Nadzieja dla “śpiących”

Koma po grecku oznacza głęboki sen. I coraz więcej wskazuje na to, że nim faktycznie jest – nie przedsionkiem śmierci, lecz snem. A lekarze coraz częściej są w stanie wybudzić z niego pacjentów – informuje “Newsweek”.

Ludzie w komie latami leżą w domach, szpitalach czy hospicjach zawieszeni pomiędzy życiem a śmiercią. Odżywiają się dzięki sondom wprowadzonym do żołądka. Czasem poruszą ręką, otworzą oczy, ale ich spojrzenia najczęściej pozostają puste. Jak pisze tygodnik, ich bliscy czekają na cud przebudzenia, ale niewiele mają do zrobienia. Mogą ich głaskać, pielęgnować, mówić do nich. To wszystko.

Jak informuje tygodnik, ostatnio pojawiła się dla nich nadzieja. Wyniki
najnowszych badań wskazują, że wbrew temu, w co od lat wierzyliśmy, mózgi
osób pogrążonych w śpiączce pozostają aktywne. Testy nowych leków otwierają
szanse na wyrwanie chorych ze snu. Ciekawe, że te “nowe leki” to środki dobrze
już znane, tylko nikomu nie przyszło wcześniej do głowy, by je zaaplikować
ludziom trwale pozbawionym świadomości.

Doktor Ralf Clauss z Royal Surrey County Hospital w Guilford w Wielkiej
Brytanii, rozpoczyna właśnie testy kliniczne mające wykazać, że stosowany od
lat lek nasenny o nazwie zolpidem może skutecznie przywracać pacjentom
świadomość.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH