Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody

Bezpłatny staż apteczny – ciąg dalszy


W poprzednim numerze poruszyłyśmy temat bezpłatnego stażu aptecznego, którego odbycie jest warunkiem ukończenia studiów na kierunku farmacja. 1 października kolejny rocznik studentów rozpoczął 6-miesięczny staż. Na nowo rozgorzała dyskusja na temat wynagrodzenia za tę pracę.

W okresie odbywania stażu studenci mają prawo korzystać z przysługujących im przywilejów: ze zniżek na przejazdy koleją czy środkami transportu miejskiego, możliwości zamieszkania w akademiku czy też otrzymywania stypendium naukowego i socjalnego. Jednakże korzyści te są niewspółmiernie niskie w porównaniu z zarobkami stażystów przed zmianą przepisów, która nastąpiła wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej, oraz potrzebami młodego, wykształconego człowieka, pragnącego się usamodzielnić. Co prawda dyrektywa unijna wprowadziła wymóg odbycia co najmniej 6-miesięcznego stażu w ramach studiów farmaceutycznych, ale nie ma w niej nic o pracy za darmo. Gdyby tak było, okazałoby się, że państwa takie jak Wielka Brytania, Francja czy Finlandia postępują wbrew obowiązującym przepisom prawnym! Brytyjscy studenci-stażyści w ramach wynagrodzenia otrzymują od 1300 do 1800 funtów miesięcznie, we Francji zapewnione mają około 300 euro, z kolei w Finlandii – 50 proc. stawki dyplomowanego farmaceuty.

Wiele państw Unii Europejskiej boryka się z problemem wynagrodzenia stażystów. Część z nich pozostawia decyzję właścicielom aptek (Portugalia, Czechy, Niemcy). Część z nich, wśród nich Polska, poprzestaje na świadczeniach studenckich.
Emilia Trzaska, Patrycja Klimek
Młoda Farmacja, Wydział Farmaceutyczny AM w Warszawie

Opinie studentów-stażystów
Lucyna Gołębiowska:
Wolałabym spędzić cały rok na płatnym stażu niż jeszcze pół roku „objadać” rodziców. Wolę dostawać „stażowe” pieniądze i chodzić do apteki koło domu, niż korzystać z ulgi ZTM-u, ale płacić za akademik i wyżywienie w obcym mieście.

Apteka ma dodatkową parę rąk do pracy. Nie chodzi tu tylko o pracę na recepturze, ale też przyjęcie i metkowanie towaru, ustawianie go na półkach itp.

Takie postępowanie jest krzywdzące dla studenta szkoły wyższej, jeśli weśmie się pod uwagę, że stażyści technicy dostają wynagrodzenie. Nie rozumiem, w czym tamci stażyści są lepsi od nas? Owszem, nasz staż jest dużo krótszy, ale czy to jest powód, żeby przyszli magistrzy odbywali go za darmo?

Agnieszka Koziorowska:
Ministerstwo zafundowało środowisku farmaceutycznemu kolejną gorzką pigułkę, równając tytuł farmaceuty z tytułem aptekarza. To nic, że czwarta część studentów nie zamierza pracować w aptece i jest zmuszona, chcąc nie chcąc, „odrabiać pańszczyznę”.

Nie da się wytłumaczyć faktu, że zarówno lekarze, jak i technicy farmaceutyczni uznani zostali za wystarczająco kompetentnych do pracy i otrzymywania za nią wynagrodzenia już w okresie stażu, a tylko przyszli farmaceuci muszą to robić za darmo, w ramach nauki. Widać jesteśmy tak niedouczeni, że wymaga to takiego postępowania… Lekarze nie pozwoliliby na taką sytuację! Zaś środowisko farmaceutyczne nabrało „wody w usta”, gdyż większość aptek jest zadowolona z pojawienia się na rynku wykwalifikowanej, bezpłatnej siły roboczej. Jest to działanie krótkowzroczne i już niedługo na wszystkich się odbije. Obecnie mam bardzo dobrze płatną pracę. Niestety, muszę ją odwiesić na pół roku, gdyż będę pracować za darmo tam, gdzie nie widzę dla siebie żadnej przyszłości.

Aleksandra Cieloch:
Większość studentów, wiedząc, że staż jest bezpłatny, nie wkłada w niego wysiłku i chce go jak najszybciej skończyć. Dlatego myślę, że wprowadzenie płatnego stażu byłoby świetną motywacją do pracy. Ludzie zaczęliby poważnie traktować staż – jako początek czegoś, co ma im w przyszłości dać chleb i satysfakcję. Czujemy się farmaceutami po 5 latach naprawdę ciężkich studiów.

Dorota Całka:
Kwestia tego, czy staż jest płatny czy nie, powinna zależeć od właściciela apteki. Oczywiście wielu właścicieli wykorzystuje to, że sprawa płatności nie jest uregulowana. Problem leży więc gdzieś między studentem a właścicielem apteki. Przecież przez te kilka miesięcy pracujemy jak normalny pracownik tyle tylko, że za darmo.

Katarzyna Habedank:
Młodzi farmaceuci zostali potraktowani jak personel zastępczy, który pracując na cały etat nie dostaje za to ani złotówki. Władze uczelni nazywają ten staż 6-miesięczną praktyką, zasłaniając się przywilejami studenta, z których może on w tym czasie korzystać. Nie jest to sprawiedliwe, bo nie każdy korzysta ze stypendium naukowego czy socjalnego. Poza tym, mimo ukończenia edukacji, jesteśmy zmuszeni żyć „na garnuszku” u rodziców. Osobiście chciałabym zwolnić moich rodziców z obowiązku utrzymywania mnie. W państwie prawa każdy obywatel za swoją pracę powinien dostawać godziwe wynagrodzenie.

Dariusz Rożkiewicz (ukończył staż):
Mam wrażenie, że w majestacie prawa w pewnym stopniu wyzyskuje się młodych adeptów farmacji. Trudno nie zgodzić się z autorami ustawy, że staż to okres nauki, a za naukę nie powinno się płacić. No właśnie, za naukę. Z pewnością istnieją apteki, w których pracownicy mają wystarczająco dużo czasu i dobrej woli, aby przyuczać stażystów do zawodu. Niestety, w wielu z nich mogą oni liczyć głównie na szkolenia z zakresu metkowania towaru lub z receptury. Mimo szczerych chęci, nie dostrzegam kształcących aspektów naklejania nalepek czy wykonywania po raz 199 tej samej maści. W takiej sytuacji warto pomyśleć choćby o minimalnym wynagrodzeniu dla stażystów za trud włożony w tę czysto fizyczną pracę. Rozumiem trudną sytuację aptek, ale proszę też o zrozumienie trudnej sytuacji studentów, którzy podczas stażu pracują 8 godzin dziennie na różnych zmianach i nie są w stanie podjąć dodatkowej pracy, a tym samym zarobić na swoje utrzymanie.

Jestem pewien, że niewielkie kwoty wypłacane stażystom nie uszczupliłby finansów apteki, a na pewno zmotywowałby stażystę do jeszcze bardziej efektywnej pracy.

Opinie opiekunów i wykładowców

prof. dr hab. Andrzej Tokarz
Prodziekan ds. Dydaktyczno-Wychowawczych Wydział Farmaceutyczny AM w Warszawie

W naszym życiu społecznym coraz bardziej rozpowszechnia się zwyczaj kwestionowania już podjętych decyzji i prowadzenia niekończących się dyskusji na ich temat. Przykładem jest dyskusja o bezpłatnych stażach i niezadowolenie studentów nieotrzymujących wynagrodzenia za pracę wykonywaną w ramach 6-miesięcznej praktyki aptecznej.

Jest to słuszna zasada wynikająca z konstrukcji prawnej określającej strukturę i charakter praktyki aptecznej. Praktykę odbywają studenci, „świeżo upieczeni” absolwenci, ale nie magistrowie farmacji z pełnymi prawami wykonywania zawodu. W przyjętym rozwiązaniu uczelnia sprawuje kontrolę nad przebiegiem praktyki oraz ma wpływ na warunki w jakich się one odbywają. Obawiam się, że w przypadku (rozważając teoretycznie) podjęcia decyzji o finansowaniu praktykantów przez apteki, stroną decydującą o wszelkich sprawach stawałby się zatrudniający (właściciel apteki), a to, wobec dotychczas odnotowanych anomalii w traktowaniu praktykantów, mogłoby prowadzić do pogłębiania tych problemów. Przywilej korzystania z uprawnień studenckich w czasie trwania praktyki ma również swój wymiar finansowy.

Jeśli chodzi o problem ferii, popieram postulat studentów, aby mieli prawo do korzystania z ferii zimowych oraz wolnych dni świątecznych.

Marcin Cerkowniak
„Apteka na Redzie” w Szczecinie

Sześciomiesięczny staż magistra farmacji odbywany w ramach nauki po ukończeniu studiów powinien być częściowo płatny. Uważam, że przez pierwsze trzy miesiące stażysta powinien wykonywać czynności w aptece bez wynagrodzenia, ponieważ nie ma żadnego doświadczenia w pracy, tym bardziej w pracy w aptece, nie zna przepisów, oprogramowania aptecznego oraz – co najważniejsze – nie posiada praktycznej wiedzy, którą ma zdobyć właśnie w czasie stażu.

Kolejne trzy miesiące stażu powinny być płatne, aby zachęcić młodego człowieka do wytężonej pracy w aptece.

mgr farm. Kapitolina Tychmanowicz
„Apteka Radosna” w Warszawie

Staże powinny być bezpłatne! Stażyści-studenci korzystają ze wszystkich świadczeń stypendialnych, zniżek studenckich oraz z możliwości zakwaterowania w akademiku. Staż w aptece jest przedłużeniem studiów. W jego trakcie student wykorzystuje wiedzę teoretyczną zdobytą na uczelni. Ma możliwość wykonywania leków recepturowych, wydawania leków gotowych pod okiem opiekuna stażu. Należy zauważyć, że studenci udający się na staż do apteki charakteryzują się różnym poziomem wiedzy. Są tacy, którzy stosunkowo szybko potrafią wykorzystać wiedzę teoretyczną w praktyce. Natomiast niektórym zabiera to znaczniej więcej czasu. W szkolenie i pomoc młodemu aptekarzowi zaangażowany jest również cały personel apteki.

dr n. farm. Sławomir Białek
Wydział Farmaceutyczny AM w Warszawie

Każdy staż zawodowy ma na celu przygotowanie studentów do przyszłej pracy. Aby mogli oni zdobyć odpowiednie doświadczenie, które ma im pomóc w dalszej karierze, muszą sami aktywnie brać udział w stażu.

Opiekun powinien nadzorować ich pracę, patrzeć jak podejmują decyzje i ewentualnie je poprawiać. W razie jakiejkolwiek wątpliwości stażysta zawsze powinien mieć możliwość zwrócenia się do opiekuna z prośbą o pomoc. Zalecenia, iż w trakcie stażu to opiekun pracuje, a stażysta stoi obok i przygląda się, są – moim zdaniem – bez sensu i zmieniają ideę organizowania takich staży. To stażysta powinien pracować, a opiekun kontrolować jego pracę, bo tylko wtedy może zdobyć to pierwsze, prawdziwe doświadczenia zawodowe.

Zatem jeśli student w czasie stażu pracuje, to powinien otrzymywać za swoją pracę wynagrodzenie. Powinien być traktowany jak pracownik danej apteki, rezygnując z ulg studenckich. Powinien pracować w ferie i święta zgodnie z harmonogramem pracy apteki, w której odbywa staż. Oczywiście kwestią do rozwiązania pozostaje wysokość wynagrodzenia oraz kto powinien je wypłacać – uczelnia czy aptekarz, u którego stażysta pracuje.

Czy ten problem jest do rozwiązania? Myślę, iż przy dobrej woli i chęci współpracy osób zaangażowanych w organizację staży – TAK.

Nikt nie pyta Cię o zdanie, weź udział w Teście Zaufania!

To 5 najczęściej kupowanych leków na grypę i przeziębienie. Pokazujemy je w kolejności alfabetycznej.

ASPIRIN C/BAYER | FERVEX | GRIPEX | IBUPROM | THERAFLU

Do którego z nich masz zaufanie? Prosimy, oceń wszystkie.
Dziękujemy za Twoją opinię.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH