Zespół nocnego jedzenia

Zespół nocnego jedzenia


Dopada w nocy. Nie można go zignorować. To głód, który prowadzi prosto do kuchni. Musisz coś zjeść, bo inaczej nie zaśniesz.

Zaburzenia odżywania to inaczej zaburzenia nawyków żywieniowych lub zachowań polegających na kontroli masy ciała. Według aktualnych kryteriów należą do nich: anoreksja, bulimia oraz nieokreślone zaburzenia odżywania, takie jak np. zespół jedzenia nocnego (NES, Night Eating Syndrom).

Po raz pierwszy nietypowy wzorzec odżywiania w trakcie snu opisano w 1955 roku. Badania prowadzone były na grupie osób otyłych. Jak się okazało, problem nocnego jedzenia dotyczy głównie tych osób, które mają więcej kilogramów niż powinni. Chorzy na NES zazwyczaj pamiętają o tym, że podjadali w nocy. Jednak istnieje też inna odmiana dolegliwości. Osoby nią dotknięte, nie są świadome tego, że nocą zaglądają do lodówki.

Wstydliwy problem
Zespół jedzenia nocnego jest dolegliwością złożoną, której nie należy bagatelizować. U osób chorych bezsenność pojawia się nawet trzy razy w tygodniu. Odczuwają one wysokie wieczorne łaknienie (polegające na spożywaniu co najmniej połowy dziennej ilości kalorii po godzinie 19.) oraz poranny głód. Posiłki cierpiących na NES są zwykle niewielkie (choć częste) w ciągu dnia. Ich skład bazuje na tłuszczach i węglowodanach prostych. Chorzy jedzą niechętnie, niemal z przymusu. Niedobory żywieniowe odrabiają dopiero w nocy.

Chorzy, nawet jeśli wiedzą, że mają problem, nie chcą o nim mówić. Poza tym – jak już wiadomo – są to zwykle ludzie otyli, a nocne jedzenie tylko tę otyłość zwiększa. Do tego dochodzi długotrwały, często przewlekły stres, a nawet depresja. Osoby cierpiące na NES skarżą się na zmęczenie, uczucie wstydu oraz winy. Mogą się u nich pojawić zaburzenia na tle lękowym, a także spadek poczucia własnej wartości. Dochodzą do tego dolegliwości towarzyszące otyłości: nadciśnienie, cukrzyca, choroby krążenia.

Przyczyny nocnego łakomstwa
Zespół jedzenia nocnego ma prawdopodobnie podłoże genetyczne. Występowaniu NES sprzyjają także zaburzenia snu (m.in. zespół niespokojnych nóg, bezdech senny), odstawienie alkoholu, papierosów i kawy oraz nadmierny stres.

W licznych badaniach wykazano też, że NES związany jest zaburzeniem regulacji całodobowego wydzielania dwóch hormonów: melatoniny i leptyny. Melatonina to hormon snu, obniżenie jej stężenia pogarsza jego jakość. Dlatego podejrzewa się, że właśnie jej niskie stężenie we krwi może powodować przerwy we śnie. Co więcej obniżonemu stężeniu melatoniny towarzyszy często niski poziom leptyny. Leptyna z kolei jest hormonem wpływającym na uczucie łaknienia oraz utrzymanie stanu snu. W przypadku obniżenia jej stężenia może dojść do wzrostu łaknienia w godzinach nocnych i do pogorszenia jakości nocnego odpoczynku. Ta teoria hormonalna sporo wyjaśnia. Pojawiają się jednak głosy, że zaburzenia gospodarki hormonalnej nie są przyczyną, tylko skutkiem NES.

To choroba uleczalna
Wiadomo, że serotonina jest hormonem odpowiadającym za pozytywny nastrój, prawidłowy sen i… napady głodu (w przypadku niskiego jej stężenia). Organizm syntetyzuje ją z aminokwasu – tryptofanu. Dlatego chorzy na NES powinni dostarczać organizmowi jak najwięcej tryptofanu, szczególnie w posiłkach popołudniowych i wieczornych. Dawniej zalecano spożywanie przed snem białego sera czy picie szklanki mleka. Jednak najlepszymi źródłami tryptofanu są: soja, sezam, słonecznik, dynia, kasza manna, migdały, orzechy arachidowe, orzechy pistacjowe, orzechy włoskie, kasza gryczana, sery żółte i kakao.

Znaczna część naukowców uważa, że kolacja będąca połączeniem żywności bogatej w tryptofan z żywnością o wysokim indeksie glikemicznym daje najlepsze rezultaty terapeutyczne. Wieczorny posiłek o wysokim indeksie glikemicznym wpływa na zwiększenie wydzielania insuliny, a to z kolei pomaga w transporcie tryptofanu do mózgu. Jednocześnie insulina sprzyja zwiększonemu wchłanianiu innych związków (utrudniających wykorzystanie tryptofanu) do mięśni i tkanek. Dzięki temu wzrasta tylko poziom dobroczynnego tryptofanu.

Bardzo ważne jest również regularne spożywanie posiłków, najlepiej 4-5 razy dziennie. Jedzenie o stałych porach programuje organizm na wykorzystywanie dostarczanych składników odżywczych w trakcie dnia. A pominięcie któregokolwiek posiłku może prowadzić do rozregulowania organizmu. Sprzyja to nocnemu podjadaniu.

Jednak ze względu na to, że NES jest poważną chorobą, wymaga często nie tylko modyfikacji nawyków żywieniowych, ale też specjalistycznego leczenia: psychologicznego i farmakologicznego. Warto więc przełamać wstyd i powiedzieć o problemie lekarzowi. Bo nieleczony zespół nocnego jedzenia może prowadzić do depresji i coraz większej otyłości. A ta do powikłań z nią związanych. Najważniejsze więc, to przerwać błędne koło choroby.


Ważne na co dzień
Przestrzeganie poniższych zasad pomoże uniknąć zespołu nocnego jedzenia:

  • regularne spożywanie 4-5 posiłków w ciągu dnia,
  • jedzenie kolacji na 2-3 godziny przed snem (posiłek ten powinien być lekkostrawny, zawierający dodatek nabiału z dodatkiem warzyw lub owoców),
  • wietrzenie pokoju przed snem, wyłączenie komputera i telewizora, wyciszenie się,
  • regularne uprawianie sportu, który dotlenia organizm i ułatwia zasypianie.

Nie zawsze jest to NES
Warto pamiętać, że nie każdy, kto podjada w porach wieczornych, musi być chory na NES. Nocne wycieczki w stronę kuchni mogą być zwykłym podjadaniem, w pełni świadomym i kontrolowanym. Częstość występowania zaburzeń odżywiania związanych ze snem wynosi 1-2 proc. Ale skala problemu u osób z nadwagą i otyłością jest znacznie większa, niż u ludzi szczupłych. Waha się, w zależności od ilości dodatkowych kilogramów, w granicach 9-60 proc.


Jak postawić diagnozę?
Jednym z podstawowych sposobów stwierdzenia NES jest przeprowadzenie krótkiego testu składającego i określenie kryteriów Stunkarda.

  • O występowaniu zespołu jedzenia nocnego mogą świadczyć:
  • poranna anoreksja, czyli pomijanie śniadań,
  • spożywanie przynajmniej połowy dziennej dawki energii w godzinach wieczornych,
  • wybudzanie się ze snu nocnego przynajmniej raz w ciągu nocy (trzy razy w tygodniu) z zachowaną pełną świadomością,
  • utrzymywanie się objawów przez okres 3 miesięcy,
  • pogarszanie się nastroju wraz z upływem dnia (niepokój, zmęczenie, napięcie, rozstrojenie, poczucie winy).

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH