Witamina D  – odkrycie ostatnich lat

Witamina D – odkrycie ostatnich lat


Z prof. Elżbietą Anuszewską z Narodowego Instytutu Leków, ekspertem Nagrody Profesorów Farmacji, rozmawia Katarzyna Pinkosz.

Wiadomo, że witamina D umożliwia przyswajanie przez organizm wapnia, ważnego dla zdrowia kości. Czy to jej jedyna rola?

Nie. Jej główną funkcją jest rzeczywiście utrzymanie homeostazy wapnia i fosforanów, czyli mineralizacja kośćca. Jednak w miarę rozwoju badań naukowych i docierania w głąb komórek naszego organizmu okazało się, że witamina D pełni wiele innych funkcji. Dlatego też jej niedobory mogą być przyczyną szeregu poważnych chorób.

To znaczy, że witamina D jest witaminą szczególną?

Tak. W tej chwili coraz częściej mówi się już nie o witaminie D, ale wręcz o hormonie witaminowym. Terminem „witamina D” określa się dwa związki: cholekalcyferol i ergokalcyferol. Obydwa są biologicznie nieczynne i muszą w organizmie ulec aktywacji – pierwszy jej etap zachodzi w wątrobie do (OH)D, a następny w nerkach, do (OH)2D. Bardzo ważne w odkryciu roli, jaką witamina D odgrywa w organizmie, było odnalezienie w tkankach receptorów, z którymi łączy się metabolit (OH)2D, tworząc aktywne kompleksy. Kompleks receptor/metabolit D odpowiada za jej aktywność biologiczną, ponieważ ma zdolność wiązania się z materiałem genetycznym, z DNA, i wpływania na ekspresję poszczególnych genów. Enzymy związane z aktywacją metaboliczną – 25-hydroksylazę i 1α-hydroksylazę – stwierdzono m.in. w ośrodkowym układzie nerwowym, czyli w mózgu, w obwodowym układzie nerwowym, trzustce, wątrobie, nerkach, kościach, tkance tłuszczowej. Można powiedzieć, że są one obecne w całym organizmie.

Przy jakich schorzeniach witamina D może więc mieć korzystny wpływ na organizm?

Pierwsze informacje, że ma ona wpływ nie tylko na kości, pochodziły z Japonii. Na Uniwersytecie w Osace leczono z osteoporozy mężczyznę, chorego jednocześnie na łuszczycę. Otrzymywał on kalcytriol, jeden z metabolitów witaminy D – dwuhydroksypochodną witaminy D3. Okazało się, że po jego zażywaniu u chorego zaczęły się zmniejszać również zmiany łuszczycowe! Stwierdzono więc, że witamina D może być pomocna również w leczeniu chorób skóry. Kalcytriol próbowano też stosować w leczeniu czerniaka – okazało się, że przynosi to poprawę. Badania epidemiologiczne, przeprowadzone w Holandii wśród chorych z różnego rodzaju schorzeniami, potwierdziły, że podawanie witaminy D zmniejsza śmiertelność w danej grupie od 15 do 50 procent! A badano cukrzyków, chorych na nowotwory, na stwardnienie rozsiane, nadciśnienie.

Receptory dla witaminy D znajdują się m.in. w trzustce. Okazało się, że w przypadku osób z nietolerancją glukozy, podawanie tej witaminy hamuje rozwój cukrzycy. Podobnie jest w przypadku demencji starczej – poziom witaminy D wpływa na tempo pojawiania się u osób starszych kłopotów z koncentracją i pamięcią. U osób starszych, które rzadko wychodzą na dwór, czyli ich kontakt ze słońcem jest raczej ograniczony, demencja pojawia się szybciej niż u osób czynnych ruchowo i lubiących przebywać na świeżym powietrzu.

Mówi się również o tym, że witamina D może mieć działanie antynowotworowe…

Rzeczywiście, z niektórych badań wynika, że witamina D hamuje podziały szybko dzielących się komórek, co jest bardzo istotne dla zahamowania procesu nowotworowego. Pojawiły się prace, z których wynika, że może ona wspomóc terapię raka prostaty i sutka. Na razie są propozycje stosowania witaminy D pomocniczo i profilaktycznie, użycie jej w celach leczniczych to kwestia przyszłości.
Witamina D została na nowo odkryta w ostatnich latach. Okazuje się, że chroni nas przed szeregiem chorób, takich jak nadciśnienie, nowotwory, cukrzyca, demencja. Zauważono też, że u osób chorujących na stwardnienie rozsiane (SM), rzuty choroby występują częściej w zimie, gdy kontakt chorego ze słońcem jest mniejszy niż latem, co ma związek z ilością witaminy D znajdującej się w organizmie. Na podstawie badań epidemiologicznych stwierdzono też, że osoby, które w dzieciństwie dużo przebywały na słońcu, rzadziej zapadają na SM i schorzenia nerek.

Czy mamy niedobory witaminy D? Głównym jej źródłem jest synteza skórna, tymczasem staramy się przed słońcem chronić…

90 proc. witaminy D może pochodzić z syntezy skórnej pod wpływem słońca. Prekursorem witaminy D3 jest bowiem 7-dehydrocholesterol, który w skórze – pod wpływem promieniowania UVB – przechodzi w cholekalcyferol i ulega dalszym przemianom metabolicznym. Trzydziestominutowa kąpiel słoneczna w rejonach Morza Śródziemnego może dostarczyć nawet 10 tysięcy jednostek witaminy D! Stosując filtry przeciwsłoneczne, niestety ograniczamy ilość syntezy skórnej witaminy D. Moim zdaniem, we wszystkim trzeba zachować umiar. Nie można doprowadzić do oparzenia ciała, ale 10-15 minut przebywania na słońcu nie zaszkodzi. A jest to wystarczający czas, by organizm wytworzył potrzebną ilość witaminy D. Może więc lepiej stosować filtry o niższych faktorach, np. 20 SPF zamiast 50?

Wystarczy nam więc ta ilość witaminy D, którą mamy dzięki słońcu, czy powinniśmy przyjmować suplementy?

Wiele zależy od pory roku i… naszego wieku. Latem synteza skórna może być wystarczająca, jeśli codziennie mamy kontakt ze słońcem. Zimą będziemy jej mieć za mało. Jednak nawet latem witaminę D trzeba podawać niemowlętom, szczególnie karmionym piersią, bo mleko matki jest w nią bardzo ubogie, a małych dzieci nie eksponuje się na słońce. Ilość podawanej dziecku witaminy D musi być uzgodniona z pediatrą, gdyż wiele produktów jest wzbogacanych w tę witaminę (mleko modyfikowane, kaszki dla niemowląt).

Polskie normy określają zapotrzebowanie na witaminę D dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia i osób po 65. roku życia, nie określają go natomiast dla osób pomiędzy 18. a 65. r.ż. Z danych opublikowanych w 2010 roku wynika, że w populacji polskiej dieta nie pokrywa zapotrzebowania na witaminę D, w niektórych grupach wiekowych niedobory sięgają nawet 80 proc. Problem z dietą polega na tym, że witamina D występuje w niewielu produktach żywnościowych, a w dodatku w takich, które dość rzadko spożywamy (pieczarki, borowiki, śledź, makrela, tran). Na pewno warto częściej sięgać po ryby czy wzbogacić swoją dietę w okresie zimowym w tran. Zdecydowanie zaleca się podawanie dodatkowo suplementów z witaminą D kobietom karmiącym piersią, a także niemowlętom i koniecznie osobom po 65. roku życia. Starsi ludzie często mają problemy z uzębieniem lub cierpią na nieżyty przewodu pokarmowego i wielu produktów nie jedzą. Rzadziej też przebywają na słońcu, więc synteza skórna w ich przypadku jest niewielka.

Czy witaminę D można przedawkować?

Tak jak każdą inną witaminę i każdy lek, można też przedawkować witaminę D, i niesie to za sobą określone skutki, tj. zaburzenie gospodarki wapniowo-fosforanowej, odkładanie związków wapnia w narządach miękkich, prowadzące do ich zwapnienia. U dzieci może również pojawić się efekt wtórnej krzywicy, wywołany nadmierną ilością witaminy. Witaminy D z produktów naturalnych i syntezy skórnej nie można przedawkować, ale z suplementów – tak, dlatego trzeba bardzo uważnie obliczać dzienną ilość przyjmowanej witaminy ze wszystkich źródeł.

Z drugiej strony mówi się, że obecne normy dziennego zapotrzebowania na witaminę D są niewystarczające i powinny być podwyższone. Również badania nad toksycznością tej witaminy dowodzą, że można jej ilość bezpiecznie zwiększyć, szczególnie u osób po 65. roku życia. Dla nich ta witamina jest ważna nie tylko z powodu groźby wystąpienia osteoporozy, ale też nadciśnienia, demencji, choroby Alzheimera. Jak widać, jest to wszechstronnie działająca witamina.

Dziękuję za rozmowę.

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH