Nie wpadajmy w panikę (grypa)


Wywiad z dr. n. med. Pawłem Grzesiowskim, kierownikiem Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków.

Wiele osób lekceważy objawy grypy, biorąc je za zwykłe przeziębienie i odwrotnie – zwykłe przeziębienie bierze za objawy grypy. Jak uniknąć tej pomyłki?

Przeziębienie, tak jak grypa, to choroba wirusowa, ale wywołana przez inne mikroorganizmy. Różnica między przeziębieniem a grypą jest czasami niewielka, zwłaszcza gdy ta ostatnia przebiega łagodnie. Jednak u części chorych grypa sezonowa ma ciężki przebieg. Występuje wysoka gorączka, bardzo duże osłabienie, bóle mięśni i kości, uporczywy suchy kaszel, czasami zapalenie spojówek.

Grypa jest także inna pod względem ryzyka powikłań. Pogrypowe zapalenia ucha środkowego, zatok czy płuc nie są rzadkością, tymczasem po przeziębieniu zdarzają się niezmiernie rzadko.

Czasami słyszymy stwierdzenie: „Miałem grypę, wziąłem antybiotyk i mi przeszło”. Czy antybiotykoterapia ma sens w przypadku grypy?

Podanie antybiotyku z powodu grypy to błąd w sztuce medycznej. Grypę wywołuje wirus, a antybiotyki nie działają na wirusy. Jeśli jednak pogrypowe zapalenie ucha czy płuc wywołane jest przez bakterie, to podanie antybiotyku jest jak najbardziej wskazane.

Jakie mogą być konsekwencje nieleczonej grypy?

Sezonowej grypy u zdrowych osób nie leczymy lekami przeciwgrypowymi, podajemy tylko leki objawowe, np. przeciwgorączkowe, przeciwbólowe czy ułatwiające odkrztuszanie. Najważniejsze w leczeniu grypy jest zadbanie o siebie, o właściwy odpoczynek. Należy pamiętać o uzupełnianiu płynów, lekkiej diecie, a także o śnie.

Konsekwencje zaniedbanej grypy mogą być poważne. Jednym z najcięższych powikłań jest zapalenie mięśnia sercowego, które może przebiegać skąpoobjawowo, ale po pewnym czasie pojawiają się zaburzenia rytmu serca.

Czy to prawda, że grypa jest chorobą sezonową?

Tak. Grypa jest zależna od klimatu i pogody, jednak nowy wirus pojawił się na początku wiosny i mimo ciepłego lata szerzy się na całym świecie. Największa fala zachorowań pojawi się zapewne jesienią i trudno dziś przewidzieć rozwój sytuacji, gdy nowy wirus będzie współistniał z sezonowymi wirusami grypy.

W jaki sposób można uniknąć infekcji?

Wirus przenosi się drogą kropelkową i dlatego należy unikać bliskiego kontaktu z ludźmi, którzy kaszlą i kichają. Opiekując się chorym, można założyć maskę ochronną na twarz, a także należy często myć i dezynfekować ręce. Osoby kaszlące czy kichające powinny zasłaniać chusteczką twarz, aby nie rozsiewać wirusa w najbliższym otoczeniu.

Jedynym skutecznym sposobem ochrony przed grypą są coroczne szczepienia ochronne. Szczególnie zaleca się je osobom z tzw. grup ryzyka, a więc osobom po 50. roku życia, ludziom, którzy cierpią na przewlekłe schorzenia, a także personelowi medycznemu i wszelkim służbom mundurowym.

Warto pamiętać, że szczepionka przeciw grypie sezonowej na rok 2009/2010 jest już wyprodukowana i niebawem będzie dostępna w aptekach. Jednak ta szczepionka nie zawiera składników chroniących przed zakażeniem nowym wariantem wirusa grypy, który obecnie wywołał pandemię.

Coraz więcej słyszymy o różnych odmianach grypy, mutacjach wirusów. Czy rzeczywiście grozi nam jakieś niebezpieczeństwo?

Pandemia nowej odmiany grypy jest już faktem. Do dziś na całym świecie potwierdzono ponad 150 tys. przypadków zachorowań w ponad 100 krajach. Nie ma powodu wpadać w panikę, ponieważ nowy wirus zachowuje się tak jak inne warianty wirusa grypy, tzn. przenosi się głównie drogą kropelkową. W Europie większość przypadków zachorowań miała łagodny przebieg w postaci zakażenia górnych dróg oddechowych (kaszel, katar, ból gardła, bóle mięśni, osłabienie, gorączka).

Nowy wirus jest wrażliwy na dostępne leki przeciwgrypowe II generacji, czyli Tamiflu i Relenza. Jedynym skutecznym sposobem powstrzymania pandemii będzie nowa szczepionka, która – jak zapowiada WHO – pojawi się na rynku jesienią tego roku.

Dziękuję za rozmowę.

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH