Tropami leków

To, co najbardziej pasjonuje prof. Zbigniewa Fijałka w farmacji, to zawartość substancji czynnych i zanieczyszczeń w lekach oraz elektrochemiczne metody badania leków. Profesor nie tylko bada, ile jest “leku w leku”, ale także tropi lekowe fałszerstwa.

Z Instytutem Leków Zbigniew Fijałek związany jest niemal od początku swojej pracy zawodowej (od 1977 r.). Od 2005 r. jest jego dyrektorem. Lata 2002-2005 były dla Instytutu Leków okresem trudnym, właściwie nie było wiadomo, co się dalej stanie z tą instytucją.

Pasją profesora jest tropienie lekowych fałszerstw. Profesor tłumaczy, że stopień fałszerstwa może być różny, począwszy od całkowitej, niemal idealnej kopii specyfiku już zarejestrowanego, aż do produktu, który w ogóle nie zawiera substancji aktywnej. Podrobienie jest niejednokrotnie tak dobre, że odróżnienie leku oryginalnego od sfałszowanego jest bardzo trudne dla pracownika laboratorium kontrolnego, a z pewnością niemożliwe dla pacjenta.

“Śmieję się, że robimy Nobla przy każdym podejrzanym leku. Trzeba tu stosować wszystkie metody, jakie posiadamy w Instytucie, żeby w ogóle stwierdzić, jaka w nim jest substancja, czy są zanieczyszczenia, czy ich nie ma. To nawet nie jest takie trudne. Gorzej, gdy trafiamy, a jest tego dużo, na produkty, które nas zalewają, np. chińskie, ziołowe czy pochodzenia naturalnego. Często niemożliwe jest stwierdzenie, co taki preparat zawiera. To znaczy możliwe jest, ale byłyby to badanie bardzo długotrwałe i kosztowne” – dodaje Zbigniew Fijałek.

Obecnie prawie każdy lek można kupić na targowiskach i w internecie. Zdaniem profesora to, co dzieje się obecnie na rynku, wzbudza przerażenie specjalistów. Najwięcej “fałszywek” jest w państwach afrykańskich i azjatyckich – do 60 proc, a w krajach wysoko rozwiniętych około 1 proc.

“Na spotkaniach europejskich rządowych laboratoriów kontrolnych zawsze są przedstawiciele Interpolu. Podają oni, że Polska jest obecnie krajem przerzutowym sfałszowanych leków – ze Wschodu do Europy Zachodniej” – informuje prof. Fijałek.

Z jego inicjatywy w Instytucie została powołana grupa ludzi różnych profesji, która ma za zadanie demaskowanie fałszerstw.

“Od półtora roku postulujemy stworzenie zespołu międzyresortowego – przygotowaliśmy odpowiedni projekt dla ministra zdrowia, ale niestety nie wszedł on w żadne tory realizacyjne. Nieoficjalnie taka grupa spotyka się w Instytucie. Są w niej osoby z różnych instytucji: organy ścigania, policja, urzędy celne, ABW, inspekcja farmaceutyczna itd. To stało się wręcz moim hobby” – mówi profesor.

Justyna Hofman-Wiśniewska

Pełną prezentację dorobku profesora Zbigniewa Fijałka znajdą Państwo w najnowszym numerze “Managera Apteki”. Zob. na stronie głównej “Nasze Wydawnictwa”

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH