A skoro są otyli, to mają kłopoty z poruszaniem się, gdyż otyłości najczęściej towarzyszą zmiany kostne. To powoduje, że uzyskanie zmniejszenia masy ciała jest bardzo, bardzo trudne. Dodatkową komplikacją są dotychczasowe nawyki żywieniowe chorych. Nie jest łatwo przestawić się na jedzenie warzyw i ryb, jeśli przez całe życie jadło się głównie mięso.

Jak można pomóc choremu, któremu nie udaje się zmienić trybu życia i diety?

Rzeczywiście, zwykle ani jednego ani drugiego nie udaje się w pełni zrealizować. Wtedy stosuje się leki doustne. Preparatem, od którego należy rozpoczynać terapię cukrzycy typu 2, jest metformina. Jeżeli ta terapia nie przynosi efektu lub chory nie toleruje tego leku, należy wprowadzić pochodne sulfonylomocznika. Można też zastosować terapię łączoną
– pochodne sulfonylomocznika z metforminą. Coraz częściej z metforminą lub z pochodną sulfonylomocznika łączy się inhibitor DPP-4.

Czy stosowanie nowoczesnych doustnych leków przeciwcukrzycowych z grupy inhibitorów DPP-4 może odsunąć w czasie konieczność rozpoczęcia insulinoterapii?

Tak, te leki wydłużają okres „tabletkowy”, ale też trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że rozpoczęcie insulinoterapii jest w jakimś momencie nieuchronne.

Leki z grupy inhibitorów DPP-4 zwiększają poziom inkretyn poprzez zahamowanie ich rozkładu. Inkretyny pobudzają uwalnianie insuliny i hamują uwalnianie glukagonu, co powoduje zmniejszenie glikemii oraz opóźnienie opróżniania żołądka. Tym samym są alternatywą (szczególnie dla pochodnych sulfonylomocznika i glinidów) w leczeniu cukrzycy typu 2. Przyczyniają się do opóźnienia wdrożenia insulinoterapii i nie powodują wzrostu masy ciała chorego.

Czy te leki są już dostępne na polskim rynku?

Te leki przeciwcukrzycowe są dostępne w Polsce, ale podobnie jak inne nowoczesne leki stosowane w terapii cukrzycy, nie są refundowane. Jesteśmy taką swoistą wyspą na oceanie nowoczesnej terapii przeciwcukrzycowej. To stanowi poważny problem. Prowadzę grupę chorych, którzy wykupują te leki, i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że efekty ich stosowania są bardzo pozytywne. Dają chorym odczuwalną poprawę jakości życia.

Pacjent na pewno lepiej czuje się psychicznie, kiedy zażywa tabletki, a nie stale kłuje się w palec…

Naturalnie, samopoczucie pacjenta też jest bardzo ważne.

A jakie leki w terapii skojarzonej, trójlekowej, przynoszą najlepsze efekty?

Terapia trójlekowa to terapia… „de­spe­rado”. Stosuje się ją przed rozpoczęciem insulinoterapii. Oczywiście, insulinoterapii nie wolno traktować jako kary za grzechy! W terapii trójlekowej stosuje się metforminę, pochodne sulfonylomocznika i bloker DPP-4 albo metforminę, pochodną sulfonylomocznika i bloker α-glukozydazy (akarboza). Daje to szansę na odsunięcie w czasie rozpoczęcia insulinoterapii. W Polsce dostępne są praktycznie tylko nieliczne schematy takiego leczenia. Nie ma bowiem na naszym rynku agonistów PPAR-γ. Liczba leków refundowanych, które mogą być zastosowane w doustnym leczeniu przeciwcukrzycowym, jest więc dość ograniczona.

Leki starszej generacji często powodowały hipoglikemię lub przyrost wagi. Czy nowe preparaty też są obciążone tego rodzaju działaniem niepożądanym?

Nie. Częstość występowania incydentów hipoglikemii przy stosowaniu blokerów DPP-4 jest znacząco niższa niż przy stosowaniu pochodnych sulfonylomocznika. To dla chorego ogromny komfort. Przy stosowaniu DPP-4 pacjenci, jeśli nie tracą trochę na wadze, to na pewno nie przybierają.

Stosując pochodne sulfonylomocznika, niestety, obserwujemy przyrost wagi. A przecież chorzy na cukrzycę i tak często mają sporą masę ciała.

Jak poważnym problemem dla chorych na cukrzycę typu 2 jest hipoglikemia?

Jest to szczególny problem w momencie rozpoczynania insulinoterapii, ale również przy stosowaniu długo działających pochodnych sulfonylomocznika. To wynika z tego, że chorzy ci często mają neuropatie, w związku z czym nie rozpoznają u siebie objawów hipoglikemii. Nie rozpoznają, to nie reagują. A to prowadzi do pogłębiającego się uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Zwiększa także niebezpieczeństwo wystąpienia powikłań naczyniowych, m.in. zawału serca, który i tak u tych chorych stanowi wysokie ryzyko.

Co można zrobić, żeby skłonić diabetyków do bardziej rygorystycznego przestrzegania zaleceń lekarskich, by z obawy
przez hipoglikemią nie „wpadli” w hiperglikemię?

To bardzo trudne pytanie. Niezbędna jest prozdrowotna edukacja społeczeństwa już od najmłodszych lat. Dzieciom należy wpajać zdrowy styl życia, uczyć aktywności fizycznej i właściwej diety. W szkole podstawowej jest wiele przedmiotów zbędnych w życiu, natomiast nie ma najistotniejszego: uczenia zachowań prozdrowotnych.

Wiadomo, że gdy do mojego gabinetu przychodzi 60-letni mężczyzna, to ja go nie przekonam, by jadł to, co mu zalecam, a nie to, co gotuje mu żona i do czego przywykł. Starsi ludzie mają już pewne przyzwyczajenia i odejście od nich jest praktycznie niemożliwe. Podstawa to odpowiednia, nieustanna edukacja. Nie tylko pacjentów, ale też ich rodzin.

Każdy chory musi konsekwentnie kontrolować poziom cukru we krwi. To rutynowa i podstawowa codzienna czynność cukrzyka. Dzięki regularnym obserwacjom poziomu glukozy, pacjent może zaobserwować, jaki wpływ na tę wartość ma sposób odżywiania się i ruch. Właściwa kontrola poziomu cukru chroni go przed hipoglikemią i przed hiperglikemią. Dzięki regularnej kontroli poziomu glukozy chory natychmiast może ocenić zmiany. Dobrze wyedukowany pacjent wie, jak działać, jak się zachować w sytuacji, gdy poziom cukru jest zbyt niski lub zbyt wysoki. Przebieg cukrzycy u chorego zależy od jego wiedzy. I, naturalnie, od konsekwentnego przestrzegania zaleceń lekarza.

Dziękuję za rozmowę.

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH