Niezdrowy tłuszcz

Aż 6 mln Polaków ma niealkoholowe stłuszczenie wątroby, które może prowadzić do stanów zapalnych i włóknienia tego narządu, a nawet – choć rzadko – do marskości.

Jak informuje prof. Janusz Cianciara z Kliniki Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej w Warszawie “niealkoholowe stłuszczenie występuje u osób, które w
ogóle nie piją alkoholu lub piją go w ilościach nie uznawanych za szkodliwe. Na rozwój schorzenia wpływają predyspozycje genetyczne, ale do ważnych jego przyczyn należą też zła, zbyt tłusta i kaloryczna dieta, brak ruchu oraz nadużywanie leków uspokajających i przeciwbólowych”.

Według prof. Cianciary, problem stłuszczenia wątroby narasta w krajach bogatych, gdzie coraz więcej osób cierpi na otyłość lub nadwagę. W Polsce dotyczy to jednej czwartej mieszkańców, z czego aż 60 proc. cierpi na stłuszczenie wątroby.

Jak przypomniał badacz, osoby te bardzo często mają objawy tzw. zespołu metabolicznego. Objawia się on otyłością brzuszną, podwyższonym ciśnieniem krwi, jak również zaburzeniami w gospodarce tłuszczowej, np. zbyt małą ilością “dobrego” cholesterolu i zbyt wysokim poziomem trójglicerydów oraz w
gospodarce węglowodanowej – oporność na insulinę, podwyższony poziom cukru we krwi i ryzyko cukrzycy typu II.

“Warto więc pamiętać, że stłuszczenie wątroby może świadczyć o innych poważnych problemach zdrowotnych, które warto zdiagnozować” – podkreśla prof. Cianciara.

Do objawów schorzenia badacz zalicza uczucie zmęczenia i osłabienia, powiększenie wątroby i uczucie dyskomfortu po prawej stronie brzucha oraz – u większości pacjentów – nieprawidłowe próby wątrobowe. Jak wyjaśnił, schorzenie rozpoznaje się – w 80-90 proc. – dzięki badaniu ultrasonograficznemu. Diagnozę można potwierdzić na podstawie wyników biopsji.

Prof. Cianciara mówi, że stłuszczenie wątroby trudno jest wyleczyć całkowicie, ale dzięki zrzuceniu zbędnych kilogramów i zmianie stylu życia – przestawieniu się na mniej kaloryczną dietę i podejmowaniu regularnej aktywności fizycznej – można znacznie cofnąć ten proces. “Już po roku wprowadzenia takich zmian,
obserwuje się znaczny spadek stłuszczenia” – wyjaśnia ekspert.

Zdaniem dr Kozłowskiej-Wojciechowskiej, ważną rolę w leczeniu stłuszczenia mogą odgrywać fosfolipidy (jak np. lecytyna), związki będące głównymi składnikami błon komórkowych i pośredniczące w przekazywaniu sygnałów między komórkami. Wykazują one działanie ochronne wobec hepatocytów (komórek wątroby) i wspomagają ich regenerację. Ich działanie polega m.in. na usuwaniu tłuszczów z tego narządu oraz hamowaniu ich odkładania.

Jak zaznaczyła badaczka, wiele produktów żywnościowych zawierających duże ilości fosfolipidów, jest też bogatym źródłem cholesterolu – np. żółtko jaja, czy móżdżek. Dlatego nie można z nimi przesadzać. Sporo fosfolipidów zawierają też kiełki pszenicy, orzeszki ziemne czy płatki owsiane. Według Kozłowskiej-Wojciechowskiej, dobrym źródłem tych związków jest np. soja, która zawiera też korzystne dla zdrowia wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

Ważne jest, by pamiętać, że styl życia może łagodzić genetyczne predyspozycje do przybierania na wadze i stłuszczenia wątroby.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH