Refundacja leków

Refundacja leków


Nowa ustawa o refundacji leków spędza sen z powiek farmaceutom, pacjentom, hurtownikom i producentom leków. Podczas dziesiątego Dnia Polskiej Farmacji wszyscy zastanawiali się nad stanem obecnym i przyszłością polskiej farmacji.

Nowa ustawa wprowadziła limit wydatków na leki refundowane: 17 proc. budżetu NFZ – to o 3 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Jak nowe uregulowania prawne wpłyną na sytuację pacjentów, aptek i hurtowni?

Droższe leki
– W 2009 i 2010 roku mieliśmy bardzo korzystny trend: współpłacenie pacjentów za leki refundowane spadło z 35 do 30 proc. Niestety, w pierwszych miesiącach 2011 roku ten poziom wrócił do poziomu sprzed dwóch lat. Na Słowacji, w Czechach czy na Węgrzech jest on 2-3 razy niższy niż w Polsce i wynosi około 13 proc. – podkreślał Piotr Kula, prezes zarządu PharmaExpert.
Poziom współpłacenia pacjentów za leki w Polsce jest najwyższy w krajach UE, a jednocześnie ceny leków refundowanych są jednymi w najniższych w Europie.

– Można powiedzieć, że w Polsce już zostały zrealizowane zalecenia Parlamentu Europejskiego dotyczące zwiększenia dostępności do leczenia pacjentów poprzez większe stosowanie leków generycznych. Światowym liderem jest Rosja, ale wiele nam już do niej nie brakuje. Mamy najniższy poziom wydatków przeznaczanych na ochronę zdrowia i najniższe wydatki na administrację. Powinniśmy być jednymi z najszczęśliwszych pacjentów w Europie, bo mamy niezwykle efektywny system leczenia! Tylko czy on naprawdę jest tak efektywny? – zastanawiał się Piotr Kula. – Nasz system jest dobry, tylko brakuje w nim środków. Nowa ustawa refundacyjna te środki zamroziła na poziomie 17 proc. budżetu NFZ, a to spowoduje, że przez następne lata dystans, który już dziś dzieli nas od Węgier czy Słowacji, jeszcze bardziej wzrośnie. W takiej sytuacji trudno o optymizm.

Z prognoz wynika, że na nowej ustawie jedni pacjenci zyskają, inni stracą. W przypadku leków stosowanych na nadciśnienie i obniżanie cholesterolu, poziom współpłacenia spadnie; w przypadku leków przeciwzakrzepowych, przeciwdrgawkowych i na niektóre schorzenia układu kostnego – wzrośnie. Wszystko zależy od tego, do jakiej grupy limitowej został wpisany lek.

Apteki i hurtownie
Wszyscy eksperci są zgodni co do tego, że nowa ustawa refundacyjna będzie miała duży wpływ na sytuację aptek. Obecna sytuacja rynku aptecznego charakteryzuje się spadkiem dynamiki wzrostu – ocenili eksperci. W 2010 roku rynek farmaceutyczny osiągnął sprzedaż 26,7 mld zł: był to wzrost tylko o 2,7 proc. w stosunku do ubiegłego roku – trzy razy mniej niż w roku poprzednim. Sprzedaż leków refundowanych w 2010 roku przekroczyła 12 mld zł, dynamika wzrostu była cztery razy mniejsza niż w roku 2009.
Wiele aptek może znaleźć się w trudnej sytuacji. Grzegorz Rogaczewski i Adam Pankowski z Dziesięcina Doradcy Finansowi podkreślali, że spośród 13 350 aptek już dziś ponad 40 proc. jest w złej kondycji finansowej. Są zadłużone, a nowa sytuacja spowoduje, że hurtownie będą żądały zwrotu swoich pieniędzy za leki, skończą się też rabaty na leki, upusty cenowe. Niektóre apteki będą miały problemy z płynnością finansową.

Istotna zmiana uchwalona w nowej ustawie dotyczy zmniejszenia marży hurtowej z 8,91 do 5 proc. – Ten bolesny proces został co prawda rozłożony na trzy lata, ale trzeba sobie zdać sprawę z konsekwencji: apteki nie będą już otrzymywać trzech dostaw w ciągu dnia i nie będą miały długich terminów płatności. – W 2010 roku w przeciętnej małej aptece odnotowaliśmy spadek sprzedaży o około 8 proc. Dopiero apteki mające powyżej 300 tys. obrotu miesięcznego miały wzrosty w stosunku do ubiegłego roku. Taka apteka dziś jest w stanie bez problemu utrzymać się na rynku – podkreślali doradcy z firmy Dziesięcina.
Niepokojące jest to, że rośnie zadłużenie aptek u dostawców. – Gdyby dziś hurtownicy zażądali natychmiastowego zwrotu swoich pieniędzy, to tylko 22 proc. aptek ma 100 proc. swojego towaru; 13 proc. – 50-80 proc. Te apteki są w niezłej sytuacji. Ale wiele aptek jest w bardzo złej sytuacji: 0 proc. własnego towaru ma 25 proc. aptek, a 23 proc. ma poniżej 0 proc. własnego towaru, czyli nie ma żadnego zabezpieczenia finansowego. Te dwie ostatnie grupy aptek są najbardziej zagrożone – mówił Grzegorz Rogaczewski.

Pocieszające jest tylko to, że rośnie również ilość dobrze prosperujących aptek, niemających problemów finansowych. Mamy do czynienia z polaryzacją rynku: z jednej strony rośnie liczba aptek dobrze prosperujących, z drugiej – zmierzających do bankructwa. Widać również tendencję do łączenia się małych podmiotów w mniej lub bardziej formalne łańcuchy tworzące grupy zakupowe. W ten sposób apteki chcą zaistnieć na rynku i uratować swój byt.
Trudna może stać się też sytuacja wielu hurtowni. Średni zysk hurtowni na jednym opakowaniu leku już dziś jest jednym z najniższych w Europie – podkreślał Stanisław Kasprzyk z IMS Poland.

Spadek marży hurtowej może spowodować konieczność przeprowadzenia głębokich procesów restrukturyzacyjnych, szukania oszczędności w magazynach i logistyce oraz pogorszenie poziomu serwisu.

– Rodzi się szereg wątpliwości: jak będzie wyglądał serwis skierowany do aptek, jaka będzie częstotliwość dostaw, poziom zapasów w hurtowni i ich oferta, czy apteki będą mogły liczyć na wsparcie hurtowni? Wreszcie: jakie będą konsekwencje tego dla pacjenta – pytał Stanisław Kasprzyk.

Średni zysk hurtowni na jednym opakowaniu leku
refundacja-lekow-wykres.jpg

Test Rozpoznawania Zaburzeń Związanych z Piciem Alkoholu AUDIT

Wypełnij nasz test i dowiedz się czy masz problem z piciem alkoholu

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH