Apteka po duńsku


Wielu farmaceutów w trakcie swoich zagranicznych, wakacyjnych wojaży wchodzi z ciekawości do miejscowych aptek. To doskonała okazja do przyjrzenia się pracy naszych kolegów po fachu, poznania nowych rozwiązań.

Będąc w tym roku na duńskiej wyspie Bornholm, wstąpiłem do małej apteki w przybrzeżnej miejscowości Nexo. Po wejściu do stosunkowo niewielkiej ekspedycji, stanąłem z boku i zacząłem przyglądać się pracy naszych kolegów.

System kolejkowy
Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę był znajdujący się w tej aptece system „kolejkowy”. Pacjenci po wejściu do środka wyciągali z zasobnika przy drzwiach bilet z numerem i czekali – siedząc lub oglądając wystawy – na swoją kolej. Po stosunkowo krótkiej chwili (34 minuty) numer z ich bilecika wyświetlał się na umieszczonej w ścianie tablicy, a któryś z farmaceutów zapraszał osobę z tym numerem do pierwszego stołu.
Po podejściu do stanowiska pacjent rozmawiał krótko z farmaceutą i kupował u niego preparaty OTC lub podawał mu receptę. W tym drugim przypadku recepta znikała w rękach farmaceuty, a pacjent odchodził od stanowiska – siadał sobie przy stoliku lub wychodził z apteki. Farmaceuta przystępował natomiast do obsługi kolejnej osoby.

Realizacja recepty
Po paru minutach w okienku znajdującym się w jednym z rogów sali pojawiał się pojemnik z lekami. Jeden z pracowników brał je, podchodził do pierwszego stołu i wołał osobę, dla której przygotowano preparaty. Następnie wydawał pacjentowi leki i podobnie jak u nas kontrolował ich zgodność. Ponadto farmaceuta naklejał na każde opakowanie bezpośrednie (tubka, blister) małą karteczkę. Dowiedziałem się później, że zawiera ona nazwę preparatu, nazwisko pacjenta i sposób dawkowania specyfiku. Zauważyłem również, że w przeciwieństwie do naszych aptek jeden farmaceuta pracował na różnych stanowiskach, a nie na jednym.

Rodzinne apteki
Po kilkunastu minutach obserwacji podszedłem do jednego z pracowników i uprzejmie zapytałem, czy mógłbym porozmawiać z kimś po angielsku. Po chwili zjawił się miły pan (właściciel apteki). Przedstawiłem się, powiedziałem, że jestem farmaceutą z Polski i przyglądam się ich pracy. W krótkiej rozmowie dowiedziałem się od niego, że duńskie apteki są raczej rodzinnymi interesami i jest ich stosunkowo niedużo – na każdą z nich przypada około 5 tys. pacjentów. Dowiedziałem się również, że ich placówki nie wykonują leków robionych. Zostałem zaproszony do zwiedzania apteki, w trakcie tej wycieczki dowiedziałem się więcej o duńskim systemie pracy.

Recepta elektroniczna
Wszelkie informacje na duńskich receptach są drukowane – zaczynając od nazwiska pacjenta, a kończąc na dacie wystawienia. Wyposażone są również w kod kreskowy. Po jego sczytaniu farmaceuta uzyskuje dostęp do elektronicznej wersji recepty, wprowadzonej wcześniej do centralnej bazy. Zawiera ona te same dane co recepta papierowa, czyli imię i nazwisko pacjenta, nazwy przepisanych leków i ich dawkowanie.

System ten wyświetla równocześnie dane o zwykle stosowanym dawkowaniu przepisanych preparatów i informacje o wszystkich innych zaleconych obecnie i wcześniej lekach. Pozwala to na wyłapanie ewentualnych interakcji zachodzących pomiędzy przyjmowanymi preparatami. Farmaceuta sprawdza te informacje, a następnie drukuje małe kartki – nalepki, o których pisałem wcześniej.

Wydawanie leku
W największym pomieszczeniu apteki znajdują się stanowiska, na których przygotowuje się leki. Naprzeciwko nich zlokalizowano nowoczesny system szaf aptecznych, a nad nimi podajniki na najczęściej wydawane preparaty. To właśnie w tym pomieszczeniu przygotowuje się leki dla pacjentów. Jak już wspomniałem, robi to inna osoba niż ta, która leki wydaje – dzięki temu lepiej kontrolowany jest sposób realizacji recepty.

Miałem też możliwość przyjrzeć się wprowadzonemu niedawno (2 lata temu) sposobowi przygotowywania leków. Apteka, po otrzymaniu zlecenia w postaci recepty, preparuje dla pacjenta taśmę złożoną z szeregu
połączonych ze sobą torebek, w których znajdują się jednorazowe dawki jednego lub kilku leków. Torebki ułożone są kolejno i odpowiednio oznaczone (dzień i pora zażycia). Jest to doskonałe rozwiązanie dla starszych osób, które często mają kłopoty z regularnym i systematycznym przyjmowaniem lekarstw. Taka taśma przygotowana jest na 15 dni kuracji i może być gotowa następnego dnia po przyjęciu zlecenia.

Apteczki dla kutrów
Do specyfiki tej zlokalizowanej w nadbrzeżnej miejscowości apteki należy przygotowywanie apteczek dla kutrów (Nexo jest portem rybackim) i statków. Apteczki te przygotowuje się na podstawie międzynarodowych standardów uwzględniających obszar pływania jednostki i jej charakter (inne dla jachtów żaglowych, inne dla kutrów).
Duńscy koledzy mają sporo pracy. Mimo to, każdego ze swoich klientów witali serdecznie, poświęcali mu swój czas i służyli pomocą. A robili to z przekonaniem i uśmiechem na twarzy.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH